Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

aż do rdzenia moich kręgów
wbij się słodkim mlekiem zębów
w dotyk skóry rozjątrzony
swoje wymuskane szpony

i krzyczeć będziemy razem choć z powodów całkiem innych
i wyć do księżyców wspólnie, tak niewinnych, tak niewinnych

potem rozbij na mej skroni
swoje kłykcie rozpędzone
a na żebrach rozgniew łokci
niech gruchocze bezsens ości

i krzyczeć będziemy razem choć z powodów całkiem innych
i wyć do księżyców wspólnie, tak niewinnych, tak niewinnych

Opublikowano

-hmm marianno zapamiętanie kojarzy się jakoś tak z gniewem, a tu przecież odwrotnie, więc może raczej "zapomnienie się" niż "zapamiętanie w"


- Babo: "Neologizm, jest to wyraz nowy, utworzony przez pisarza w języku środków słowotwórczych. Powstaje wówczas, kiedy twórca szuka nowych sposobów wyrażania treści, określania stanów emocjonalnych, sensów filozoficznych. Neologizmy są środkiem ekspresji twórczej ..."

Opublikowano

faktycznie jest jakieś podobieństwo między rozbijaniem kłykci na skroni i knykci o zasłony :), ale nigdy nie słyszałem o tym zespole zanim pani nie podała więc ciekawy to zbieg okoliczności :), ale twór jest faktycznie inspirowany choć raczej przez "ukaraj mnie"

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Wiersz operuje językiem mechaniki, by opisać stan po przekroczeniu granic intymności. Ściany ustępują wolniej, niż powinny, mechanizm trzeszczy, a nakładające się na siebie przestrzenie tworzą niebezpieczną szczelinę. W efekcie powstaje pusty, ciężki stan – pustość, w której nie ma już czego zamykać.   Peel będący zarazem jednym z bohaterów lirycznych jawi się jako obserwator i chwilowy uczestnik (choć w pewnym momencie dzieje się wszystko już poza nimi, zamieniając w sam ruch). Drugi byt jest z kolei przedstawiony jako element zgrzytliwy i nieelastyczny – przypomina zepsuty mechanizm, z którego zniknęła pierwotna intencja, ustępując miejsca bezwzględnemu ciśnieniu.   Stan ten prowadzi do ciekawego wniosku – braku możliwości otwarcia czegokolwiek. Po co otwierać, skoro tam nic nie ma, a byt jest nieelastyczny i szczelina jeszcze i tak nie zamknięta?   FE NO ME NAL NE!    
    • Bo nic tak nie myli jak zmysły. Poezja muśnięta prowokacją :)   pozdrawiam. 
    • @Berenika97 ... odbiera spokój i ciszę ... i próbuje dobrać się  do duszy.
    • mój głos nie jest już głosem staje się szczeliną z której wypadają głoski   słowa jakby wyssało z nich powietrze wracają głuchym podmuchem po nim próżnią   światy się nie zamykają one zarastają błoną   to nie zapadanie to smakowanie pustki   otchłań wzywa po imionach lecz to nie imiona tylko pnącza po nich porusza się śmierć niezgrabnie liście strąca
    • @Migrena Czytam Twój wiersz i czuję ten nacisk, o którym piszesz ale przyszła mi jedna myśl, cicha, nie na przekór może to miejsce w którym „nic nie powinno być” jest właśnie tym miejscem, które długo było puste i kiedy coś wreszcie do niego trafia, ciało nie rozpoznaje tego od razu jako obecności tylko jako ciśnienie jakby coś wracało tam gdzie wcześniej nie miało prawa istnieć.   Dla mnie to nie brzmi jak nadmiar tylko jak bardzo precyzyjne trafienie tak dokładne, że aż trudno je pomieścić od razu. :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...