Alicja Rakowska Opublikowano 23 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2008 Niebo jakby wraz ze mną nie spało brzoskwiniową szatą okryte zdaje się, że tylko ono rozumiało moje myśli tańcem spowite Od kiedy to przed wschodem słońca zamiast węgielnego sklepienia miękkie kremowe muśliny bez końca ciągną się nad dachami marzenia? Niektórą nocą bezsenną, tak długą przed śnieżnobiałym porankiem artystyczne dusze nieba się budzą by usiąść nad nieba malunkiem Czasem, gdy późną nocą zbudzona przez szybę oglądam sklepienie wygląda jak fala gniewnie wzburzona kryjąca oceaniczne zielenie Może właśnie szmaragdowa tafla nieba utkana z leśnych druidów tajemnic spełniając wszystkie nasze pragnienia chowa je w marzeniach sennych? A letnim przedświciem, gdy mrok dogasa wrzosową balladę śpiewa rankowi o tym, że aż do Japonii czeka go trasa nim on czerwienią ustąpi mrokowi Kto powiedział, że niebo jest czarne okłamał mój wzrok bardzo mocno nawet perskie pałace nie są tak barwne jak miraże barw niebios nocą!
Baba_Izba Opublikowano 24 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2008 Nieładnie brzmia takie rymy:"spało - rozumiało, okryte - spowite, słońca - końca, sklepienia - marzenia" itp. (rymy tzw.częstochowskie). Podoba mi się w trzeciej strofie: "długą - budzą". Ja tak przeczytałam: "może właśnie szmaragdowe niebo tkane z leśnych druidów tajemnic spełni wszystkie najskrytsze pragnienia najpierw odkryte w marzeniach sennych" Myślę, że będzie się działo coraz lepiej, tylko: czytaj, pisz, czytaj. Zachęcam, pozdrawiam - baba
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się