Mea Liberta Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 brudne od sprośności myśli szoruję sama, odkładam na suszarkę przy zasyfiałym zlewie... nieczyste od naporu starań ambicje przeszły wirowanie na siedemnaście stopni rozwieszam je w ogrodzie na sznurze, gdzie powiesiła się duma niech ocieknie woda kamienna! niech wiatr, huragan najlepiej, zwieje resztki! usiądźmy spokojnie - porządki skończone, bałagan życia sprzątnięty aż świeci naiwnie... przypalmy kolejnego papierosa
Luthien_Alcarin Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 ciekawe pzredstawienie "ukladania zycia" Wiersz na pluc choc w czwartej storfie ominełabym "Najlepiej" bo wers wydaje mi się przez to zamazany i zbyt długi. Czekam na kolejne utwory. Pozdrawiam-Agata
Ona_Kot Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie,nie,nie...moim zdaniem pasuje.
Mea Liberta Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 dzięki za komentarze - już myślałam,że wiersz jest tak kiepski,że nie zasługuje nawet na parę słów. Słowami "niech wiatr, huragan najlepiej, zwieje resztki!" chciałam podkreślić, że wiatr, nawet najbardziej nachalny jest zbyt słaby, żeby zwiać brud, jaki zbiera sie na szmatach naszego życia... stąd "huragan najlepiej", one przecież mają wielką siłę... zwiewają wszystko, co napotkają na swojej drodze. Pozdrawiam - Mea:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się