Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 46
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dziekuje Panu za miłe słownictwo o tem wierszu... padło we mnie atletyczne postanowienie niezawieść Pana w kolejnych! Ma Pan racje epilog... mnie terz tak się podoba w sómie co mnie obchodzi lód i Donald?? W innem miejscu ómiesciłem wersje poprawionom be epilogu i ósłyszałem rze ludowość się podobała rze szkoda jej... niewiedziałem jóż rwać sobie włosy teraz czy dać szanse wiatrom ale Pana zdanie pżechyliło szale... Epilog zabieram jeszcze dziś do toalety!!!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Penwy byłem rze Pan nie napisze to tródne jest tak pisasać! Nie o to hodzi rze nie dał by Pan rady... takie co wymaga haryzma i czasu nie karzedmu sie chce. Jak ókładać całemi dniami symfoniem a ułorzyc odrazu piosene na gitare pszy ognisku z miłom dziewczynom na kolanah.
"jak wtóry raz czytam to coraz bardziej mi się nie podoba" - to tródny wierszoł jest myli zgrabność ale tródny poniewarz stosóje inne mataforyki... Przyzwyczajone jesteśmy do metafor hłopskich takich rze od razu kazden jeden wie rze to metafora a tu mamy ókryte... podam przykład tej co jom wyciełem jest najporstsza: "Usta...ły fale - śmierć w pysk włazi rybi"... chodzi o śmierć muwi sie wtedy "zapadnęła śmiertelna cisza" "cisza jako makiem zasiał" u mnie symbolizuje to pysk rybi bo wiadomo arz ryba nie ma głosu. "śmierć w pysk włazi rybi" i tyle kto mondry łapie odrazu i sam nic nie muwi...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Aaaa... dopiero załapałem. Myślałem nad tym dobre pułgodziny i wie Pan... już wiem: dlatego rze nieopacznie poczytałem trochem wierszołów na tem dziale!!!

następny geniusz analfabetyzmu
ps. nie zechciałby Pan odwiedzić Warsztatu?
Bułem na warsztatach!!!! Stond wierszoł jest poprawiony i bez błednołów. Dzienkuje wszytćkim takoż za te słowa otóchy: "Niepowtarzalny, umiesz pisać i to bardzo, bardzo dobrze!" "styl rzeczywiście oryginalny" "Niepowtarzalny, zapisałem ten kawałek w ulubionych. To jest momentami świetne; masz jeszcze jakieś ballady romantyczne w swoich zbiorach?" "zabieram do ulubionych:):)...erotyzm wyważony w dobrym wydaniu,wysublimowanie i romantycznie zarazem;)."

Jesteśta cudowne... nikt przy takih Czytelnikach piura sobie nie połamie!!!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Matko boska.....przecież on to robi z premedytacją wręcz....

Zaiste odkrywczy pomysł z tą premedytacją.
Ja bym powiedział raczej, że to nie jest on, tylko coś, i to coś wyjątkowo niedouczonego i zakompleksionego. A cała tego czegoś niepowtarzalność tyczy się wyłącznie tego forum
Nie prawda!!! Pisołem na inne foróm na nieszóflde terz gdzie pżyjmowano mojom poezje z pżejecianciem!!! Sam Pan Dehnel któem poezjem ma w małem palcu sógerował rzebym pozbył siem "rzyletki" ale "kturyś kilometr" zostawił bo to błond w sztuce a raczej sztuka błendu! Na innym foróm gdzie piójom zdobywcy prestirzowych nagróg jak order czerwonej ruzy i znamienici poeci ktoś napisał pod mojem wierszołem: "prawdę mówiąc, to najlepsza poezja jaką czytałem od roku. albo więcej"
Czeba czegoś wiencej skromnemu aótorowi nirz takich szczerych w polu wspaniałych wspułczesech poetów słóf skróchy???
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nudna jest terz w wiekszości pszypadkuf mózyka powarzna wiekszość wspułczesnych obrazuf naj lepsze w zasadzei dzieła kinematografji nawet nałrzeństwo po paró latach... czy ale to powud rzeby te żeczy przekraslać???
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



następny geniusz analfabetyzmu
ps. nie zechciałby Pan odwiedzić Warsztatu?

Matko boska.....przecież on to robi z premedytacją wręcz....
Słósznie Pan zaówarzyła!!! Podaj koeiny pszykład metafory innej nirz chłopskie:
"Czy wiesz już, skąd tu czas przeszły: "Gnił w borach"?
- Czytając tylko: dotknąłeś jawor..."
Nie dopowiedzenie i brak sylaby wymusza dokończenie w myśłach zdania. Profesror polnista łapie siem na tym rze myśli "jawora" potem zlewa siem potem... przecierz w polskiem jenzyku muwi siem "jaworu" a nie 'jawora"!!! to siem dałem nabrać!!! ale checa!! to dopiero aótro szczwany lis a ten jawor zeczywiście niepojenty...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to, że jestem cudowna nie musisz mi przypomniać, bo pamiętam:)

to, że nieudolnie udajesz dysortografię, też zauważyłam

to, że masz silną potrzebę bycia zauważonym, też widzę

jednym słowem - typowy trolizm

a teraz powiedz mi - jak Ci pomóc?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ja naprawde lubiem pana Jacka!! Jego wierszoły sprawiajom mnie ólge zmuszajom do poszukiwan innech ścieżków przecierz niemoge ograniczać sie do tego co sam piszę? Pana terz kocham i wcale nie zmószam do lubienia Pana Dehnela czy mojech wierszołów poezja nie polega na pszekonywaniu kogoś rze coś jest dobre...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to, że jestem cudowna nie musisz mi przypomniać, bo pamiętam:)

to, że nieudolnie udajesz dysortografię, też zauważyłam

to, że masz silną potrzebę bycia zauważonym, też widzę

jednym słowem - typowy trolizm

a teraz powiedz mi - jak Ci pomóc?
"to, że jestem cudowna nie musisz mi przypomniać, bo pamiętam"
Jest Pani cudowna nawet kiedy tego niepamienta kiedy śpi i nie ma gowy rzeby myśleć jaka jest cudowna... nawet wtedy kiedy Pani muwi sobie eee chyba nie jestem jurz taka cudowna jest Pani cudowna. Zapytam nieśmile: czy ktoś Paniom kocha bo ja mogłbym jerzeli zostaje chociarz tyci miejca do kochania? Wiem... łódzem sie mysz sie nawet nie wciśnie wszystkie wolne mniejsa wykupione na całe lata z gury jak trybóny honorowe na mecze Liveroolu...

"to, że nieudolnie udajesz dysortografię, też zauważyłam"
Miałem mieć Łorda ale okazało siem jest na czy stanowiska a ja mam tylko dwa i oddałem bubela!!
"to, że masz silną potrzebę bycia zauważonym, też widzę"
Każden kto pisze ma taką poczebę!! Gożej robiom ci co grajom na gitarach arz boli gowa człowiek niechce słóchać a mósi... a wierszolów morzna nieczytać albo ódać rze sie nic nie rozumie bo do aótora i tak nie dociera rze sie nie rozómie jego wierszoła...

"jednym słowem - typowy trolizm"
Nie prawda! Sprawdziłem w cyklopedji:
"Każdy użytkownik forum się na nich kiedyś natknął. Są niekulturalni, kłótliwi i i nigdy nie piszą na temat. Kto to taki? To trolle - internetowi wandale, którzy uwielbiają wywoływać kłótnie na forach."
W drógiej cykloepdji terz sprawdziłem:
"Osoba stosująca trolling zwykle reaguje wrogo zarówno na próby uspokojenia dyskusji, jak i agresywne reagowanie na jego zaczepki"
W czeciej nie sprawdzałem:
" "
"a teraz powiedz mi - jak Ci pomóc?"
Jak tojak? Tak samo jak na innyech portalach: zamieszczom wierszoł a Panie i Panowie siem do niego odnoszom jak naj bardziej po lódzku: jeden żuci grosz czasem dwa pohwały drógi kopnie w tyłek a czeci óda rze nie widzi i pódzie czytać jeszcze raz co sam nabazrgał...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Penwy byłem rze Pan nie napisze to tródne jest tak pisasać! Nie o to hodzi rze nie dał by Pan rady... takie co wymaga haryzma i czasu nie karzedmu sie chce. Jak ókładać całemi dniami symfoniem a ułorzyc odrazu piosene na gitare pszy ognisku z miłom dziewczynom na kolanah.
"jak wtóry raz czytam to coraz bardziej mi się nie podoba" - to tródny wierszoł jest myli zgrabność ale tródny poniewarz stosóje inne mataforyki... Przyzwyczajone jesteśmy do metafor hłopskich takich rze od razu kazden jeden wie rze to metafora a tu mamy ókryte... podam przykład tej co jom wyciełem jest najporstsza: "Usta...ły fale - śmierć w pysk włazi rybi"... chodzi o śmierć muwi sie wtedy "zapadnęła śmiertelna cisza" "cisza jako makiem zasiał" u mnie symbolizuje to pysk rybi bo wiadomo arz ryba nie ma głosu. "śmierć w pysk włazi rybi" i tyle kto mondry łapie odrazu i sam nic nie muwi...

fatalnie oczywista interpretacja autora hehehe
tego się spodziewałem
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Pan najzyklej w świecie zparłęś siem... zastanwiam sie czy w ogule czytał Pan wierszoła? Choćby na Nieszufli Ktoś prezentójoncy o wiele lepsze wierszoły niż ja czy Pan potrafił napisać: "Przecudnej urody, dawno nie spotykana polszczyzna, o-bęłdy wyrafinowane". Anie wkoło: słabe nudne ble... a minós to se sam sobie Pan stawiasz pszy takim wieroszle co morze nie trafiać w góst ale jest zbyt dobże napisany rzeby jego szkalować.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Skond Pan to bierze.. powiedział bym rze... jest na odwrut!! Pan stawia minósa kierójonc sie zaroumialstwem bo przecie nie znajomościom warsztatu: średniowka tempo niecodzienne słownictwo wreście rytmika nie pozwalajom mnie powiedzieć o podobnech wierszolach rze som na Nie!!! Tematyka... nie mogem stwaic poprawnie napisoanemu wieszołowi minus bo chciał bym rzeby było o koniach ja bardzo lóbie konie a wierszoł jest o kozach. Skoro aótor chciał o kozach jego sprawa grónt napisał inaczej nirz zwykle sie pisóje i hómor terz mó dopisywał bo ójoł to figlarnie.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Skond Pan to bierze.. powiedział bym rze... jest na odwrut!! Pan stawia minósa kierójonc sie zaroumialstwem bo przecie nie znajomościom warsztatu: średniowka tempo niecodzienne słownictwo wreście rytmika nie pozwalajom mnie powiedzieć o podobnech wierszolach rze som na Nie!!! Tematyka... nie mogem stwaic poprawnie napisoanemu wieszołowi minus bo chciał bym rzeby było o koniach ja bardzo lóbie konie a wierszoł jest o kozach. Skoro aótor chciał o kozach jego sprawa grónt napisał inaczej nirz zwykle sie pisóje i hómor terz mó dopisywał bo ójoł to figlarnie.
A to widział Pan? Wstawiłem na warsztata potem pójdzie po poprawch tótaj. Trochem tematykom taki Bukowski ale ten lepszy od Pana i styl oczywsista jórz mój orginalny:

www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=83507#dol

I to narazie dwóch bo zrobiem cykl:

www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=83508#dol

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • II.
      Wujek Wołodia ma do tego dryg (Ty wiesz, co!)

      Byliśmy na rowerze: ja, kumpela, i jej gach,
      Nagle mi puściły śruby w mimośrodzie!
      Rama mnie bach, spodnie w piach,
      Rower do kasacji, przyrodzenie jakbym dopiero co się urodził!

      Ale w Piterze mówią, że mój sąsiad, były szpieg , jeden z perełek z korytka KGB,
      Wujek Wołodia, tak nazywają go, ma do tego niezły dryg…

      — Wujek Wołodia?
      — Wujek Wołodia!
      Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby mi!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig!
      Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi!


      Posiedź jeszcze, wujek Wołodia dokręci kilka śrub.
      A ciocia Natasza nas zaszyje, milcząc jak grób!
      Cała rodzina, cały blok ją na zabój kocha!
      Ciocię znaną jako Bomba (albo Gocha Locha),
      kochają wszyscy, a do tego, prokuratorski złożyła ślub!

      Więc, ciociu, co jeszcze możesz nam zszyć? Wujek Wołodia nam wszystkim kibić tak zwęził, że zaczęła pić!
      Wszystkich nas związała jego wątpliwego wątku wątła nić!

      — Wujek Wołodia?
      — Wujek Wołodia!
      Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby mi!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig!
      Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi!


      Wuju, wy, chwała ci chór wujów dostojny!
      Wuju złamany, odkręć śruby tej wojny!

      Wujku Wołodia, d dokręć śruby!
      Wujku Wołodia, d, dokręć śruby!
      Wujku Wołodia, dokręć, błaga cię Twój lud,
      Wujku Wołodia, rozkręć, blogi, Twój lód błogi!

      Wujku Wołodia, do kręć do wszystkich.... śrub!
      Wujku Wołodia, kręć aż po sam....
      Grób!

      III.
      [...]
      „To minie, jak nad Moskwą majowa burza”

      Jak łzy Ukrainy, jak w ustach palce brudnego psa
      Jak legitymacja członka z ramienia spod ciemnej gwiazdy,
      Jak przesłuchanie w chłodni – aż bać się strach!
      Jak korytarze ponure Łubianki,

      Jak gaz z Nord-Ost, który na cel bierze wiatr,
      Jak niesforna sfora federalnych majorów,
      Sewastopol, Donieck i Ługańsk, wagnerowcy i Specnaz,
      Jak pałujący kobiety chłopcy z Omonotworu...

      To na pewno minie,
      Minie jak zły sen!

      Z mokrym workiem nadzianym na mój durny łeb,
      Ślady na dłoni rażonej paralizatorem,
      Jak moja Rosja, czarny więzienny jem chleb,
      Ale uwierz mi: to wszystko zniknie wnet jak nocna zmora!

      W jaki ślepy zaułek wpędził nas marny los?
      Ale gdzieś na horyzoncie widzę światełko
      Upartej nadziei, wiodące w tunelu głąb...

      Uwierz mi, to też minie!

      Jak swastyka Ruskiego Mira,
      I dym pożarów niesiony przez wiatr,
      Wyroki na dzieci z Penzy i Pitera,
      I policyjna suka nabita dziećmi po dach!

      I twój telewizor, z którego pluje Sołowjow,
      Paragraf 228 i kocioł o piątej,
      I chłopcy z prewencji tępo się śmiejący,
      Gazując kobiety, chłopców i brzdące...

      To wszystko minie jak inne miesiące:
      Jak grudzień, styczeń, luty, maj…
      Minie, bez wątpienia minie!
      Na razie w to im graj
      Ale to ich już ostatnie pląsy!

      Jeszcze mam mokry worek nadziany na dumny łeb,
      Na dłoniach ślady po pieszczocie paralizatora,
      Jak moja Rosja, łykam więzienny chleb,
      Ale uwierz mi: to wszystko minie jak ta sfora od majora!

      Wszystko to wkrótce odejdzie wstecz!
      Za rok, za miesiąc, nawet za godzinę;
      Jeszcze wczoraj dyktator imperium miał u stóp,
      A dziś milczy jak grób:
      Teraz to tylko starzec w kostnicy, zimny trup !
      Wszystko kiedyś minie!

      I bramy Lefortowa runą, kraty - wyrwane z ram,
      A moja Rosja w końcu obudzi się ze snu,
      Jak ten zdradzony podwójnie malezyjski wrak,
      I wiosna w końcu zawita na twój lodowaty próg…

      W jaki ślepy zaułek zaprowadził nas marny los?
      Lecz gdzieś na pochmurnym horyzoncie widzę
      Zapomniane światło, co mnie wyprowadzi stąd!

      Uwierz mi, to też minie!
      To przeminie, na pewno! Na pewno przeminie,
      Za godzinę, za chwilę…
      To wszystko minie!

      IV.
      Hm                                            H7
      Wybaczcie piechocie, że bywa bezrozumna ona tak:
                  Em                                  F♯7
      Ty zawsze na wylocie, gdy nad ziemią wiosna idzie w tan,
                 Hm                  A7               G
      Po chwiejnych schodkach schodzisz w werbli takt…
                  Em  in              Hm/F♯     F♯7        Hm
      Zapłacze po tobie tylko wierzba, siostra wierna twych lat.

      Nie ufaj pogodzie, gdy świat cały skryje się w gęstym dżdżu,
      Nie ufaj piechocie, gdy bitne pieśni wciąż śpiewa bez tchu,
      Nie ufaj jej, nie wierz, gdy słowiki zakrzyczą na cały sad.
      Muszą rozliczyć się jeszcze życie i śmierć ze swych spraw

      Ten czas cię nauczył, że tylko w okopie znajdziesz sens i treść:
      Na przestrzał otwierasz życia drzwi tu...
      Towarzyszu, dziękuję ci za Twój hojny gest:
      Jesteś wciąż w boju i tylko to jedno cię zrywa ze snu –

      Dlaczego odchodzisz, gdy nad ziemią wiosna tańczy do utraty tchu?
      I: dokąd uchodzisz, gdy za plecami jej pieśń cię budzi ze snu?

      Edytowane przez Michał Pawica (wyświetl historię edycji)
  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • II. Wujek Wołodia ma do tego dryg (Ty wiesz, co!) Byliśmy na rowerze: ja, kumpela, i jej gach, Nagle mi puściły śruby w mimośrodzie! Rama mnie bach, spodnie w piach, Rower do kasacji, przyrodzenie jakbym dopiero co się urodził! Ale w Piterze mówią, że mój sąsiad, były szpieg , jeden z perełek z korytka KGB, Wujek Wołodia, tak nazywają go, ma do tego niezły dryg… — Wujek Wołodia? — Wujek Wołodia! Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci! Wujku Wołodia, dokręć śruby mi! Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig! Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi! Posiedź jeszcze, wujek Wołodia dokręci kilka śrub. A ciocia Natasza nas zaszyje, milcząc jak grób! Cała rodzina, cały blok ją na zabój kocha! Ciocię znaną jako Bomba (albo Gocha Locha), kochają wszyscy, a do tego, prokuratorski złożyła ślub! Więc, ciociu, co jeszcze możesz nam zszyć? Wujek Wołodia nam wszystkim kibić tak zwęził, że zaczęła pić! Wszystkich nas związała jego wątpliwego wątku wątła nić! — Wujek Wołodia? — Wujek Wołodia! Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci! Wujku Wołodia, dokręć śruby mi! Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig! Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi! Wuju, wy, chwała ci chór wujów dostojny! Wuju złamany, odkręć śruby tej wojny! Wujku Wołodia, d dokręć śruby! Wujku Wołodia, d, dokręć śruby! Wujku Wołodia, dokręć, błaga cię Twój lud, Wujku Wołodia, rozkręć, blogi, Twój lód błogi! Wujku Wołodia, do kręć do wszystkich.... śrub! Wujku Wołodia, kręć aż po sam.... Grób! III. [...] „To minie, jak nad Moskwą majowa burza” Jak łzy Ukrainy, jak w ustach palce brudnego psa Jak legitymacja członka z ramienia spod ciemnej gwiazdy, Jak przesłuchanie w chłodni – aż bać się strach! Jak korytarze ponure Łubianki, Jak gaz z Nord-Ost, który na cel bierze wiatr, Jak niesforna sfora federalnych majorów, Sewastopol, Donieck i Ługańsk, wagnerowcy i Specnaz, Jak pałujący kobiety chłopcy z Omonotworu... To na pewno minie, Minie jak zły sen! Z mokrym workiem nadzianym na mój durny łeb, Ślady na dłoni rażonej paralizatorem, Jak moja Rosja, czarny więzienny jem chleb, Ale uwierz mi: to wszystko zniknie wnet jak nocna zmora! W jaki ślepy zaułek wpędził nas marny los? Ale gdzieś na horyzoncie widzę światełko Upartej nadziei, wiodące w tunelu głąb... Uwierz mi, to też minie! Jak swastyka Ruskiego Mira, I dym pożarów niesiony przez wiatr, Wyroki na dzieci z Penzy i Pitera, I policyjna suka nabita dziećmi po dach! I twój telewizor, z którego pluje Sołowjow, Paragraf 228 i kocioł o piątej, I chłopcy z prewencji tępo się śmiejący, Gazując kobiety, chłopców i brzdące... To wszystko minie jak inne miesiące: Jak grudzień, styczeń, luty, maj… Minie, bez wątpienia minie! Na razie w to im graj Ale to ich już ostatnie pląsy! Jeszcze mam mokry worek nadziany na dumny łeb, Na dłoniach ślady po pieszczocie paralizatora, Jak moja Rosja, łykam więzienny chleb, Ale uwierz mi: to wszystko minie jak ta sfora od majora! Wszystko to wkrótce odejdzie wstecz! Za rok, za miesiąc, nawet za godzinę; Jeszcze wczoraj dyktator imperium miał u stóp, A dziś milczy jak grób: Teraz to tylko starzec w kostnicy, zimny trup ! Wszystko kiedyś minie! I bramy Lefortowa runą, kraty - wyrwane z ram, A moja Rosja w końcu obudzi się ze snu, Jak ten zdradzony podwójnie malezyjski wrak, I wiosna w końcu zawita na twój lodowaty próg… W jaki ślepy zaułek zaprowadził nas marny los? Lecz gdzieś na pochmurnym horyzoncie widzę Zapomniane światło, co mnie wyprowadzi stąd! Uwierz mi, to też minie! To przeminie, na pewno! Na pewno przeminie, Za godzinę, za chwilę… To wszystko minie! IV. Hm                                            H7 Wybaczcie piechocie, że bywa bezrozumna ona tak:             Em                                  F♯7 Ty zawsze na wylocie, gdy nad ziemią wiosna idzie w tan,            Hm                  A7               G Po chwiejnych schodkach schodzisz w werbli takt…             Em  in              Hm/F♯     F♯7        Hm Zapłacze po tobie tylko wierzba, siostra wierna twych lat. Nie ufaj pogodzie, gdy świat cały skryje się w gęstym dżdżu, Nie ufaj piechocie, gdy bitne pieśni wciąż śpiewa bez tchu, Nie ufaj jej, nie wierz, gdy słowiki zakrzyczą na cały sad. Muszą rozliczyć się jeszcze życie i śmierć ze swych spraw Ten czas cię nauczył, że tylko w okopie znajdziesz sens i treść: Na przestrzał otwierasz życia drzwi tu... Towarzyszu, dziękuję ci za Twój hojny gest: Jesteś wciąż w boju i tylko to jedno cię zrywa ze snu – Dlaczego odchodzisz, gdy nad ziemią wiosna tańczy do utraty tchu? I: dokąd uchodzisz, gdy za plecami jej pieśń cię budzi ze snu?
    • @andrew dziękuję serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • podkłada  najlepsze kąski  karmi słowem  obrazami muzyką  wkupia się przymila ale to tylko pozór  chce na własność zawładnąć właściwie nie mną  tylko myśli istnienie    ale  ale jeszcze nie teraz  pewnie uważa mnie za wroga  bo gdybym jej nie znał  ale posmakowałem  i nic  to ją najbardziej boli  myślała że ...    nie trzeba walki  wystarczy nie iść z tłumem  kochać i rozumieć siebie    AI  może tylko ostrzyć apetyt    utrzymuję dystans    6.2026 andrew  Sobota, już weekend   
    • @Poet Ka ... świat kwitnie  nawet gdy ...   i tutaj  szczęścia zaznamy  gdy go kochamy  jak Ci wspaniali  co radość pokazali   gdy ... siebie dajemy  złote ziarna  na ziemi siejemy  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...