Szymon Gruda Opublikowano 2 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2008 lipiec lepki od kropel miodu kwiatów lipy jest złym czasem dla wszelkich supernaturaliów ludzie pełzną po mieście jak żuki ospali i jeszcze bardziej nawet niż zazwyczaj ślepi mijając obojętnie rozebrane nimfy wampiry pod parasol skryte przed upałem roztopione topielce penaty i lary i resztę tej hołoty tłoczącej się niby tłum gołębi na dachach wieżowców i słupach wysokiego napięcia lub w kanalizacji szczury szklane ich ciała żar z nieba wysusza jak meduzy więc drzemią cierpliwie czekając aż powróci ich wielki czas grudniowych nocy wołań wiatru w zamieci i świateł w ciemności
Franka Zet Opublikowano 3 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2008 Podoba mi się ta makabreska lipcowo-grudniowa. Pozdrawiam.
Marcin Gałkowski Opublikowano 3 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2008 jestem za a nawet przeciw. ale raczej za;) trochę przegadany miejscami. pozdrawiam
H.Lecter Opublikowano 3 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2008 tłum gołębi na dachach wierzowców i słupach wysokiego napięcia lub w kanalizacji jak meduzy więc drzemią cierpliwie czekają aż powróci ich wielki czas grudniowych nocy wołań wiatru w zamieci i świateł w ciemności Aż trudno uwierzyć, że to pisała ta sama ręka. Ten wiersz trzeba nastroić, zadbać o rytmikę, oczyścić.
Gość Opublikowano 4 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2008 Mi się podoba w całości od początku do końca. Chylę czoła ;))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się