Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przebudzenie czyli wstąp do Narodzin Cesarza

To był ten czas kiedym się czasu nie spodziewał
Sen mój odmierzał zegar niepokoju matki
Bo krwią mnie obdzielała... zhańbiona kobieta
- Jakże się wstydziłem na bezojcowy świat przyjść! -

To był ten czas, co jest w nim Anioł pszewodnikiem,
Podszepta coś uchu. Co? Jeszcze... nie pamiętam.
Tyle że Anioła w nim byłem spowiednikiem -
Ja, którego mać była k...roćset niż wy grzeszna.

Po tęczach rano nie gnał mnie ten duch przeklęty
I kwiaty nie cerpiały z mojegoż widoku.
Matka stała jak żagiel w swym wstydzie rozpięta,
A ty... włos jej łasiłeś - Najbielszy Obłoku.

I jeślim nawet pytał się mojego ducha:
Zaliż będziesz ty łaskaw być mi duchem - dobrym?
To duch w me usteczka przedsłowiem tak chuchał:
Przysięgam Cesarzu na się - Twój - przyszły Rozum!

Stał jak Anioł czerwony, trąba powietrznego
słonia piła oceany, kamienie... drrzały.
Lecz nigdy nie powiedział do mnie - maleńkiego:
Mateczka twa na zewnątrz zdradza cię... z Ciałami!

***

Pamiętasz te szczelinę? Tam, gdzie ziemi wiosna
Jak spętany zwierz sposobnej czeka koleji?
Wodę, co ją oplata i rzekami więzi?
Czas - gdy kroplami jest z uniesionego wiosła?

Hejrze cha! Popłyniemy! - krzyczy wioślarz gromko -
Plecy w słońcu garbi, łuki ścięgien napina.
Mknie łodź, a wiatr pojękuje jako cięciwa
-- Nikt nikogo nie pyta: lecz płyniemy... DOKĄD? --

Hajrze, mątwy po prawej! - woła Mędrzec Anioł
I już ster do głosu jak pies się łasi długi,
Chajże... ś-liny w wodzie! - odprzecza Anioł Głupi.

Anioł Pośrodku niczym słupka soli stanął
........Dopłynęliśmy do siostry milczenia........

***

Wychodziłem jak człowiek, gdy wtem przypomina
Sobie - zostawił czaj na gazie ślepej kiszki...
Wracać! A szybko bo już - JEST - pierwsza godzina,
Ale jak? - Przez ginekologiczne modli-szki!!!!!!!

Ślep to w mroku, czy wziernik - przyjaciel lekarzów
Żuca się tak nerwowo na mnie światłem swojem?
Jam Cesarz... psie błędny - precz do budy Zarazy!
Precz! Precz nogi oblizać nieskormnie pod stołem!

Co......... niby życie nam po kądzieli pisane?!!!!
Łączy nas atom wodoru, potu cząsteczka?!!!
Precz! - Jam odtąd sukusie twym panem - Cesarzem!
Leżeć przy mnie! Lub lizać Szatana po ręczach
do czuleści.

***

(śpiew Pindyriona - synicy Koraba Żułtego)

Tu gdzie się u! - czyniły duchy
Szczery cód przeo-branże braża
W zastępstwie są...siada na kroczu
Na zmianę piją buty z szewcem
Same drą gęsi siebie w puchy
I nawet mucha nie przysiada
Na tem nie-człeczym acz poboczu
Co wręcz nie-ludzko serce łechcze
Morze latarniom wiatr nagania
Cienie się schodzą do niedzieli
Tu gdzie planeta osiwiała
Bo słońce nigdy jej nie świeci!
I mleczna droga się skwasiła
Choć Lew zakrętuw sam pilnował
Tu gdzie malarie i mogiła
Jest nogą tutejszego Boga

- Trzecie zostało w toalecie

***

Już noc pogłębia co jej odebrano
A czasem ducha jakiego uniesie
Wijom wygłodnym podżuciwszy ciało
Bo po co jej jego niedotle-nie!...nie!...

Mrok się odziewa w lepsze screeny smutków
Szyte na wyrost dla starszego Brata -
Lecz umarł Jezus i nikt ich nie wkłada
Bo Cesarz jeszcze wyżłobia się w łużku.

Wychodzą po dziesieć książki Dehnela
Baby w kościołach modlą córkom wnuki -
Czasami gwiazdy wpadną na jednego
Do rana potem świecąc banialuki.

Krzyż się przekrzywił, kiedy stary kowal
Kół pegazowi radziecką pilotkę
I wydarł się skałom bet-on na odwal:
By York był.... New Yorkiem! Płock... Płockiem!!!

W tomatach gęby nie-rybie wiotczeją
Trocią czerwoną trącając ospałą,
Wiara się ciągnie w taką noc bezsenną
Niczym najlepszy bo włoski makaron.

W miejscu tym, w którym rozpoznaję Matkę
Czemu -- o dziwo(?) mi cenę zparzeczysz!
Jakbyś prosiła się o jaką schadzkę...
O nie, wybacz Julio - nie! Nic z tych rzeczy.

Planetom zda się, że są Planetami
Wtenczas Ja - Cesarz wstaję z mieczem pióra
Napisać ich Imię nie-literami
A słońca patrzą lecz... pełna kultura.

Ogniami złotemi szczerzą nótrie zorze,
Zaciska pęcherz człeka Natura -
Przede mna, Cesarzem wszystko tak się koży!

Nawet upadły Anioł przy-szedł, choć o kulach:
A co to będzie za lat kilka?................ (powiedział do siebie)

2oo8-o5-o5/1o



POEMAT ten napisałem przed tymi wakacjami. Od razu zyskał uznanie moich pedagów również ziomków. Wyznam nieskormnie ale chyba nie tak zupełnie bez powodów(!!!) że okrzyknięto mnie GENIUSZEM. A co WY o Nim sądzicie i czy ktoś wogule pisze jeszcze Poezję przez ruwnie duże P?

Opublikowano

Takie moje CREDO
J. SŁowacki

TAK MI, BOŻE, DOPOMÓŻ



Idea wiary nowéj rozwinięta,

W błyśnieniu jednym zmartwychwstała we mnie

Cała, gotowa do czynu i święta;

Więc niedaremnie, o! nienadaremnie

Snu śmiertelnego porzuciłem łoże.

Tak mi dopomóż, Chryste Panie Boże!



Mały ja, biedny, ale serce moje

Może pomieścić ludzi milijony.

Ci wszyscy ze mnie będą mieli zbroje -

I ze mnie piorun mieć będą czerwony,


I z mego szczęścia do szczęścia podnoże.

Tak mi dopomóż, Chryste Panie Boże!



Za to spokojność już mam i mieć będę,

I będę wieczny - jak te, które wskrzeszę -

I będę mocny - jak to, co zdobędę -

I będę szczęsny - jak to, co pocieszę -

I będę stworzon - jak rzecz, którą stworzę.

Tak mi dopomóż, Chryste Panie Boże!



Chociaż usłyszę głosy urągania,

Nie dbam, czy wzrastać będą - czy ucichać...


Jest to w godzinie wielkiéj zmartwychwstania

Szmer kości, który na smentarzach słychać.

Lecz się umarłych zgrają nie zatrwożę.

Tak mi dopomóż, Chryste Panie Boże!



Widzę wchód jeden tylko otworzony

I drogę ducha tylko jedno-bramną...

Trzymając w górę palec podniesiony

Idę z przestrogą - KTO ŻYW- PÓJDZIE ZA MNĄ...

Pójdzie - chociażbym wszedłszy szedł przez morze...


Tak mi dopomóż, Chryste Panie Boże!



Drugi raz pokój dany jest na ziemi

Tym, którzy miłość mają i ofiarę...

Dane zwycięstwo jest nad umarłemi,

Dano jest wskrzeszać tych, co mają wiarę...

Na reszcie trumien - JA- pieczęć położę.

Tak mi dopomóż, Chryste Panie Boże!



Lecz tym, co idą - nie przez czarnoksięstwa,

Ale przez wiarę - dam, co sam Bóg daje:

W ich usta włożę komendę zwycięstwa,

W ich oczy - ten wzrok, co zdobywa kraje -

Ten wzrok, któremu nic dotrwać nie może.

Tak mi dopomóż, Chryste Panie Boże!



Z pokorą teraz padam na kolana,

Abym wstał silnym Boga robotnikiem.

Gdy wstanę - MÓJ GŁOS będzie głosem Pana,

MÓJ KRZYK- ojczyzny całéj będzie krzykiem,


Mój duch - aniołem, co wszystko przemoże.

Tak mi dopomóż, Chryste Panie Boże!

Opublikowano
Żuca się tak nerwowo na mnie światłem swojem
żeś Cesarz poezyi, w ubóstwie Słowa-ś Manną,
w mig chłonę coś naskrobał, targany niepokojem
ileż to imion jeszcze przyjdzie Ci mieć Lilianno.

Ileż to razy jeszcze
pić będą się same
na zmianę buty z szewcem
do 4-tej nad ranem
;)))

Przyznam, że niektóre z prezentowanych tu kawałków są świetne
chociażby to ”kiedy stary kowal
Kół pegazowi radziecką pilotkę

;)))))))

No dobra… niech Ci będzie – jesteś Geniuszem :)
Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Niechiałem tego napisać samo sie nie wiem kiedy dodało. Obaiwałem sie krytyki chciałem ugładzic trochę wiem - głópio wyszyło.... Goraco dziekuję Pana komentaż dodał mi wiary skszydłom mojej poezji.... wiatrów!
Opublikowano

ale wszystko to kwestia czasu, bo ponad poezją - jest świat - ja poeta świata - jest marzeniem zwycuięzców.

poemat nie mówi o tem ... czytał pan wogóle??? czy my się czasem nie znamy? pierwsza cześć Cesarz rodzi się dopiero potem są części o jego dziecińswie i Cudach które dokonywał na oczach ludu i możnowładców tego łez padoła jakim jest ten spruchniały świat...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



po takim przyjęciu wkleje na dowód jeszcze tylko I z X Cudów Cesarza i nie bedę panyu wiecej przeszkadzał. na szczęście umieściłem poemat też gdzie indziej starczy dla nas miejsca jak się panu nie podoba tu moja poezja...
Opublikowano

nawet nie umiesz mnie podrobić tandeto jedna.
umiesz tylko zrobić tanie podróbki, żeby ośmieszyć, ale nie umiesz podrobić...
cóż tandeto, ciesze się, wiedząc, ze moja osoba dostarczyła ci tyle radości, a podrabianie moich wierszy spowodowało twój pierwszy orgazm. Gratuluje!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


To nie so twoje wiersz baranie... u mnie poemat zaczyna się od łona matki a łudź płyynie przez rubkion ale w druga strone....w strone życia. żaden baran na to sam nie wpadnie a nie zerżnie od nikogo. odwal się na nieszufladzie też sie pienisz tylko zygrydem jesteś myślisz że tak cwafny!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


co za gląb... kto cię podrabia? gdzie coś takiego napisałes wkeej coś takiego o łonie matce i dziecioateczku w nim Cesarz bo wychodzi przez cesarskie ciecie.. ston wzierni i lekarze czy ty kapujesz to co czytasz???
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


co za cham jeden ordynus nie szanuje tych którzy umarli to ma być poetta czy bydlak???
nie ma niczego co by pozowliło toczyć takie argumenty przyzwając miliony ofiar jakby splunąć psu w morde!!!!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


co złego jest w mojej EPOPEJI??? czyście szaleju sie nawachali??? niech pani zobaczy jak ten typ wyzywa jak grozi gazem w XXI wieku drugiemu człowiekowi... co tu się dzieje!
sami jestescie te świnie poezii
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


bałwanochwalbo dopiero co gazem bliźniego swego straszyłeś a teraz o Chrytusie piszesz...
gdzie tak piszesz kto cie osle podrabia zobacz mój - Cud I - a mam takich X i potem jeszcze zakończenie PROLOG o KOŃCU ŚWIATA
kto bałwanie cie podrabia czy ty jesteś wogule normalny???
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


co za gląb... kto cię podrabia? gdzie coś takiego napisałes wkeej coś takiego o łonie matce i dziecioateczku w nim Cesarz bo wychodzi przez cesarskie ciecie.. ston wzierni i lekarze czy ty kapujesz to co czytasz???

żałosny jesteś
graj bufonie...
czy kim tam jesteś.
żałosna gra.

Kiedyś bezwartościowych ludzi sie usuwało...
dziś jest demokracja i to oni stanowią świat
zawszony świat
kjtory sią załamie i prawdziwa DOKTRYNA POWSTANIE JAK CHRYSTUS Z GROBU...

pozsotaje czekać.

spadam
skopiwoałem to wszystko na dysk ja pana podam do prokuratury pan jest łobuzem i nawet gazem straszy posuwa się do przekleństw. Co człwieku jest takiegfo w mojej Poezji co sprawia iż zamieniasz się w bydlaka????
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



żałosny jesteś
graj bufonie...
czy kim tam jesteś.
żałosna gra.

Kiedyś bezwartościowych ludzi sie usuwało...
dziś jest demokracja i to oni stanowią świat
zawszony świat
kjtory sią załamie i prawdziwa DOKTRYNA POWSTANIE JAK CHRYSTUS Z GROBU...

pozsotaje czekać.

spadam
skopiwoałem to wszystko na dysk ja pana podam do prokuratury pan jest łobuzem i nawet gazem straszy posuwa się do przekleństw. Co człwieku jest takiegfo w mojej Poezji co sprawia iż zamieniasz się w bydlaka????
na nieszufladzie podszył sie pan pod jakiego zygfryda i też mi naubliżał! co za bydlak jeden i pisze na dodatek o jakimś przenjswiętszym celu. łobuza tu hodujecie on zerżnie od inego ten człowiek nie ma za grosz honoru to widać taka jest ta jego PRAWDA
są inne miejca z poezją tu nie widze dla swojej wrażliwości ostoi to jest kilka wspierać takiego typa
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


co złego jest w mojej EPOPEJI??? czyście szaleju sie nawachali??? niech pani zobaczy jak ten typ wyzywa jak grozi gazem w XXI wieku drugiemu człowiekowi... co tu się dzieje!
sami jestescie te świnie poezii


-W pańskiej EPOPEJI nie ma nic złego. Przeczytałem...i zaliczam ją do prowokacji artystycznych. Jaki ma Pan cel, nie wiem. Sama prowokacja może być rodzajem artystycznej ekspresji i jest ok. Przypominam sobie grupę artystów, imitujących Sasnala.To byli jacyś krasnale i namalowali kilka świetnych obrazów-sasnali.

-Poziom agresji pomiędzy Panami, jest zbyt wysoki.

-Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


co złego jest w mojej EPOPEJI??? czyście szaleju sie nawachali??? niech pani zobaczy jak ten typ wyzywa jak grozi gazem w XXI wieku drugiemu człowiekowi... co tu się dzieje!
sami jestescie te świnie poezii


-W pańskiej EPOPEJI nie ma nic złego. Przeczytałem...i zaliczam ją do prowokacji artystycznych. Jaki ma Pan cel, nie wiem. Sama prowokacja może być rodzajem artystycznej ekspresji i jest ok. Przypominam sobie grupę artystów, imitujących Sasnala.To byli jacyś krasnale i namalowali kilka świetnych obrazów-sasnali.

-Poziom agresji pomiędzy Panami, jest zbyt wysoki.

-Pozdrawiam.
prosze niech pani przeczyta kto komu od razu zaczął ubliżać?? umieściłem Epopeje zaczynajaco sie od Elegii której ostatnią czescia miał być Epilog czyli Koniec Świata a pośrodku miało zostać ukazane X Cudów antychrysta, powyzej nie wie jeszcze że nim jest wszystko zaczyna sie w łonie grzesznej matki a Cesarz przychodzi na świat przez carskie ciecie --------> Cesarz. ten człowiek ubzdurał soebie jakiś plagiat a jeszcze sie z tym nie spotkałem nawet w drugiej czesci jest łodż... niech pani koniecznie przeczyta! chodzi p orzekroczenie Styksu rzeki zapomniania ale... w odrwotna strone! ten czlowiek mi naublizał a cel tej Epopeji opeira sie też na tym że Cesarza w miare doskonalenia sie pisze coraz lepsze i trudniejsze w poezii kawałki nawet błedy poprawialiśmy z rodzina! cos nie prawdowpodobnego takie zachowanie jakbym był na stadionie?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Piszę te wersy dla Was
      Każdy jest najlepszy ale paradoks życia sprawia, że tyle samo zła co dobra w nas. 
      Zapamietasz Nas, pokolenie wysłuchało co podświadomości lodowa góra ukryła pod powierzchnią fal morza.
      Zimna pustynia arktyki i podróż w stronę horyzontu, banita opusza stada brać by na samobójczej misji zamienić lód na kosmicznej próżni jeszcze większy chłód i brak gwiazd wokół które życiodajne ciepło chcą nam dać i w kolory ubrać dla Nas świat.
      To dla Was wszystko, to tylko moje litery, ułożone spółgłoskami w słowa, które w szaleństwie nazwanym dnem przyszło mi bezczelnie i niestety Wam podarować, mieć anioła, który brał co diabeł opętany w wersów kilka ubrał i w nieświadomości nawet nie przemyśłał, dziw brał ale uszy zatkał na własne krzyki skrzeczącego głosu z gardła które mu służy chyba jedynie tylko by łykać flaszka i flaszka mocne twarde trunki aż do dna za ostatni hajs, nie zapracowany ze swojego tronu który dostał by złorzeczyczyć temu który na srebrnej tacy podał mu widelec którym najpierw karmił a potem ostry nóż którym zabił brać i braci jakimi ich chciał mieć jak kosz pomarańczy mu podarowanych których na stole nie zauważył w złotym czepku który mu spadł na oczy i zamknął wzrok tak że tylko własny nos tam widział z czubkiem którym się stawał z kolejną flaszką za pieniądz wyżebrany lub ukradziony bo nie ma w nim kołaczy do pracy. Niezrozumiał nic z życia, którym szedł jak w ciemny las z tą czapką którą niewiadomo czemu urodzony Bóg go wybrał na los jak banany są tacy wiecie dziecie które ma lepiej a niewdzięcznie umie tylko być dla siebie bez wdzięczności i pokory wobec chamów którymi ich nazwał a życie mu z górki obaj w miłości dla jego jestejstwa przyszło stworzyć. 
      Ludzie są chorzy niby wszyscy tylko niezdiagnozowani, chcieliby każdego dziś leczyć tabletkami psychiatrzy byśmy byli posłusznie na smyczy w kagańcach posłusznie poddani.
      Nowy porządek świata. Oni mogą samolotami latać dla nas zielony ład i ograniczenie w cenie diesla i benzyny. Bunt zabity przez ich (Ich z dużej litery bo to nazwa własna tych iluminantów winnych nam spokój i miłość raj na ziemi i wymiatanie ludzi tego świata (światu ale wyrzygana mi w mgle licencja poetica pozwala mi przekręcić słowo albo słowa zmyślać (osobowość ksobna może to nie moja osoba zadedykowana tam nie wiem już sam (dziś nic nie wiem) (czwarty nawias liczę tym razem po piątym zamknę choć nie mam pomysłu co w nim wpisać podpowiedź by się przydała ale w samotności sięgam dna jak dna flaszki i dna jak upadam (według demokratycznego osądu ludzkości ale jednak się przydało to szaleństwo czasem nawet jako bandaż (ha mam piąty nawias myślę i się dzielę tym i piszę w szóstym niestety (może koniec tych w nawiasach dygresji) (po siódmym miałem skończyć bo to blisko Boskości w matematycznej interpretacji Biblijnej narracji) (ale skońćze po ósmym który nie wiem jak się interpretuje jak cztery któtre znaczy śmierć jak u Wieszcza cztery i cztery bo dwa razy zabije) (i zabiłem) (wiem dziewięć) (i dziesieść będzie bo jeszcze myślę że interpunkcję miałem w dupie i nie zamykałęm nawiasów otwieranych a może tak się nie robi nie wiem) (grafomani we mnie wiem piszę by pisać wyżyję się na tle białego tła na forum w internetach ściana tekstu żaden ze mnie pisarz żaden dziś poeta po prostu klikam te litery jak małpa i powstają teksty jak ta ściana która przeraża która oznacza szaleństwo, miałem nie robić tego więcej ale skasowany ef be i insta nic nie dał znalazłęm fora jak socjal media gdzie się piszą wiersze z prawdziwego zdarzenia a nie moje rymowane bardziej lub mniej teksty do czego się jutro nie będe chciał sam przed sobą przyznać i wstydem się spalę żem to wysłał w świat) (ale o czym to ja, jaka była główna myśl, trzeba wrócić myśle sobie przed pierwszzy nawias i nie wiem sam czy po tym chyba dwunastym już do zamknięcia chaosu dygresji nie do przełknięcia oczyma przez czytelnika którego wiem że tu ni ma i nie będzie bo skazany na zapomnienie jak w wizji mistycznej na substancji otwirajającej świat na ten niematerialny na codzień schowany gdzie został mi los pokazany grubasa klikającego w klawiaturę przez życie przechodzącego bez ruchu i bez rozejrzenia się by umrzeć w ogniu słońca bez sensu żył i niezauważony znikł samsara go wyrzuca ale to kara a nie nagorda na ciemnej materii zimnej drodze skończy się jego los tam a to ja bo to moja głowa i na własnych oczach to zobaczyłem a wszystko co widzę dotyczy mnie a wszystko co słyszę mnie dotyczy a świat jakim jest jakim się go widzi to tylko ty w tym to tylko ja widzę świat który goni hajs i pogrąża się w dramatach jak widzi smutek i zło, rój szerszeni zauważam w cywilizacjach jak nasza a to w senniku oznacza wroga (chyba) (i chyba był to trzynbasty nawiast a ten jest czternasty wracam do tego co mówił dwunasty a potem czas wrócić na początek gdzie otworzyłem pierwsze nawiasy (pierwszy nawias ale do ryma myśla mi się tak układać przyszła więc ryma żem ja napisał nie w myśl języka którym żem zaczął władać od rodziców nauczon gdziem urodzon jako Polak za co wdzięczni powinni być czytający wierszów wersów przekaz metafor mgłów rozwiewających umięjący poeci i interpretatorzy bo to język najlepszy do skłądania w rymy metaforów i przekazów dla pokoleń zapowiedzianych przez wieszczów bytów podróżnych wbrew linii śmiertelnych niewybranych dla 27 skrzydlatych z armii Boskiej Trójcy dających możliwości wbrew uczynkom ich i ich podłości piękność nad piękności (a za to co uczynił niech szczerznie w bezimmienym grobie no może z tabliczką tu spoczywa pojeb) (i przestałęm liczyć nawiasy i tylko pamiętam że miałęm wrócić z zapowiedzianych słow do tego co przed pierwszym a potem przed dwunastym ale chuj z tym) (niby ludzie inteligentni mają skłonność do używania przekleństw ale mi się wydaje (a tam mi się to może wydawać a to pewno nieprawda ja kłamca najgorszy zły dla Ciebie CIebie i świata byt) że jednak inteligentniejsze jest powstrzymać się od rzucania kurew i chujów pojebanych popierdolców ze słów nawet w przypadkach najgorszych napotkanych przeszkód zazwyczaj z ludzkich słów myśli i czynów wobec nas)))))))))))))) (to za mało nawiasów ale kto wie ile ich było może ktoś policzy ale nie ma tu odbiorców dla moich szaleńćzych słów wieć cóż wracam do tego co na początku)
      To dla Was
      Pamiętając o paradoksie naszego miasta wiedz że mieszka w nas anioł ale na wadze stojąc równoważy go ciężar diabła na szali 
      Wiem to szaleństwo ale tramwaje i autobusy jeżdżą tu jak chaos bez rozkładu jednocześnie przywożąc pasażerów na miejsce na czas i na miejsce (że się powtórze ale obiecuje jednej nawias i wracam do tego co dla Was)
      Spokój w oku cyklony choć w około wszystko lata jak chaos ponad definicję chaosu
      To jest w nas
      Słońce które daje życie, ciepłem promieni osiem minut drogi stąd w największej prędkości znanej w cyfrach ludzkośći na dziś i w odwrotnej drodze by zabrać życie i kolory które pryzmatem rozbitego w granicy atmosfery naszej Planet Ziemi Matki (nie jedynej wbrew przeszłości która dopiero niby ma być dla pewnych, n ie jedynej matki za co wybacz mi która była przy mnie zanim pierwszy oddech przyszedł, karmiącej i trwającej mi spokojem oceanicznej jedności zanim pierwszy krzyk i płacz i męki dla jej poświęcenia która wciąż jest przy mnie co nie jest dla mnie wbrew czynom i braku słowa Kocham którego się boje moim bez znaczenia (kończę nawias i wracam do Was)
      Gai której odległość od gwiazdy w centrum układu siedmiu czy tam ośmiu planet w tej Galaktyce na Drodze Mlekiem (i miodem oby Wam płynącej) usłanej 
      Gai której czas i miejsce we wszechświecie zauważ dało wyjątek wobec tego co wiemy o kosmosie, wyjątek cudem zauważ jest jakim jest człowiek
      Was pozdrawiam ludzie w tym momencie i zachwyciłbym się życiem gdybym nie był kim jestem kto je niszczył strachem i złem

      Anioł na przeciwwadze diabła może zrezygnować i zostawić miejsce dla kogoś kogo nazwiesz osobą jaka jest podła
      Jesteś miastem w którym rządzi paradoks pamiętaj
      Wszystko ma swój początek w jednym miejscu 
      Jak od jednego słowa 
      Jak od jednej liczby 
      Jak jedność która jest w Trzech Osobach która mogła zachwycić się Sobą i na tym pozostać a jednak postanowiła wykorzystać moc i tchnąć wszystko byś się znalazł, byśmy się znaleźli tu i teraz
      Jest jeden punkt wyjścia dla wszystko co na przeciwnych stronach 
      Dobro i zło wyszło z jednego miejsca więc tworzy jedność jak Yin i Yang tylko bardziej bo czerń i biel zanim powstały były jednym kolorem 
      Dla nas niezrozumiałym
      Jak miłość i strach które pozornie są sobie obce tworzyły jedną całość co może być niezrozumiałe jak jest dla mnie
      Jak czas który nie istniał a potem zaczął zmierzać ku granicom nieskończonym
      A musiałobyć coś wcześniej przecież
      I ten byt jest nie do pomyślenia dla nas jak coś może trwać bez początku i końca i jeszcze się rozszerzać
      Wpadnij w zachwyt pod kopułą nieba 
      Pod opieką słońca
      Pod okiem księżyca i odległych gwiazd ułożonych w horoskopy 
      Pod opieką się miej samego siebie
      I miej innych za tych którzy opieką obdarzeni przez Ciebie będzie Ci oddane w szczęściu niepoznanym jeszcze
      O czym ja pieprze
      Bluźnię
      Mieszam Boga z Diabłem
      Chcę by drugie przyjście Syna na świat ten skońćzyło się porozumieniem z piekłem na chwałę ludzkich dusz na chwałę życia 
      By nie było walki Jezusa z Szatanem
      Tylko (potocznie ale wybacz rym to rym rymowanie mi dziś na zgubę przyszło choć nie wyszło) żeby zbili sztamę
      By zapowiedziane ponowne przyjście na świat Syna było ku porozumieniu i zjednoczeniu ponownym piekieł z niebiosem
      szatanie zrozum proszę że i Tobie będzie lepiej że i Ciebie Bóg wysłucha w modlitwie choćby najprostszymi słowami to Ci się dotrzeć uda do Jego czekającego ucha
      Wiem że Bóg może wszystko i chce dla swoich istot i dla swojego stworzenia spokoju i szczęścia
      szatanie wróć do nieba
      Nie graj fałszywej nuty na skrzypkach
      Nie nieś sztucznego światła gdzie zimna lampa nie daje ciepła
      Zgaś czarny płomień ogniska
      I zobacz ogień Ducha który rozpala w Nas gdy na słowa hymnu odpowiada czynem nam


      KONIEC
      BARDZO PROSIŁEM BY TAK SIĘ STAŁO

      BY TEN TEKST PRZESTAŁ SIĘ PISAĆ

      I SIĘ UDAŁO

      POSTAWIŁEM SŁOWO KONIEC I OTO

      BARDZO PROSZĘ JAK KOŃCZĘ TO 

      NA ZGUBĘ ZACZĄŁEM POST TEN

      MOŻE GDY SKOŃĆZĘ TO...

       

      PS

      TO MIAŁO BYĆ DLA WAS A JEDYNIE BYŁO DLA MNIE 
      I TO JEDYNIE W TRAKCIE BO POTEM I MI TO NIE DANE BĘDZIE

      CHCIAŁEM BYĆ WSZĘDZIE

      JESTEM NIGDZIE
      NISZCZĘ I ZNIKNĘ JAK ZAPADNĘ SIĘ SAM W SOBIE

      ZABRANE ŚWIATŁO ODDANE TOBIE

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...