Rachel_Grass Opublikowano 20 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Października 2008 Proszę pana, to z panem szczyty były w dobrych rogach mapy, z panem z lasu wychodziło się zawsze od południowej strony. Tylko pan znajdował ciągle odpowiedni do naszych obowiązków krzak. *** Wiktorio, przybrana Lolito. Siedzę w studni - dokładniejszy adres po odwróceniu kartki. Przyleć na końcu gęsiego klucza, otwórz mnie znów. Pojedziemy w góry. --------------------------- mówta, co chceta :P wersja druga, zwersyfikaczona. dzięki, Tomku, za kopa ;)
kasiaballou Opublikowano 20 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 20 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. :D! - to moja pierwsza reakcja. Coś innego ( taka improwizowana, żartobliwa infantylność ) mi to pasi i to bardzo, jestem jakoś tak... pozytywnie zaskoczona, Rachel jesteś niesamowita. Pozdrówki :) kasia.
lubię latawce Opublikowano 21 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2008 hmmmm ;o) pozytywnie, ale np. "przybrana Lolito" to nie fajne ;P ładne są dobre rogi mapy (które to są dobre? południowe? :P) i ładne "otwórz mnie znów". z tym kluczem średnio kapuję ;P ale kupuję =) /co nie znaczy, że nie czytałam Twoich lepsiejszych ^^ zdrówka od żelki.
teresa943 Opublikowano 21 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2008 Rachel! Przeczytałam i uśmiechnęłam się. Zaskoczyłaś. Rzeczywiście jesteś niesamowita! :)))) Serdecznie pozdrawiam.
Tomasz_Piekło Opublikowano 21 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. I tak byłby z tego nawet erotyk zabawny:D
Rachel_Grass Opublikowano 21 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzięki, Kasiu, za wizytę i komplement. taki był zamiar, chociaż są dwie dostępne reakcje - czytelnik może się też zmartwić, jak ja martwiłam się 'Lolitą' :P pozdrawiam oczywiście.
Rachel_Grass Opublikowano 21 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. cały czas mnie tutej wypominasz jakieś lepsiejsze :P dzięki, żelko. 'przybrana Lolita' to jedna z kluczowych fraz, trochę chora, powiedziałabym, dlatego usunąć nie mogę, nawet, gdybym chciała :) pozdrówki.
Rachel_Grass Opublikowano 21 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. fajnie, Teresko, cieszę się niezmiernie. jakoś nie wydaje mi się, żebym była niesamowita, ale 'mówta, co chceta' - ponoszę teraz konsekwencje i muszę siedzieć cicho :P pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.
Rachel_Grass Opublikowano 21 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a tak to jest co? :P ciekawie podzieliłeś na wersy - chociaż nie uważam tego za konieczne, mogłabym się pobawić. jeśli pozwolisz, skorzystam z części lub nawet całości sugestii. pozdrawiam.
Tomasz_Piekło Opublikowano 21 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a tak to jest co? :P ciekawie podzieliłeś na wersy - chociaż nie uważam tego za konieczne, mogłabym się pobawić. jeśli pozwolisz, skorzystam z części lub nawet całości sugestii. pozdrawiam. A tak, to nie jest takie wyraźne, bo się rozmywa poprzez długość wersów. Nie ma tych smaczków;) Jak "szczyty" "krzaki" na końcach wersów. Korzystaj dopóki żyję:P
Rachel_Grass Opublikowano 21 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. żyj, żyj jeszcze długo i poprawiaj bez końca moje potwory - sto lat! :P
Toby Opublikowano 22 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 22 Października 2008 mi się najbardziej podobał jednak ...ten klucz..już siebie wyobraziłem jak frunę do ciepłych krajów, tak na trochę oczywiście, bo nie lubię dłuższych eskapad..sam na końcu gęsiego orszaku, taki nieprzystający do otoczenia ptasich kolegów, bez skrzydeł, nie kumający gęsich dialogów po trasie....wiesz co..fajnie że dałaś mi okazję przefrunąć w tym wierszu..zdrówka:)
H.Lecter Opublikowano 22 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 22 Października 2008 Pokojarzyło mi się Rachel zupełnie nie zabawnie i nie erotycznie - niepokojąco... To brzmi jak rozmowa w sieci : obleśny facet i zakręcony dzieciak... : ( Wybacz : ) Pozdrawiam.
Baba_Izba Opublikowano 22 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 22 Października 2008 Dla mnie ta studnia wyjątkowo głęboka, jak czarna dziura. Gdybym miała pochwalić utwór, powiedziałabym : jakie piękne szaty ma ten król! Że jest nagi, też nie mogę powiedzieć. Nie widzę, nie rozumiem, nie czuję. Czasem człowiek tak ma. Tak, jest COŚ, co mnie nie zachwyciło, ale jak inni to widzą i czują, to widocznie JEST, tylko ja jakoś nie taka. Wybacz Rachel, czytam wszystko co napiszesz, widać warto! Serdeczności - baba
Rachel_Grass Opublikowano 22 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie ma za co - taka moja, autora, zakichana rola - trafiać do czytelnika :))) to ja dziękuję raczej za przeczytanie. pozdrawiam.
Rachel_Grass Opublikowano 22 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. bardzo dobrze Ci się, Piotrze, pokojarzyło. pisząc, miałam świadomość dwojakiego odbioru. kwestia, czy taki odbiór (czyt. pedofilia, powiedzmy) podoba Ci się. nie za ma co :P, pozdrawiam.
Rachel_Grass Opublikowano 22 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Babo, słuchaj. skoro Ty TEGO nie zauważyłaś, to najwidoczniej TEGO nie ma ;)) choćby i dla Ciebie, ale kłaniając się Pratchettowi - tylko to, co widzisz, istnieje. nie chwal mnie nigdy, jeśli Ci się nie podoba. jestem wdzięczna za krytykę, naprawdę. dziękuję, że mnie czytasz, to dla mnie wielki komplement - sam fakt zasiadania przed którymś z moich potworów (to nie jest sztuczna skromność) to pozytyw. pozdrawiam.
Judyt Opublikowano 23 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 23 Października 2008 mm ta podróż jakaś zawiła tutaj :)ciepłoniaście
Rachel_Grass Opublikowano 23 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ano, zawiła. przez rzeki, lasy, oceany i jeszcze własne słabości, na samym końcu klucza. trudne, ale czegóż nie robi się dla miłości? oczywiście, że ciepłoniaście :)
Judyt Opublikowano 24 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ano, zawiła. przez rzeki, lasy, oceany i jeszcze własne słabości, na samym końcu klucza. trudne, ale czegóż nie robi się dla miłości? oczywiście, że ciepłoniaście :) no jasne:) i już obraz się poszerzył tym ludkom z alaski do egiptu, (pewnie mają długie nogi :P) można i tak jak przedstawiłaś, co można i jak daleko? jedno co się mi nasunęło to: bezgraniczność :)no to myk
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się