nerinka Opublikowano 3 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2008 Pusty młyn. Wieczorne wycie, które wywołuje dreszcze. Małe dzieci bojące się przechodzić obok. Krążą plotki, że straszy. Podczas pełni przechodziła dziewczyna. Coś ja oplątało, otumaniło. Weszła. Poczuła straszliwe zimno. Podskoczyła. Coś ją dotknęło. Odwróciła się. Pusto. Nie. Czerwone oczy wśród ciemności. Krzyk. Tupot nóg. Przewróciła się o deskę. Upadła. Poczuła coś między palcami. Coś miękkiego i lekkiego. Blask księżyca oświetlił fragment pomieszczenia. Uśmiechnęła się. Tak właśnie go sobie wyobrażała. Wzięła do ręki odrobinę mąki. Sypnęła mu w oczy... i pociągnęła do siebie.
Waldemar Talar Opublikowano 3 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie taki diabeł straszny jak go malują- zwłaszcza gdy umiemy sobie go wyobrazić. Ciekawy wiersz . pozdrawiam
mały_dzielny_toster Opublikowano 3 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2008 ło ciup. Osobiście mi się nie podoba, ale Szymborska też mi się nie podoba, więc proszę się nie sugerować ;P
Rachel_Grass Opublikowano 3 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2008 dziwne to jest. nick kojarzy mi się z pewną piosenką Dead can dance :P pozdrawiam.
kasiaballou Opublikowano 3 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2008 Lekkie, że tak powiem; ale fajne, takie inne - zwłaszcza zakończenie ;) Pozdrówki. kasia.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się