Maciej_Satkiewicz Opublikowano 10 Grudnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Grudnia 2008 Ze skrawków marcepanu ułożyłaś księżyc skrzypi lód na niebie to dama pikowa przechadza się wzdłuż nocy z otrzymanego miasta wydobyć kilka słów pragnie oparta na tarasie wiolonczela spadło kilka deszczy kilka mew jakbyśmy zapominali o zimie chodźmy tam niech teatr rozstrzygnie spór o strony świata
Magda_Tara Opublikowano 10 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 10 Grudnia 2008 Fizia Pończoszanka, ale fizia jakoś nie brzmi w tym ślicznym liryku :))
Baba_Izba Opublikowano 10 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 10 Grudnia 2008 przeczytałam, mnie się też podoba. Może zamiast: "z otrzymanego miasta" "z darowanego miasta"? Nie umiem uzasadnić; tylko mi lepiej brzmi, ale może to się kłóci z zamysłem Autora. Pozdrawiam - baba
ireneusz paprocki Opublikowano 10 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 10 Grudnia 2008 nie wiem , co powiedzieć ale nie gra mi ten wiersz pozdrawiam nie rozumię przekazu? A z miastem Baba masz racje !!!! Zawiłe to dla mnie
kasiaballou Opublikowano 10 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 10 Grudnia 2008 Zwierciadło jako odbicie, ale odwrotnie (przekora losu, stąd wątpliwości) - taki apsik na otaczającą, kreowaną wokół p_li rzeczywistość, stąd dylemat dla Pipi - sprytna ucieczka od odpowiedzialności z a"otrzymany" dar - tak sobie to czytam. Ciekawe spostrzeżenia. Pozdrówki :) kasia.
HAYQ Opublikowano 10 Grudnia 2008 Zgłoś Opublikowano 10 Grudnia 2008 Ciekawy wiersz i ładnie poskładany. Treść, jak dla mnie bliżej nieokreślona, ale to ze mną dzisiaj coś nie tak ;) więc wpadnę, może jutro. Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się