Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ta stara zza drzwi obok wyżej sra niż dupe ma
Pani psor od lingua latina znaczy się sasiadka
Z dyktafonem lata w te i wewte
Wrzód na dupie całego bloku

I tylko khha!.. khha! psia jucha
Jakby chciała z siebie odchrząknąć
Całe swe francowate życie

A na zdrowie! Na-sz ci
Nie zdejmę z niej skalpu w tym tygodniu
Jadę z Ryśkiem po choinkę

Opublikowano

chodziło mi jak zwykle o coś innego niż to pokazałem....choinka jest symbolem życia, zmainy, szansy....i nawet taka nienawiść której kozłem ofiarnym jest staruszka, może się jakby na chwilę złamać....stąd tylko próba, może kiedys zaśpiewam pełnym głosem...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Spoko, mnie się przypomniał sobowtór Rysia-pysia na wozie z choinkami, tuż po powrocie z Lądka Zdrój
;))

czy ta staruszka ( nie na pasach, tylko) na chwilę łamiąca się ("wyżej sra niż dupe ma") naprawdę uważasz jest kozłem ofiarnym nienawiści?
Ja tam się uśmiałem. :)
Pozdrawiam
Opublikowano

tu nie chodzi o nią ani o mnie ale o to, że siedzimy na dupach w święta i świętujemy koniec roku swieta światła, robimy szopki i lulamy czerwonego skrzata na puszce coca coli...stąd sarkazm i ironia...na tyle nas stać w te święta by jej nie zamęczyć....szukam tego co trudne i niemodne...święta? cóż to za święta....ślina...korek na wodzie....

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




nie wiem czy to umyślnie czy nie, ale widzę tu gwarę chełmżyńską, jedyną w swoim rodzaju w całym kraju. Mylę się sądząc, że pochodzisz z tego rejonu?
Opublikowano

nie pochodzę z tego rejonu...ale jeśli tam tak mówią to jadę...to miasto poetów :)
a tak na poważnie to lubie kiedy wiersz ma rytm, i sporo emocji...uciekam od intelektualnych abstrakcyjnych związków wyrazowych, które są tak indywidualne że mało zrozumiałe...raczej staram się wytworzyć obraz...pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W  Weronie...   stoi dom który  nie jest twoim domem  balkon który nie jest  twoim balkonem nie czeka na  letnie śpiewy w poświacie miesiąca   byłaś Julią teraz nie jesteś  byłaś na balkonie oko błękitu nie było łagodne  a w kawie nie było Norwida  stał dom - dom pobielany bo dwór to nie był    ani gościniec  ani droga do Werony jesteś Julią  w negatywie  bo kochasz na stałe i wciąż jeszcze żyjesz  serce - piosnka Norwida  
    • Przeczytałem, na filmie się pośmiałem, przy wierszyku zamyśliłem. Serdeczności. 
    • Żyjemy by kochać  I być kochanym    A potem umieramy Odchodząc z niczym    Nadzy jak nas  Pan Bóg stworzył    I nie odradzamy się    Może tylko w myślach  Najbliższych nam osób    A zabawa dalej  Gdzieś tam trwa...
    • Słoik z miodem stoi tam, gdzie go postawiłaś. Zaschnięta żółta kropla na gwincie – twój ostatni odcisk palca, którego nie mam śmiałości zetrzeć. To teraz mój relikwiarz. W sypialni zapach jest najgorszy: mieszanka twoich perfum i tej dusznej, słodkawej woni, którą przyniosłem na swetrze z oddziału. Nie wietrzę. Boję się, że jak otworzę okno, to wywieje stąd resztki twojego imienia. Próbuję czytać, ale litery są jak martwe owady. W łazience dwie szczoteczki do zębów – jedna wciąż mokra, druga sucha od tygodnia, sztywna, jakby skamieniała z przerażenia. Patrzę na nią i czuję, jak drętwieje mi szczęka. Nie ma żadnego „ja” ani „to”. Jest tylko numer autobusu, który zawsze spóźnia się o 18:12, i fakt, że kupiłem dwa chleby, choć nie mam kogo karmić. Stoję nad zlewem i kruszę ten nadmiar do kosza, bo nawet ptaki na parapecie wydają się zbyt głośne, zbyt żywe, zbyt pewne jutrzejszego ziarna. Kiedy kładę się spać, przesuwam się na samą krawędź. Zostawiam ci miejsce. Zimna połowa materaca jest teraz jedynym dowodem na to, że kiedykolwiek istniał jakiś porządek świata. Słucham, jak stygną kaloryfery – to jedyny dialog, na jaki mnie jeszcze stać.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Gra-Budzi-ka Wagary to była przygoda, a zegarek był cichym partnerem. :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...