platfus Opublikowano 30 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Października 2008 Widziałem ją wtedy pierwszy raz. Upalny letni dzień i my z innymi ludźmi w autobusie. Spłoszone spojrzenia. Jej brązowe oczy i muśnięcie mojej twarzy. Wiele lat później te brązowe oczy patrzą na mnie nienawistnie. Przeżyłem zdrady i upokorzenia. Teraz. Jest ciężko chora. SM jeżeli ten dramatyczny skrót coś wam mówi. Wodzi za mną tymi samymi brązowymi oczami. Patrzy jak głodny pies w oczy swojego pana. Tylko ja jej zostałem. Rodzice zginęli w wypadku lotniczym a po kochankach nie ma śladu. Pytam gorzko czemu tak na mnie patrzy. Bo mam tylko ciebie, odpowiada szybko, ale kurczowo zaciska dłonie na oparciach inwalidzkiego wózka. Ale masz jeszcze wybór, mówię zaczepnie. Jaki wybór, pyta. Czekam chwilę i rzucam za siebie – ten ostateczny. Cisza. Żyję z nią i dla niej przez kolejne lata. Rezygnuje z własnych marzeń i przyjemności. Mijają lata i kobieta o brązowych oczach umiera. Nie mieszkam już w tym wielkim domu po jej rodzicach bo tam mieszka jej dawny kochanek. Zostawiła mu wszystko co otrzymała w spadku po swoich bogatych rodzicach. Po kilku latach idę po raz pierwszy od pogrzebu na jej grób. Kiedy go odnajduję, spostrzegam, że wiele lat temu byłem ostatnim który postawił tam znicz. Kwiaty które ze sobą przyniosłem wyrzucam do cmentarnego kosza. Wsiadam do samochodu i wybucham spazmatycznym śmiechem.
MARCEPAN 30 Opublikowano 31 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 31 Października 2008 U! Jest dramatycznie. Dlaczego nie pokusisz się, by to rozwinąć. W tym tonie podobałoby się. Kiedy ona odpowiada, powinno to być w formie dialogu, albo przynajmniej w cudzysłowiu. Rozwiń to, bo coś czuję, że warto.
platfus Opublikowano 3 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2008 Już myślalem, że to forum prozatorskie umarlo jak "cudowne" proroctwa Balcerowicza, a tu proszę, jest komentarz, i to mnie nowicjusza przyprawiający o lekkie wzruszenie. Tego co napisałem już nie rozwinę, ale napiszę coś nowego. No i rzecz jasna, uwielbiam marcepany, nawet jak to jest Marcepan 30. Wielkie dzięki.
MARCEPAN 30 Opublikowano 3 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2008 Nie ma sprawy :) Mnie też martwota tego forum strasznie martwi. Pisz, pisz, nie przejmuj się, że tu tak cicho. Może się z czasem wreszcie rozkręci i będzie jak za starych, dorych czasów... Ech! Rozmarzyłem się :/
Wiechu J. K. Opublikowano 14 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2008 Szkoda, że nie będzie ciągu dalszego....ale cóż, niech czytelnik się domyśla reszty. Pozdrawiam!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się