mały_dzielny_toster Opublikowano 6 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2008 Na szacunek to sobie trzeba zapracować, a nie przyjść, pogadać od rzeczy i ważniaka zgrywać ;] A ja się tam nie boje :D
Panna Cogito Opublikowano 6 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2008 eh, czy to ważne....ważne, że powstaje piękne arcydzieło sztuki, a to czy powstało ono w/na kibelku tudzież na bankiecie jest już mało istotne...:-)
moni mada Opublikowano 10 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 10 Listopada 2008 Myślę, że to nie jest kwestia...planuję i wykonuję...absolutnie tak się nie da. To kwestia chwili, która przychodzi nagle i wrzuca coś w umysł...jak nie zdążysz zrobić z tego pożytku, drugi raz nie wraca ta sama. Stoisz, idziesz, biegniesz...nie ma znaczenia. Przynajniej tak jest ze mną:) I tylko trzeba znaleźć coś na czym się da utrwalić tą myśl i poddać się przyjemności pisania. Potem można przekształcać, zmieniać albo wrzucić do kosza.
vacker_flickan Opublikowano 11 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 11 Listopada 2008 nie piszemy metoda niezawodna:>
Eliasz Opublikowano 21 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ja mam zwyczaj że gdzieś w pokoju pałętają się wszystkie rękopisy
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się