Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jak wyrwać dupę na poezję
to nie jest proste wyzwanie
czy pisać agresywnie licząc
że w umyśle jej stanie
obraz twardego faceta

czy podnieta wynikać ma z czarów
gotowych nabrzmiałym pąkiem musnąć
ocean brzucha

ważne jaka słucha
czy ta, co czarny makijaż i na ostre słowa
czy ta, która za zwiewność gotowa wdać się w zapomnienie.
proste-wszystko dobre, gdy celem dupczenie

bo od wieków, niech wszyscy na uwadze to mają
kobiety zakochują sie
faceci - pożądają

Opublikowano

męskie pisanie - ba!
samcze!
cóż - cel uświęca środki, co widać na rzeczonym przykładzie...
trudno dyskutować z trywializmem tego wyznania, ale prymitywizm - ba! prostactwo takiego stawiania kwestii twórczej wskazuje na zwycięstwo natury nad kulturą;
a tym się różniła arystokracja od ludu...wiem, ze demokracja ma swoją filozofię, ale o pauperyźmie napisano już morze słów, i coś nieco wspominał o tym Miłosz - w minorowym tonie, choć chwilami, w dniach chandry lewicował...ale szlacheckie pochodzenie (kultura) dyktowała mu właściwe słowa i rozwiązania...
J.S

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




.....i o to chodziło i tego się spodziewałem:) Haniu K. moja wielbicielko, wolę twoje wykrzykniki od pochwał:) wierszyk swawolny w założeniu, zainspirowany właśnie orgowymi popierduchami. dzięki za poświęcenie chwili uwagi, kasiballou szczególnie, za pamięć i spostrzegawczość:)


...czy taki komentarz zwykle zamyka temat?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



jak to nie. zdziwiony jestem. piszesz ze "wcale tak nie jest" a następnie potwierdzasz tezę postawioną w utworze. to że w pierwszej fazie, nazwijmy umownie "zauroczenia" faceci pożądają a kobiety zakochują się (odróżniam to od kochania) nie wyklucza w następstwie kochania przez mężczyznę, i pożądania przez kobietę.

tak ogólnie to ciągłe napierdalanie na formę i przez to negacja wierszy poruszających złożoność stosunków międzyludzkich lub wewn. reakcji , emocji czy determinacji zachowań a zachwyty nad słodkim pierdoleniem o piżdżącym wietrze jesienią i spadających liściach na tym forum zaczyna mnie nużyć....

coś zły dzień dziś...może napisze coś dobrego albo ktoś w morde zarobi;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



jak to nie. zdziwiony jestem. piszesz ze "wcale tak nie jest" a następnie potwierdzasz tezę postawioną w utworze. to że w pierwszej fazie, nazwijmy umownie "zauroczenia" faceci pożądają a kobiety zakochują się (odróżniam to od kochania) nie wyklucza w następstwie kochania przez mężczyznę, i pożądania przez kobietę.

tak ogólnie to ciągłe napierdalanie na formę i przez to negacja wierszy poruszających złożoność stosunków międzyludzkich lub wewn. reakcji , emocji czy determinacji zachowań a zachwyty nad słodkim pierdoleniem o piżdżącym wietrze jesienią i spadających liściach na tym forum zaczyna mnie nużyć....

coś zły dzień dziś...może napisze coś dobrego albo ktoś w morde zarobi;)

Nie doceniasz Magnetowicie sytuacji : ) Skoro jest nadprodukcja

czarów
gotowych nabrzmiałym pąkiem musnąć
ocean brzucha

pozostaje ci wolne pole, żeby

pisać agresywnie licząc
że w umyśle jej stanie
obraz twardego faceta

konkurencja - zero, pełen komfort ; )
Forma, cóż - wymaga wysiłku...kto go lubi... ; )
Często (nie zawsze - zgoda ) jeżeli zajrzeć pod liście, można tam znaleść coś na temat stosunków międzyludzkich.
O determinacji zachowań, można różnie. Potrafię zrozumieć co na ten temat ma do powiedzenia i Magnetowit, i Wysocka.
Żeby dać w mordę, każdy dzień dobry... ; )
Pozdrawiam.

P.S.
Wiersz - niezły.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • o tym że zastać kogoś na miejscu         ciągle nic nie znaczy bluszcz w ogrodzie mojej siostry wiąże słowa które potem gałęzie przydrożnego dębu rozwiązują   szukam grabię liście czyszczę zlew grzebię w mydlinach włosach i okruchach ciała między rzeczami węgielnymi   czekam na zgrzyt koła zamachowego tajemnej szafy za której drzwiami przechowywane są kształty przedmiotów codziennego użytku a także najbardziej nieoczywisty z nich kształt miłości    słucham cierpliwie zanim spróbuję na końcu dopytać  wchodził tam  ktoś czy wychodził zalśnił jak księżyc a może tylko przetarł oczy i zdumiony nic więcej nie zdążył   
    • @Mel666 Hej, "nocny marku". Każde markowanie ma swoje granice, więc i ja zaraz się poddaję, ale chcę Ci przekazać może  nietypowe spostrzeżenie pod tym kolejnym dobrym wierszem.  Piszesz tu i w kilku innych wierszach w sposób, który znam z autopsji. To pisanie "fabularne", typowe dla potencjalnego prozaika. Weź to pod uwag i pisz także prozę, bo to może przynieść równie dobre owoce. Pzdr i dobranoc.
    • @Berenika97 Dziękuję :) Tak, ta ławka, choć pusta, jak piszesz - naładowana możliwością. 
    • Polecam także zajrzeć na mojego bloga literackiego. Tam omawiam dużo ciekawych problemów, o których wielu z nas boi się mówić. Link jest w opisie profilu.   Jeśli chcecie, możecie podzielić się własną interpretacją tego wiersza w komentarzach.           Cisza w pokoju, spokój przy świecy, Kiedy jesteśmy sobie dalecy. Nie ma przyjaźni, jest tylko wojna, Zaś armia w kłamstwa jest dzisiaj zbrojna.   Nie widać ostrzy mieczów! Nie słychać żadnych strzałów! Krwi, mięsa nawet nie czuć! Jedynie słodki nałóg… Jedynie słodki nałóg…   –– –– ––   Serca zatruto, miłość spędzono, Zaś nienawiści dawno uczono. Każdy z nas mundur winien dziś nosić, A kto jest mądry – świat go nie znosi.   Nie widać ostrzy mieczów! Nie słychać żadnych strzałów! Krwi, mięsa nawet nie czuć! Jedynie słodki nałóg… Jedynie słodki nałóg…   –– –– –– –– –– –– –– –– ––   (Gdzieś daleko, gdzieś w ukryciu Dalej ceni się swobodę. Po samotnych dróg przebyciu Dalej w prawdzie słychać zgodę. Mundur – ubiór narzucony Miłość niszczy – świat go wzmacnia, Gdy kłamstwami jest karmiony, Przez co zieleń już nie wzrasta!)   Nie widać ostrzy mieczów! Nie słychać żadnych strzałów! Krwi, mięsa nawet nie czuć! Jedynie słodki nałóg!   Nie widać łez wokoło!! Nie słychać wołań, krzyków!! Człek w łóżku gardzi smołą!! Tam czeka dnia zaniku!!!
    • Następnym razem mogę to zmienić.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...