Wiktor_Bukowski Opublikowano 3 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Września 2008 Bez obraz kształt na kształt , malowałem horyzont ponad nim . do spadania z wysokości wierzchołków bliżej … o tak tam na wysokościach . wchodzę w tępy stukot chodników teraz to rozumniej jako krawężnik , nie zaznaczam spojrzeń – nie z latarniami. Ty też wiesz – że coś od siebie. Wmówiłeś dopracowanie tekstu – a we mnie to się wewnętrznie bierze – a jednak , niespodziewanie . dobrze już dobrze . dzień na noc. Niech z siedmiu krasnali jeden z dziesięciu który nie jest wybrany - ukaże zatrzymanie czasu do szkicu – ale żeby statycznie dla zapamiętania szczegółu , i nakładania koloru. … ot kręci mnie ziemia , dookoła słońca. A na tacy to w wyobraźni poddanych – jako płaszczyzna , też w trzech wymiarach. Widzisz ten most - przecina rzekę z góry - tylko dla mrówek. Takim swoim jadem. I , II … na to Pierwszy schodzi samą tylko genialnością pomysłu w zapomnienie , na rzut kamieniem , nie dalej od Drugiego , można jeszcze powiedzieć że są tu do pary - prorocy , gwoździe do trumny na krzyż do trumny. III Kiedy Trzeci omija Panny staranność ( z tamtych lat ) , dostaje od Drugiego coś w zamian , po nosie na części znamiennie zamienne pierwsze , i mogą się malinować dla słodyczy - opodal też kolce... jakże ? , jakże … ? . Mojego deptaku upodobań cukrować w tłumie aż do Dziesiątego , ale nie ominę wszystkich , bo warto więcej napisać ,przeto do Dziesiątego – Twojej wypłaty… IV wypadanie włosów to już Czwarty i z dala od wszystkich gdzie pieprz rośnie , pamiętam z nim pielęgnowanie plaż morskich oraz wzburzanie fal ku sztormom , zresztą same miłe wspomnienia znad unoszenia błękitu – a kolor oczu tylko w zapomnienie. Książki o nim pisać ale nie tutaj brak miejsc – niezgody charakteru … tylko rzekomo niech będzie , rzecznie i grzecznie . Koniec z Czwartym - dzięki początek … . V Po Piątym powiadam wam - same odciski na palce i do stóp , albo stop metali kolorowych na starcie , potrzeba małej igły wielo błędów , uszu igielnych dla lepszego słuchu – ale tylko w przebijanie tych bąbli – no i skóra złazi diabelsko w fiolet ultra. A ja uciekam wtedy w szalej , oj jak gęsto mi było w tych obłokach , nie przypal od lewej do prawej i znowu wokoło Macieja , który do kwadratury . VI Wchodzenie w basen razem z Szóstym do studni na szczęście pięć groszy , prosto z papieru w basen , przypomniałem piżmo szpitalne , a to wiadome – na wymioty chimeryków , pięcioksiąg w te grosze , pal go licho dużo dymu z bursztynów i niezbyt obiektywne subiekcje ( w kluczeniu ). VII Co do Siódmego to w przeciwieństwach raczej Trzynasty , Ombre , Ombre . takiego pecha w ustach pechu. Na mszy mchem ule zarosły i do pszczół - miodu strumień kraina płynąca – tak jakby , jeszcze mlekiem trochę , klosz na kwiat paproci przeciw zapylaniu. VIII Zapytasz : dlaczego ? … ale to Ósmy co gryzie ziemię i nie jest mi bratem – takiej odpowiedzi ze świecą. ( jeszcze trochę – mam bliżej do końca ) IX Na barykadach mięso armatnie – Dziewiąty był zawsze głodny , szukał kuli u wylotu na wróżenie chyba , może z kart - czasami , herbaciane fusy – to z ambrozji o raju , z nektaru do czorta. A cukiernice pudrować piłą do tanga po korze , drew na opał idzie z dymem – przez jesień w zimę. X. Dziesiąty widział jeszcze więcej, z samej góry wychodził na taras opatrzności ran naprzeciw. ( Ja może nie pamiętam. ) może wychodził za dobrze niezauważalnie , rozważniej … Widzisz ten most - przecina rzekę z góry tylko dla mrówek. Takim swoim jadem. ### XI Wyjaśnienie : tak się pisze w niechceniu tłumaczeń ,Ty weź rozum zastanów. Plaster na o-błędnik. – słów śmietnik. Na próg ból wytrzymaj. bo co masz do powiedzenia , jak weź się w garść , i w morze do piachu na wydmy , barykady ...
Dominika Iks Opublikowano 4 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2008 Jestem po pierwszym czytaniu. Pora zbyt wczesna, czarna bagienna czeka na doprowadzenie mnie w stan pionizacji fizycznej i umysłowej. Popracuję dzisiaj nad moim IQ. Chwilowo dech wstrzymany, nieinteligentne spojrzenie, tępota skojarzeń. W porze sprzyjającej myśleniu odważę się przeczytać tekst jeszcze raz i podzielić się wrażeniami. Chwilowo chaos (stan mego umysłu). Ale intryguje. A z drugiej strony... W końcu zawsze jesteśmy dwudenni.
Wiktor_Bukowski Opublikowano 4 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2008 wobec powyższego oczekuję kolejnych :) kiedy dotrze ta kawa nawet . - a ostatnio mam tak że o 4 rano piję kawę i dopiero spać w przemyślenia .
Dominika Iks Opublikowano 4 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2008 Nie chcę sie powtarzać- ale przyznam , że tekst jest oryginalny. Jednakże zastanawiam się jak go zakwalifikować. Raczej widziałabym go w dziale prozy. Ale to moje subiektywne odczucie. Jest tu pewien rytm, mimo to mam wątpliwości. Stosujesz bardzo wiele ciekawych metafor, chociaż nie wszystkie są dla mnie czytelne. Tekst wymaga skupienia, na co nie pozwala mi dzisiejszy pęd. Psychodeliczny- tak bym określiła Twój styl. Mnie to pasuje- może z uwagi na silne niezrównoważenie, rozbiegane myśli i obłęd w oczach. Z pewnością intryguje, nie daje spokoju. Wrażenia ogólne- od strony językowej bardzo smaczny kąsek. Ale ja jestem tylko prostą czytelniczką. Tyle mojego skromnego mędrkowania. Pozdrawiam i zanurzam się w slajdach- muszę się pouczyć. PS.Jedno pytanie- dlaczego taki tytuł? Niewiadoma? PS2 Skąd inspira? PS 3 Zastanawia mnie też "Ombre"- znaczenie. Po francusku to niejasność, cień, tajemnica...i coś tam jeszcze. Szukam pewnych zbieżności, wspólnego mianownika.
Dominika Iks Opublikowano 4 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2008 A czytałeś Charles`a Bukowskiego? Zbieżność z Twoim pseudonimem, ale nie tylko.
Wiktor_Bukowski Opublikowano 4 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2008 co do Bukowskiego to czytać - czytałem nawet kiedyś fanem wielkim byłem ale przestał mi się podobać - szczerze to wyrosłem, tak mi się wydaje, co do mojego pisania to jakiś referat musiał bym zamieścić tutaj żeby opowiedzieć o inspiracji itd. o czym myślę i jak się wydaje - jednakoż bardziej w stronę czytelnika uderzam - i to właśnie interesuje mnie najpewniej - jak się komu patrzy z różnych perspektyw w to samo miejsce ot co i lubię psychodelicznie zwłaszcza :) sorrry za składnię - po polsku przepraszam
Wiktor_Bukowski Opublikowano 4 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2008 wrócę do ombre ... ale trochę się zastanowię o tym iksie itd. trochę potrwa bo i nie rozumiem jak ten tytuł jak to tłumaczyć ... hmmm......ombre
Dominika Iks Opublikowano 4 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2008 Ale symbolika,którą stosujesz, liczne przenośnie mogą być nieczytelne lub inaczej odszyfrowane. Zastanawiałam się nawet jakby to wyglądało, gdybyś poniżej umieścił indeks z wyjaśnieniem przez Ciebie pojętych znaczeń. Myślenie metaforyczne z pewnością jest oznaką inteligencji. Symbolizm natomiast wymaga od czytelnika myślenia, postrzegania, ale i wiedzy. Po trosze układa mi się wszystko w jakąś mglistą całość- z każdym, kolejnym Twoim utworkiem rysuje się szkic stanu ducha.
threepoints Opublikowano 6 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 6 Września 2008 Sorka Kolego, ale trudno dłużej wytrzymać Twoje poetyckie bredzenie...wyłączam się. 3p
Wiktor_Bukowski Opublikowano 7 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. bez komentarza - jak na alkoholowego czytelnika nieźle ci idzie ;)
threepoints Opublikowano 8 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 8 Września 2008 Bełkot i bohomazy nie zawsze stają się sztuką, ale może dopiero po śmierci Cię docenią, jak zresztą wielu artystów...to tak tytułem riposty. Słowa może były szorstkie, ale bezpośredni przekaz uważam za najlepszy. Dalej twierdzę, że brak logiki i spójności. Pzdr 3p
Wiktor_Bukowski Opublikowano 8 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ok dobrze dobrze że dla Ciebie to bełkot, przynajmniej Coś - co potrafisz nazwać a to już lepiej ;) jakby się zastanowić ...
threepoints Opublikowano 8 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 8 Września 2008 no to obydwaj robimy postępy :)
Wiktor_Bukowski Opublikowano 8 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a coś takiego mi się kojarzy ;) ... z nienawiści do sztuki On został krytykiem,
threepoints Opublikowano 8 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 8 Września 2008 sztuka sztuką, a siekierka siekierką
Wiktor_Bukowski Opublikowano 8 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no to widzę że kolega nauczył się już nazywać twory abstrakcyjne i byty realne - zatem powodzenia - dobrze idzie ;]
threepoints Opublikowano 9 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2008 No to ja idę do przodu...mam nadzieję, że Ty też będziesz szlifował swój diament, tylko żeby od tej mnogości abstracji nie wyszło, że sztuka stanie się siekierką, a siekierka sztuką, bo każdy balon jak się go za dużo nadmucha, to w końcu pęknie. Kończę już tę dyskusję (tylko czekam jeszcze na twoją odpowiedź), bo przekształciło się to już w zabawę "kto będzie miał ostatnie zdanie" i przypomina mi moją babcię, która zamykając drzwi pokoju musiała jeszcze coś rzec pod nosem :) Pozdrawiam i życzę udanych lotów. 3p
Wiktor_Bukowski Opublikowano 12 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. z pozdrowieniami dla babci, dmuchanie balonu stryjku zamień na kijek, ale się nie obraź bo mi też coś się przypomina, i mam nadzieje że z tym do przodu co to idziesz :) to gdzieś tam dojdziesz, ja też musiałem coś pod nosem :) analogicznie do tej Pani starszej , tylko że drzwi nie zamykam , bo to otwarte jeszcze . pokój bracie. pokój siostro ;)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się