Waldemar Talar Opublikowano 15 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Listopada 2008 po latach nieobecności obolałe sumienie zmusiło by wrócił do miejsca w którym skazał kogoś na samotność jednak zanim podszedł do drzwi nieoczekiwanie zmoczył spodnie mimo to delikatnie ale zapukał po chwili ujrzał w nich kobietę na jej twarzy widniał żal i bardzo głębokie bruzdy których widok spowodował iż odebrało mu mowę dlatego pomimo iż chciał nie potrafił przeprosić własnej matki za wyrządzona krzywde ona nieświadome tego że właśnie w tej chwili los swą wymierzył sprawiedliwość przytuliła syna do siebie i zdążyła tylko powiedzieć nie musisz nic mówić ja ci wybaczam i bardzo mocno dziękuje żeś wró... chwilę potem uśmiechnięta odeszła
zak stanisława Opublikowano 15 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Listopada 2008 po wielu latach nieobecnościz obolałe sumienie zmusiło go by wrócił do miejsca w którym skazał kogoś na samotność czy to 'z' jest potrzebne? póki co, potem reszta :D pozdrawiam ciepło
Waldemar Talar Opublikowano 15 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Masz racje Stanisławo - nie potrzebne ?
Baba_Izba Opublikowano 16 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2008 Wydaje mi się, że niepotrzebnie stosujesz takie "zapychacze" jak:"mimo to","a gdy owe się","go", "by","i to nie na", "tylko"itp. "i podziękował mu za to że wrócił", czy: "podziękowała"? Jeśli jednak "mu", to może z dużej? Będę zaglądała, serdeczności - baba
Waldemar Talar Opublikowano 16 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiersz miła Babo miał odwiedzić warsztat - dlatego zawierał w sobie tyle grzeszków , no ale może teraz bardziej przychylnym spojrzysz na niego wzrokiem. pozd.
zak stanisława Opublikowano 16 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2008 i zdążyła tylko powiedzieć nie musisz nic mówić ja ci wybaczam i bardzo mocno dziękuje żeś wróć...????? jeśli to słowa niedokończone, to może: żeś wró... bo: żeś wróć... brzmi nietenteges:P syn marnotrawny? pozdrawiam
Baba_Izba Opublikowano 16 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2008 Ja oko mam przychylne, nawet bardzo, ale wiesz jak to jest, Miły Talarku: u siebie trudniej dostrzec, że coś nie tak, dobrze - jak ktoś zauważy, podpowie czasem. Prawda? Serdecznie pozdrawiam - baba
Waldemar Talar Opublikowano 17 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. I tak miało być miła Stanisławo. Bardzo dziękuje za wielka pomoc , tą jak i poprzednią. Najlepszego życzę
Waldemar Talar Opublikowano 17 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Oczywiście że prawda - dzięki za pomoc -bardzo jestem z niej rad. radości życzę
Waldemar Talar Opublikowano 17 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. proponuję male poprawki: nieoczekiwanie zmoczył spodnie za wyrządzoną krzywdę ona nieświadoma (?) tego że - co za puenta... Tobie Marianno również bardzo wielkie dzięki - poprawki wprowadziłem. I teraz widzę że dzięki wam moi mili wiersz nabrał rumieńców . radości życzę
Ewa_Kos Opublikowano 18 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2008 Ładnie to opisałeś, choć szkoda, że tak się kończą spotkania po latach w zasadzie nie rozpoczynając się; smutno się zrobiło, ale to też w życiu ludzkim gdzieś zapisane... Serdecznie pozdrawiam i życzę miłego popołudnia:)) EK
Waldemar Talar Opublikowano 18 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Życie samo układa takie scenariusze - czy chcemy tego czy nie... Dzięki za odwiedziny i zadumę. miłego wieczoru życzę
Alicja_Wysocka Opublikowano 18 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2008 po latach nieobecności obolałe sumienie zmusiło by wrócił do miejsca w którym skazał kogoś na samotność jednak zanim zapukał do drzwi nieoczekiwanie zmoczył spodnie mimo to delikatnie ale zapukał po chwili ujrzał w nich kobietę na której twarzy widniał żal i bardzo głębokie bruzdyktórych widok spowodował iż odebrało mu mowę dlatego choć bardzo chciał pomimo tego że chciał nie potrafił jej przeprosić nie potrafił przeprosić za wyrządzona krzywdę własnej matki własnej przecież matce za wyrządzoną krzywdę ona nieświadome tego że właśnie w tej chwili los swą wymierzył sprawiedliwość przytuliła syna do siebie i zdążyła tylko powiedzieć nie musisz nic mówić ja ci wybaczam i bardzo mocno dziękuje żeś wró... chwilę potem uśmiechnięta odeszła Waldku, wzruszająca sytuacja. Zaznaczyłam powtórzenia, może dałoby się ich uniknąć. Zostawiam malutką podpowiedź do jednej zwrotki. Nie zmieniłam sensu tylko styl. Serdecznie pozdrawiam :)
Waldemar Talar Opublikowano 19 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki Alicjo za zwrócenie uwagi na powtórzenia - popracuje nad tym. Nad zwrotką również . Miło że zajrzałaś - jeszcze raz wielkie dzięki. pogody ducha życzę
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się