Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kradne słowa swoim myślą
spijam z brzegow ich pucharów
tak złocistą.tak falistą ich spadzistość;
jak dachy kocich koncertów
z nierównomiernie zieloną rynną,
jak kwitnące gdzieniegdzie kwiaty,
jak delikatna woń świeżej herbaty,
jak karma dla ptaków,
jak zimowy ogród temperatur,
jak szept cichy
w pustej o tej godzinie katedrze,
jak delikatny pocałunek
prosto w serce,
jak krzyk sowy - puchacza wezwaniem
jak tentent miarowy
rozpędzonych łez-płakaniem,
jak pozdrowienie pustynnego jezdzca,
jak żółć porannego kaczeńca,
jak strach
pobladłego z przejęcia szaleńca.

Byłaś mi jak wszystko
na ziemi i w niebie,
byłem zawsze bliski
i zawsze daleki od Ciebie,
Byłaś zawsze pierwsza
i zawsze ostatnia...
...niezaprzeczalnie antonimizacja...

Opublikowano

troszkę niedopracowany
"swoim myślom"
lub
"swoją myślą"
i zgubiłeś poprawnośc gramatyczną
i tak piękne słowa w imię zabiegu stylistycznego..
tu pachnie zgrzytającym niedopasowaniem.
Antonimizacja, hmmm.. jeśli taki był zamiar, by zgrzytnęło, to daruję te drobne błędy "redakcyjne".
Co myślicie o tym wierszu??

Opublikowano

No dobra, mnie się go czytało źle.
Trudno podziwiać kwiat w połowie wyjedzony przez robaczki
Miś zawarł w nim kilka przesympatycznych metonimów
jak zwykle obrazowych i urzekających synonimow
Zabawa słowami, antonimizacja.
Chyba nie kryje się za tą szaradą nic więcej jak tylko to, że bliskość bywa równie daleka.

Opublikowano

amator łodyżek!!
nie, żartuję, a to nieladnie.
To, że mi te wiersze nie pasują nie oznacza, że nie są dobre.
Nie jestem wyrocznią. Często wiersze czytane w różnych chwilach rożnie się odbiera.
Tyle. a Miś milczy dalej

Opublikowano

obudził się :))

dzięki ludzkiemu darowi czyli boskiej sieci udalo mie się dowiedzieć, co to ta antonomizacja.
tak czułam, że zgrzytnąc miało.
"Twoim" czyni wiersz bardziej spójnym, zwrot do " " usprawiedliwia tę ferię barwnych ornamentów, mniej pachnie narcyzmem. Chociaż wiersz wonny, dźwięczny i obrazowy...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @vioara stelelor Jest w tym pewna... przewrotność? Autorka pisze wiersz, w którym podmiot - "poeta" - uznaje piedestał za przekleństwo swego życia - po czym... wstawia go na forum, na którym utwór ów zbiera oklaski :D   Próżność to zarówno pięta achillesowa jak i siła napędowa każdego człowieka, zwłaszcza artysty - choć nikt nie jest tak łasy na słowa uznania jak poeta. No... może poza jego krytykiem?   Absolutnie nie jest to przytyk, wręcz przeciwnie - treść wiersza (i jego zamieszczenie na forum) dobitnie obnaża paradoks natury ludzkiej i koegzystencję sprzeczności w niej ukonstytuowanej. W tym kontekście ostatnia strofa nabiera tragicznego wręcz wydźwięku:  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Te słowa to tak bezradna kapitulacja. Zastanawiam się jednak, czy dla peela nie jest za późno?   Choć przypominam sobie, że posągowi Szczęśliwego Księcia pękło ołowiane serce, bo - jak się okazało - był zdolny do miłości. Ten wiersz silniej przywołuje mi właśnie Wilde'a niż Horacego... "Objawić sztukę, ukrywać artystę - oto cel sztuki." - a ostatecznie sztuka okazuje się być punktem "wyjścia", nie "wejścia".    Słowa uznania dla @Berenika97 - świetna analiza. Prawie nic nie zostało mi do napisania... :D
    • @andrew Dziękuję :) widzę jutro... ładne to. Idealne podsumowanie. Pozdrawiam :) @Berenika97 O to ciekawa uwaga, najpierw podmiot analizuje co właściwie się przed nim jawi, potem przykrywają go uczucia. Dziękuję :) @marzipan Dziękuję - jeśli znajdziesz, chętnie przeczytam twoją interpretacje. 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Ładnie nazwane... głębia szarości a powierzchowny błękit...choć tego nie napisałeś, ale próbuje czytać między wierszami :) :))
    • Niebo chmurzaste zaćmiło widok wilgotne krople plamią sukienkę, przez tamę wody smutek dostrzegam dziś spaceruję z deszczem pod rękę. Na rzęsach mżawka włosy przemokły. Jak ja wyglądam? Katar zagościł. Czy ta ulewa przelotną będzie, czy się rozpada już tak na dobre.? Zgubiłam kolczyk, w wielkiej kałuży burza szaleje, jak na estradzie ciemny horyzont dreszcze na ciele mam już kalosze i parasolkę.             Pamiętam…B.J.            
    • @Myszolak niebo? nie... bo szaro :D  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Ten (światło)cień na widok podmiotu niesie z sobą element wzbudzający niepokój. Nie wiem, czy nie poszukać w tym wierszu drugiego dna...   Kontrast zapewne ma źródło w zestawieniu głębi szarości oczu z blaskiem miłości, ale... kto wie? :D
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      ... cudownie ten wiersz płynie. Bardzo dojrzała i przemyślana treść. Piękna forma. Pozdrawiam, Vioara.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...