Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przecież nie odchodzę ja tylko umieram
fragment po fragmencie stygnąc wewnątrz z wolna
wywołuje klisze a na kliszach drzewa
w które oprawiłam szyby w starych oknach

świat od zawsze mały znów się skurczył we mnie
dawniej starczał trawnik za podróż dokoła
świata który poznał zapach bzów najlepiej
zatrzymał na dłużej a potem zapomniał

teraz znów go czuję lecz pochodzi z wewnątrz
jestem jak firanka prześwitując światłem
która się wydając szmatką tylko zwiewną
może bez obawy łaskotać się z wiatrem

blisko coraz bliżej w pełni coraz pełniej
czuję w sobie drżenie rozbieganych myśli
(boisz się przekonać ile mnie jest we mnie)
wzrokiem śledzisz przeszłość jakbyś czytał listy

nie wiem czy się ukryć czy mam wyjść do ciebie
senność jest mi bliższa niż bezsenne noce
które mnie wchłonęły (kiedy nawet nie wiem)
zostawiając tylko cień pod grubym kocem

świat się skurczył zmalał na źrenicach cisza
rozłożyła karty grając z przeznaczeniem
a we mnie wciąż żywa szkoła i ulica
i tysiące nazwisk których nie wymienię

ja tylko umieram nie odchodzę przecież
śmierć jest przecież nazwą pustą bez znaczenia
(patrzysz pobłażliwie grzejąc łzy uśmiechem)
przeglądam się w tobie (nie lubię pożegnań)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Ja nie jestem stroną tutaj, tylko opisałem zjawisko, które, jak sądzę, jest reakcją na patrzenie z góry na kobiety, które chcą realizować się inaczej. Określenie "kura domowa" miłe nie jest. Kiedyś pracowałem w fabryce na zmiany, na które też pracowały fizycznie  aparatowe z innych wydziałów. Nieraz rozmawiałem z nimi i niemal 100% twierdziło, że gdyby mogły i nie brak kasy, w życiu by tak nie zasuwały. Po nocnej zmianie do domu, dzieci i tak dalej, może 2 godziny snu i kolejna noc. Jeśli ktoś ma perspektywy ciekawej pracy, rozwoju, projektów, wyzwań, to jasne, że to wybierze, podobnie jak choćby zrobiły to moje córki, ale, mimo ogromnej emancypacji i wzrostu wykształcenia, większość prac dla mężczyzn i kobiet to takich nie należy. Powtórzę, nie jestem stroną w tym sporze, bo mnie nie dotyczy.  Pozdrawiam serdecznie. 
    • @piąteprzezdziesiąte dziękuję za serduszko! :)
    • niektórzy przez całe życie żyją w schronie wychodzą tylko żeby urodzić dzieci potem wciągają je do jakieś otchłani nie nauczeni być na powierzchni ziemi   mają małe niekomfortowe potrzeby bez inwencji mijają im kolejne miesiące obiad na stołówce piwo po kolacji na dobranoc seks przed telewizorem   rano znów idą w szkodliwe miejsca pracy wciąż myśląc że biorą udział w jakieś wojnie
    • wspomnienia są cicho poukładane na granicy światła i mroku   wyszedłem na chwilę z siebie i boję się każdego kroku   ludzie zakrzepli w kożuch na powierzchni zimy na przystankach   wydmuchują swe dusze jeszcze lód płynie w ich tkankach   widziałem dziś rano z wapiennych obłoków jak krew sypała się mgła   czy to Bóg umiera, czy ludzie idą  do nieba ?  
    • @piąteprzezdziesiąte brawo! :))) Świetne limeryki!                  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...