H.Lecter Opublikowano 2 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2008 wysokich wiatrów podziemne korowody ognia opadanie w bezsenność fizyka i metafizyka cienia wieczności pełne usta nazajutrz przy kawie o życiu pamięć to roztargnione zwierzę
Pancolek Opublikowano 2 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2008 pamięć to roztargnione zwierzę łomatko, Lecterze ;p Reszta zgrabna jak to u Ciebie, ale ta metafora jak sól w oku. Prawdopodobnie bym ją ominął, ale to pointa... i tak jakoś komicznie brzmi. Poczekamy na opinię innych, być może jestem odosobniony w tych doznaniach ;)
H.Lecter Opublikowano 2 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jestem bezkrytycznie zakochany w tej puencie a miłość, jak wiesz, bywa ślepa ; )) Dzięki, Pancolku. Pozdrawiam. : )
Emu Rouge Opublikowano 2 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2008 pointa, hmm, wymowna... ja bym się nie czepiła, zwłaszcza jak miłość;))) pozdr aga
Koval_ZNowin Opublikowano 2 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2008 roztargnione zwierzęta....może by bardziej szczegółowo, jest wiele roztargnionych zwierząt. pozdrawiam serdecznie
H.Lecter Opublikowano 2 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Skoro dogadałaś się z " roztargnionym zwierzem ", mnie pozostaje podziękować... Pozdrawiam. : )
H.Lecter Opublikowano 2 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Znam tylko jedno - pamięć... Pozdrawiam, Kovalu. : )
Rachel_Grass Opublikowano 2 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2008 jest poziom, poniżej którego nie schodzisz, Piotrze, a jest to poziom dość wysoki. tym razem też nie zszedłeś, ale jesteś blisko kreski. czytywałam lepsze w Twoim szanownym wykonaniu :) pozdrawiam.
Franka Zet Opublikowano 2 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Podkreślony fragment szczególnie na tak, bo ja wiem, że pamięć to zwierzę - czasem łagodny kotek, miękki do głaskania, a za uchem ma iskierkę o imieniu pamiętam, a czasem drapieżnik - gryzie, drapie, szarpie. Po nocy przy kawie - pamięć najczęściej przyjemnie roztargniona. Pozdrawiam:)
Bernadetta1 Opublikowano 2 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Podkreślony fragment szczególnie na tak, bo ja wiem, że pamięć to zwierzę - czasem łagodny kotek, miękki do głaskania, a za uchem ma iskierkę o imieniu pamiętam, a czasem drapieżnik - gryzie, drapie, szarpie. Po nocy przy kawie - pamięć najczęściej przyjemnie roztargniona. Pozdrawiam:) moim zdaniem też ostatni fragment jest najlepszy...troche mniej widzi mi sie początek:) Ale ostatnia metafora bardzo dobra...pozdrawiam
H.Lecter Opublikowano 2 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Rachel, pisać samych lepszych - to się nie da... : ))) Dzięki. Pozdrawiam serdecznie. : )
H.Lecter Opublikowano 2 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Podkreślony fragment szczególnie na tak, bo ja wiem, że pamięć to zwierzę - czasem łagodny kotek, miękki do głaskania, a za uchem ma iskierkę o imieniu pamiętam, a czasem drapieżnik - gryzie, drapie, szarpie. Po nocy przy kawie - pamięć najczęściej przyjemnie roztargniona. Pozdrawiam:) Dużo wiesz, Fran o tym zwierzaku. Życzę wersji przytulnie roztargnionej... ; )) Dzięki. Pozdrawiam. : )
H.Lecter Opublikowano 2 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Podkreślony fragment szczególnie na tak, bo ja wiem, że pamięć to zwierzę - czasem łagodny kotek, miękki do głaskania, a za uchem ma iskierkę o imieniu pamiętam, a czasem drapieżnik - gryzie, drapie, szarpie. Po nocy przy kawie - pamięć najczęściej przyjemnie roztargniona. Pozdrawiam:) moim zdaniem też ostatni fragment jest najlepszy...troche mniej widzi mi sie początek:) Ale ostatnia metafora bardzo dobra...pozdrawiam Cieszę się, że nie jestem odosobniony w swojej sympatii do puenty ; ) Dzięki, Bernadetto. Pozdrawiam. : )
Stefan_Rewiński Opublikowano 2 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2008 Puenta mi na plus, pozdrawiam.
gracjana Opublikowano 2 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2008 ostatni wers zbyt roztargniony (-; pozdr. G
H.Lecter Opublikowano 2 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Taka już tego zwierzaka uroda... ; ) Dzięki. Pozdrawiam. : )
Marlett Opublikowano 3 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2008 H. Lecter!wysokich wiatrów podziemne korowody ognia opadanie w bezsenność fizyka i metafizyka cienia wieczności pełne usta nazajutrz przy kawie o życiu pamięć to roztargnione zwierzę Dwie pierwsze strofy to nonsens, a jesli jest inaczej proszę wytlumacz te metafory, bo do mnie nie trafiają. Trzeci wers dopełniaczowy - nic nie znaczący wypalacz. No i pointa - tu podzielam zdanie Pancolka. PozdrawiaM.
Bea.2u Opublikowano 3 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. niedobrze się robi.. kicha, gniot :)) i co tam jeszcze było, już nie pamiętam.. tak czy inaczej mówiąc Waszym językiem "kosz" :))) jedynie pointa jest nawet ok. listopadowo pozdrawiam /bea
Boskie Kalosze Opublikowano 3 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. niedobrze się robi.. Tak? To dlaczego Grecy wkładali zmarłym obola właśnie do ust? Popisujesz się tylko ignorancją i udowadniasz, że nawet nie powinnaś tu nic komentować, bo skoro ktoś nie potrafi (jeszcze) pisać wierszy, to wiadomo, że także ich czytać.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się