Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tyle czasu gotowaliśmy wodę
na wspólną herbatę
nasze filiżanki zawsze
obok siebie
uszami zwrócone ku sobie
przechodziliśmy zmarznięci
bezczynnością
aż w końcu zalaliśmy
torebki wołające o wrzątek
spragnieni
oblaliśmy stół
cukier rozsypał się na podłogę

wyszedłeś
zanim zdążyły wystygnąć
[sub]Tekst był edytowany przez Dorota Otka dnia 30-06-2004 11:03.[/sub]

Opublikowano

rzadko krytykuję, ale ten wiersz mnie zauroczył,więc skromnie wyłuszczę zastrzeżenia
po pierwsze tytuł nienajlepszy
w wierszu nie ma błagalnego tonu, nie ma takiego trzymania za rękaw
na pewno zmieniłabym
poza tym niespójność czasowa
całość utrzymana w czasie rekonstrukcji zdarzeń, bezzasadny wydaje się czas teraźniejszy w wersie:
"stoja obok siebie"
ja bym w ogóle wyrzuciła wyraz "stoją"
nie rozumiem logiki użycia wersu:
"przechodziliśmy obojętni"
jeśli obojętnie, to skąd ten gwałtowny żal
za wiele czasowników
dają dynamikę, ale nadmiar...rzuca sie w oczy
popracowałabym nad tym wierszem
bo wart tego
pozdrawiam
seweryna

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @.KOBIETA. Och nie, nie tak, M. :-) To jest wiersz O TOBIE. Wywołujesz burze w głowach (hormonach) mężczyzn ze swojego otoczenia charakterem i nieprzeciętną, podobno, urodą (nie w moim typie). Jeśli się nie zmienisz, będziesz wielokrotnie porzucana i raniona. Tak odczytuj ten wiersz. Ja nie aspiruję do Ciebie :-) tylko się o Ciebie martwię, nie chcę, żebyś sobie zrobiła krzywdę. Obawiałbym się nawet Ciebie adoptować :-)
    • a gdy nadejdzie Śądu czas i stanę u stóp tronu pokłonię ja się Panu w pas  i rzeknę bez pardonu rozkoszy rajskich nie chcę znać  ni wiedzieć gdzie się kryją lecz tam mnie panie Boże wsadź gdzie piją gdzie piją gdzie piją kolapsy grawitacyjne pochłaniają jony jak ukwiały chlorek sodu galaktyka wiruje i pszczoły zbierają więcej miodu to wiosna radosna sprawia że piwo lepiej smakuje...   a kucharz w kuchni polowej grochówkę wojskową gotuje !
    • zazdroszczę, bo nie mam, snów o których można tak pisać, wiem, mogą być męczące kiedyś miewałem sny nazywają odbiciem duszy jeśli to prawda, to pokazuje czego nie pragnie, dwoistość człowieka jest męcząca, ciągle musi się zmagać sam ze sobą, a ma tyle innych problemów patrząc z perspektywy na takie utwory, zastanawiam się jak AI poradzi sobie z psychiką ludzką, gdzieś jest baza danych w której to wszystko się kisi Pozdrawiam
    • Moim zdaniem autor nie ujmuje tu obłędu jako coś szkodliwego (chyba że dla samego PLa) ale jako rezygnację powodującą rozkład dnia codziennego i przygaszenie spowodowane brakiem drugiej osoby, w sensie rozkładu jest to obłęd, w sensie pożycia tylko rezygnacja. Głębokie przeżywanie utraty, aż do małego stop, gdzie sam nie daje akceptacji takiemu porządkowi rzeczy. Autor pokazuje tu ludzki wymiar tragedii osamotnienia, równie dobrze mógłby zamiast łózka, użyć wyspy jak w Robinsonie Crusoe. Obie postacie mają wspólny charakter, człowiek bijący się samotnie z myślami ociera się o utratę zmysłów. Pozdrawiam.
    • @Jacek_Suchowiczteż tak wielokrotnie mam, że już nie poprawiam...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...