Baba_Izba Opublikowano 30 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Października 2008 musisz jednak boli i piecze zieleń zagęszcza przestrzeń jałowy monolog trawi powłokę powiększam szczelinę wietrzę za plecami landszafty wiosen szarość scen wpisana w ramy sypie śniegiem czeremcha podmarznięte tulipany lękliwie badam teren szorstkość materii kształty kontroluję poziom przemiany zrzucam skórę świat otwarty orzeczenie za obopólną zgodą znieczula zupełnym rozpadem pełznij do byliny swoim dawnym śladem na zdrowie włosy gojenie się ran prostatę tężenie chityny dwupienna strawa dla larwy wolnej od dzisiaj rusałki pokrzywnik przelecę łąkę mleczów - teraz dmucham WERSJA DRUGA (skrócona): kto raz się sparzy powiększam szczelinę wietrzę zmieniam skórę lękliwie badam teren za plecami landszafty wiosen szarość scen wpisana w ramy orzeczenie znieczula za obopólną zgodą całkowitym i trwałym na zdrowie gojenie się ran bylina dobra dla larwy wolna od dzisiaj rusałka pokrzywnik przelecę łąkę mleczów - teraz dmucham
kasiaballou Opublikowano 30 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 30 Października 2008 Odnoszę wrażenie, ze zbyt rozbudowany w treści. Przekaz przekonuje, jednak optowałabym za kondensacją - podoba mi się pointa. Pozdrówki :) kasia. p.s. w ramach zabawy i eksperymentu czytałam też po dwa wersy z każdej strofy - odkryłam w ten sposób ciekawy obraz ;)
Baba_Izba Opublikowano 30 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ja to samo czuję, przydługo. To stara układanka, ale jej szkoda, może się ciachnie to i owo, dobrzy ludzie pomogą. W warsztacie było dawno - jeszcze dłuższe. Szkoda, że nie ałam jeszcze raz do warsztatu, ale tutaj chyba też do poprawienia. Dzieki za wgląd i podpowiedź. Serdeczności - baba
Ania_Kos Opublikowano 30 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 30 Października 2008 [quote]przelecę łąkę mleczów - teraz dmucham to takie miłe ;) tytuł mnie przyciągnął. rzeczywiście trochę długi opis, ale przecież leczenie krótko nie trwa. ciekawe porówania do przyrody. pozdrawiam!
teresa943 Opublikowano 30 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 30 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Przepraszam za ten szalony miks na osobisty użytek :)) Wyciagnęłam dla siebie essencję - długotrwałe leczenie: ból, strach, stosowanie leków no i rewelacyjna pointa! Ładnie, tylko rzeczywiście może ciut "przegadany"... choć tu może i to wydlużenie mieć metaforyczny sens (obrazuje długi proces leczenia). Podobasie. :)))) Cieplutko pozdrawiam -Krystyna
Bernadetta1 Opublikowano 30 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 30 Października 2008 mnie sie podoba Babo:)pozdrawiam
Baba_Izba Opublikowano 31 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to takie miłe ;) tytuł mnie przyciągnął. rzeczywiście trochę długi opis, ale przecież leczenie krótko nie trwa. ciekawe porówania do przyrody. pozdrawiam! Dziękuję Aniu! Miło mi, że przeczytałaś. Pomysł wydawał mi się dobry, jednak teraz widzę, że należy koniecznie skrócić. Nie jestem pewna, czy będę umiała, ale się postaram. Nie wiem co i czy z tego coś wyjdzie, muszę mocno popracować a czasu mam teraz nie za wiele. Na szczęście przekazano w komentarzach pewne podpowiedzi i propozycje. Oj, leczenie, znacznie dłużej trwa, fakt! Serdeczności - baba
Baba_Izba Opublikowano 31 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Przepraszam za ten szalony miks na osobisty użytek :)) Wyciagnęłam dla siebie essencję - długotrwałe leczenie: ból, strach, stosowanie leków no i rewelacyjna pointa! Ładnie, tylko rzeczywiście może ciut "przegadany"... choć tu może i to wydlużenie mieć metaforyczny sens (obrazuje długi proces leczenia). Podobasie. :)))) Cieplutko pozdrawiam -Krystyna Szalej mi tak daleJ - Teresko! (Dla mnie już pozostaniesz Tereską, choć wiem, że masz na imię Krystyna, chyba, że Tobie to przeszkadza?!) Dziękuję ślicznie i za owocną dla mnie obecność. Na pewno skorzystam. Niby wiem, co bym chciała osiągnąć, a jeszcze nie wiem jak. Może przyjdzie oświecenie jak pozbędę się pewnych pilnych obowiązków. Nie lubię się śpieszyć! Ściskam Cię, z podziękowaniem - baba
Baba_Izba Opublikowano 31 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo się cieszę, że wpadłeś do mnie! To taki mój niewypał, nie dziwię się, że nie rozumiesz. Ja też nie bardzo siebie rozumiem. Muszę na przyszłość być bardziej krytyczna w stosunku do swoich wierszowanek. Powinnam dać do warsztatu, bo wymaga poprawy. Czasem coś poprawić, jest trudniej, niż napisać od nowa. W obecnej formie jest przegadany! Miło mi, że puenta Ci się podoba, odpowiem nieskromnie, że mnie z całości - też to najbardziej "leży". Dziękuję, serdecznie pozdrawiam - baba
Baba_Izba Opublikowano 31 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję, jak nie wiem co! Miłe słowa napawają optymizmem, można wtedy uśmiechać się do całego świata. Nawet jak coś się nie układa i "nie gra". Za przeczytanie i komentarz bardzo, bardzo dziękuję - baba
Waldemar Talar Opublikowano 31 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 31 Października 2008 Może faktycznie zbyt rozbudowany w treści ale po głębszej analizie fajny i tyle - a czemu niech inni się o to martwią - ja nie muszę miła Babo. miłego wieczoru życzę
Baba_Izba Opublikowano 31 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję ślicznie, za przeczytanie i wpis. Jesteś subtelny i delikatny. Wiem, że nie jest najlepiej, rusałka pokrzywnik jest ładnym motylkiem a ja zrobiłam z niej babę, co to tylko:gada...gada...gada...! U mnie gorsze czasy, ale co zrobić! Serdecznie pozdrawiam - baba
Baba_Izba Opublikowano 31 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Października 2008 Wpisałam nową, skróconą wersję wiersza. Gdyby Ktoś zechciał wyrazić swoją opinię, będę wdzięczna. Dziękuję - baba
HAYQ Opublikowano 1 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 1 Listopada 2008 szczerze, to podoba mi się bardziej pierwsza :) Może i trzeba coś z nią zrobić, ale jest w niej parę fragmentów, których szkoda wyrzucać (np. pierwsza kurywa poniżej) Pośpiechu chyba nie ma, jeszcze bym się zastanowił. Ja bym to widział tak. :) Pozdrawiam. musisz chociaż boli i piecze zieleń zagęszcza przestrzeń jałowy monolog trawi powłokę powiększam szczelinę wietrzęza plecami landszafty wiosen szarość scen wpisana w ramy sypie śniegiem czeremcha podmarznięte tulipany lękliwie badam teren szorstkość materii kształty kontroluję poziom przemiany zrzucam skórę świat otwarty znieczula zupełnym rozpadem za obopólną zgodą pełznie na zdrowie swoim dawnym śladem włosy gojenie się ran wolnej od dzisiaj rusałki pokrzywniki niewinne przelecę łąkę mleczów - teraz dmucham na
Baba_Izba Opublikowano 1 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Proszę zawsze tylko - szczerze! Przede wszystkim bardzo dziekuję za poświęcony mi czas i swoją wersję, która podoba mi się dużo bardziej niż każda z moich. Poza melodią, którą teraz da się wyczuć, rytmem i rymem, takie kwiatuszki jak: teraz dmucham na - w odniesieniu do: przelecę łąkę mleczów. Myślę, że każdy ma takie wierszydełka, z których zrezygnował, chce zapomnieć; a one furt skaczą do głowy jak czepiająca się nas melodia i żal wyrzucić. Jeszcze raz dziękuję, bardzo serdecznie pozdrawiam - baba
Rachel_Grass Opublikowano 2 Listopada 2008 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2008 a ja już bym nic z tym nie robiła, druga wersja całkowicie mnie uszczęśliwia :)) fajno jest, Babo. ahoj! p.s. wiesz, szkoda jednak tych fragmentów. może więc zrobić dwa wiersze, przemieszać je jakoś i dać tytuły - kto się raz sparzy I, a za sześć dni :P II.
Baba_Izba Opublikowano 2 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie wiem, nic nie wiem, jeszcze nic nie wiem, może mnie oświeci, prześpię się z - parę nocek. Czasem mi szkoda, a czasem myślę, że do niczego. Na pewno sama wiesz jak to jest! Miło, że powróciłaś do mnie, wezmę słowa Twoje pod uwagę, choć do wersji HAYQ - mam duże ciągoty! serdeczności - baba
Baba_Izba Opublikowano 4 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. WERSJA TRZECIA HAY musisz chociaż boli i piecze zieleń zagęszcza przestrzeń jałowy monolog trawi powłokę powiększam szczelinę wietrzę za plecami landszafty wiosen szarość scen wpisana w ramy sypie śniegiem czeremcha podmarznięte tulipany lękliwie badam teren szorstkość materii kształty kontroluję poziom przemiany zrzucam skórę świat otwarty znieczula zupełnym rozpadem za obopólną zgodą pełznie na zdrowie swoim dawnym śladem włosy gojenie się ran wolnej od dzisiaj rusałki pokrzywnik niewinne przelecę łąkę mleczów - teraz dmucham na
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się