Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

siedze we mgle dymu portowego
mgła rozkłuwa mi płuca całe
a jednak wciąż tkwię w mgle gęstszej i gęstrzej
zawiesiła mnie i nie puszcza
a rwę się i uciec chcę
a wciąż tkwię
i tkwię i uciec chcę
Wiec czołgam się
I błagam: spójrz!
A Ty jakby obca i inna już
Spogladasz obco w gorę.

Część z tych co mnie widzą
Mowią oszalał, i choc im
Obojętny cały, to nadal
Plują i kopią
Rwą i gniotą
Smieją i drwią
Drapią i gryzą
Biją i szarpią
I choć czuję to w szpiku samym najgłębiej
Błękitniejsze to niż twoje
Milczenie bezkolorowe.

Opublikowano

Panie bracie! Kiedy zacząłem czytać ten wiersz, przypomniałem sobie o niektórych własnych wierszach. Podobieństwa w spojrzeniu na tematykę oraz drobne - w stylu. Niezwykle interesujące są również pozostale twoje wiersze, jednak nie będę specjlanie pod każdym pisał pochwał :) dlatego wspominam o tym wyłącznie tu.
Wiele moich tekstów nie może się równać z twoimi. Ars perfectior.
Pozdrawiam i chylę czoło.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Czarek Płatak dla mnie ten wiersz jest tęsknotą za światem, gdzie natura wiodła prym. Na pierwszy plan wysuwa się łąka, rudzik, mniszek itd. Ten sielski obrazek tak bardzo wtopił się w ten  "betonowy świat", że zanikł nieomal, pozostawiając nieogarniony żal i poczucie utraty czegoś ważnego...Bardzo ciekawy wiersz Czarku...ale wiadomo u Ciebie tylko takie niebanalne, jedyne w swoim rodzaju

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Chwała absolutna rządzi życiem moim wędruję po śniegu mistycznym padołem jęki przeraźliwe od rana wydaję jakbym raz za razem pchał serce nahajem. Myśli łomotania głowa już nie słucha wręcz zalewa pamięć rozogniona jucha i choć nie notuję wizji rozpalonych strofy żarem kwitną od zewnętrznej strony. Wrota ust ściśnięte oczy zacieśnione ręce zaplątane chronią uszy moje a z rany na piersiach w odwrotnym zwierciadle czytam moje myśli wypalone zgrabnie. Furia wściekła truje przeszywa na wylot nie pchaj mnie do nieba to nie moja chwila daj jeszcze pochodzić po stołecznym kole i palcami bębnić po zimnym cokole. Otworzę sarkofag stół pęknięty schowam w górę w dół znów pędzi na złamanie głowa przy wezgłowiu wiszą prorocze miraże jakby boski legion opuścił ołtarze. Moje słowa chłoną od odwrotnej strony i wychodzą strofy nieucieleśnione bo kiedy buzdygan z furii barki kłuje Szaman mi cytuje że ja się raduję. Obłęd już mnie skręca i wyciska troski a on opowiada że to napój boski słuchać już nie mogę myśli ściskam szmatą a on podpowiada liturgiczną szatą. A ja wciąż powtarzam jak ta kazalnica w mojej duszy chaos walczy eremita krzyczę o wolności gardło biedne zdzieram Ellenai mnie ciszy bo dziś jest niedziela. W głąb ziemi odchodzę w duszy wiersz zamykam to mnie tylko zbawi o co nikt nie pyta sarkofag zamknięty rycerz w zbroi darzy ludzki świat zamykam kur zapiał trzy razy.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         
    • @Jacek_Suchowicz

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Alicja_Wysocka I

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      it
    • @Annna2 Na tym polega człowieczeństwo, na niedoskonałości i niepewności we wszystkim, na ciągłych wyborach wolnej woli. Ale On wie, jakimi nas stworzył i nie wymaga od nas doskonałości, ale dobrej woli. A wychodzi nam to życie różnie, bo "żyjemy pierwszy raz". Serdecznie Cię Pozdrawiam :-)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...