Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

cofanie czyli jazda do tyłu
przywraca fragmenty
byle jakiej układanki

miejscami lśnią zmięte
sreberka w porównaniu
giną na korzyść szarego

zdaję się na przemianę
jednego w drugie zmyślam
że ocalę właśnie to

co pozostanie nastroi
wszystko odwrotnie i ciekawiej
odczepi niepotrzebny balast

Opublikowano

Kosie, włączyłaś wsteczny i wyciągasz te sreberka co to je pracowicie kos zawijał, takie pamiątki to ciekawa rzecz i kusi by włączać ten wsteczny,oby w życiu tez sie dało....wskoczyłabym tak 10 lat wstecz :P
lubię te twoje, co to o nich tyle można... znalezc siebie:d
kosy w nosy! cmok

Opublikowano

A jak się coś nie uda z tymi sreberkami, to wiadomo
czyja to wina: to świstak siedzi sobie i w te sreberka ciągle
zawija! Ja też teraz wiem, że srebrne pociąga lśnieniem,
ale szare trwalsze i bezpieczniejsze.
Czasami jednak chce się wracać, choćby myślą!
Wiersz dla ludzi z wyobraźnią.
Serdecznie pozdrawiam
- baba

Opublikowano

zupełnie inaczej czytam niż został zapisany ten wiersz, ale o dziwo, to wcale nie przeszkadza, bo ukryte, nieregularne rymy i tak są wyczuwalne. Świetnie oddajesz nastrój podróżowania w czasie.
Ładnie. Pozdrawiam.
P.S.
Ewo, c"o"ś się zapodziało w "_dwrotnie".

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Nie całkiem tak jak mówi Beenie jest miła Ewo.
Warto było by w życiu zawracać i poprawiać pomyłki , czyż nie.
A wiersz mi przypadł właśnie dlatego że jest to możliwe tylko
trzeba bardzo chcieć.
miłego dnia życzę wam obu
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


"Przydosłowniłaś się," a ja tak trochę z
wyobraźnią pograłam, bo widzę, ze teraz modne
klapki jak kuń i heja do przodu - wiadomo, że "se ne vrati", ale
pomyśleć co by było gdyby? czemu ni?...
pozdrawiam i dziękuję, za koment.:))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Miło mi i dzięki za "inaczej".Lubię te podróże, tym
bardziej, że nie trzeba się pakować:))) Serdecznie pozdrawiam i
dzięki za "o", bo nawet nie zauważyłam, że mi "umkło" :))) EK
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Nie całkiem tak jak mówi Beenie jest miła Ewo.
Warto było by w życiu zawracać i poprawiać pomyłki , czyż nie.
A wiersz mi przypadł właśnie dlatego że jest to możliwe tylko
trzeba bardzo chcieć.
miłego dnia życzę wam obu
Dziękuję Waldku bardzo za komentarz i cieszę się, że
myślisz podobnie; wiadomo przecież, że minione nie wróci,
ale od czego ma się wyobraźnię?, a jak jeszcze można ponaprawiać
co sie popsuło, to tylko wracać:)
Serdecznie pozdrawiam i miłego
popołudnia! :) EK

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • wiekowy rarytas    na torcie weselnym pięćdziesięciolatków ważka mało waży choć pokryta  lukrem ecru   wierzchem cukier chrzęści  na brzegach tortu kawowe  chrząszcze   cukiernica  srebrzy się i bieli filiżanki bieleją i różowieją kwiatami   spodki się śmieją  a dzwoneczki cieszą radość starej pary
    • @Berenika97 znam ten obraz bardzo dobrze. Niby  żyje, ale pomału " znika" , kawałek po kawałku. Niby funkcjonuje, ale w środku jest pustka, samotność i tęsknota za siebie samą.  Mam nadzieję i trzymam kciuki aby  odnalazła właściwą drogę. Uściski.
    • Generalnie na kolana zwala mnie tylko Bóg ewentualnie pewna dama troszkę mnie dziwi pielgrzymkowy wiatr co do miasta tego wyznawców gna gdy tylko przekroczą próg tej najważniejszej świątyni sypią się selfiaki może to mój miraż może większość to niewierzący turyści troszkę dziwnie się czuję padając na kolana jako fan grzechu od wieczora do rana w sumie jakaś ortodoksja każe upaść na kolano a może to tylko grzeszny ja powinienem ale to mnie zdziwiło Koloseum kolejne mekki przeżycie metro spóźnione bilet prawie przepadł ale wpuścili po czasie nawet uwagi nie czyniąc że był na inną godzinę mrowie ludzi na arenie na górze na dole turystyka na zaliczenie obowiązkowe selfie no brakowało tylko gladiatorów i imperatora z kciukiem w górę lub odwrotnie zwiedzanie igrzysk ruin jak pogorzeliska spalonej idei wielkiego państwa tu mała dygresja siedząc na San Siro w trakcie otwarcia IO. tych zimowych było fajnie finezyjnie ale te panie które kształcą się podróżując Normalnie żyć nie dały: turystki event-owe chcesz zobaczyć otwarcie a tu ci wbija z flagą Azjatka przed oczy  i selfiak... no i właśnie za dużo tego typu ludzi się kształci w tych podróżach w metrze w Mediolanie Rzymie czy innym Napoli tłok to jest męczące ale wracając do Rzymu najlepsze są te piekarnie z dobrą kawą bardzo tanio warto wracać do Rzymu na Schody Hiszpańskie na te ulice z tym flairem i czymś nieulotnym a znamiennym da tego miejsca   ale nie jedźcie tam bo mnie większość ludzi drażni jak pety niewyrzucane do kosza....!!! dobre wychowanie wraca na śniadanie palacz pety wrzuca do kosza taka etykieta!!! a kształci szkoła. non scholae, sed vitae discimus...- to motto kobiet które chcą otworzyć okno w pociągu w zachodniej Europie- TGV czy inna frecciabianca czy tam Argento lub inny ICE) non vitae , sed scholae discimus?
    • WOLNE   Zmoczony w mrocznych szuwarach, oczekuje dźwięku kropli staczającej się ze szczytu drogowskazu, łączącego dwa światy cienką nicią niewidzialnej ręki,  która niczym więcej niż perfidną lochą udającą ślepotę, co mierzy na skali, kto żyw a kto się na zawsze oddali. Źródło życia młotem wali dając szansę na wytrwanie. Wizją nimfy w srebrnej zbroi szara głowa rozpalona. Łudzi, kusi myśl natrętna by położyć się na tarczy, szepcze starczy…starczy…już starczy… Znaku brak. Znowu znęcam… Czekam w ciszy, tkwię w bezruchu, czekam…   GRAHAMOZA  
    • Szutrowa droga. Pył pod sandałem. Kałuża w deszcze snem niezbadanym. Mozolne równe skrzypienie koła. Na kole siadasz, kręcą się oba.   Szutrowa droga łączy wieś z lasem. Rzekę z przystankiem, kwiaty z cmentarzem. Gdzie zbytni pośpiech rani kolana, w nic nie wybiegasz, lśni zadem łania.   Oceniasz ciężar po zgrzycie żwiru. Kot się w nim tarza, poślizg, trucht kilku. Kto przypadkowym krokiem w nieznane,  a pies do furtki, wiesz   ciągle dalej.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...