Boskie Kalosze Opublikowano 2 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 2 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. E tam... toż to również jest, tyle że pięknie zakamuflowane wyzywanie kogoś :)
czarny-tulipan123 Opublikowano 2 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 2 Września 2008 Mówię co myślę? Jestem więc myślę.
Małgorzata_Jaworek Opublikowano 2 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 2 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. E tam... toż to również jest, tyle że pięknie zakamuflowane wyzywanie kogoś :) bez przesady :)))
Michał_Kućmierz Opublikowano 2 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 2 Września 2008 Nie będę wchodził tam, gdzie nie wypada :))) Krótko: + i pozdrowienia M.
H.Lecter Opublikowano 3 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Krótko: cieszy...Dzięki, Michale. Pozdrawiam serdecznie.
czarny-tulipan123 Opublikowano 3 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Września 2008 polecamy:gniota w zakalcu, bo ciasto nie wyszło.
H.Lecter Opublikowano 3 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Już się martwiłem, że o mnie zapomniałeś...
Agata_Lebek Opublikowano 3 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Września 2008 Zmieniłeś ostatnie strofy :( Szkoda. Jak Ktoś chce przez użycie słowa miłośc zobaczyc nieboszczyka posypanego cukrem to już jego problem. Uważam, że w wierszu można używać wszystkich słow,trzeba tylko wiedzieć jak. Ty wiedziałeś.
H.Lecter Opublikowano 3 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wbrew pozorom, Agatku zmiany są niewielkie. Miłość pozostała. Pewne słowa trzeba po prostu, wymawiać ciszej...żeby nie spłoszyć.Wrócimy jeszcze do tego, przy parapecie...Ciepło...
Agata_Lebek Opublikowano 3 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Września 2008 Jeśli masz wątpliwości przeczytaj dokładnie komentarze z warsztatu str. 41 ;)
H.Lecter Opublikowano 3 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wolę przeczytać dokładnie kawę...niejedną...
Małgorzata_Jaworek Opublikowano 3 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wbrew pozorom, Agatku zmiany są niewielkie. Miłość pozostała. Pewne słowa trzeba po prostu, wymawiać ciszej...żeby nie spłoszyć.Wrócimy jeszcze do tego, przy parapecie...Ciepło... "wyszeptana miłość" znacznie bardziej mi się podoba, ale to już mój problem ;) żeby było jaśniej... cały wiersz był pięknie niedosłowny i nagle wyskakiwała na końcu "miłość". Goła, głośna, taka wprost. Kompletnie to mi nie pasowało... ale jak mówiłam to tylko moje zdanie, ale nie mój problem :) Jak mówiłam wiersz świetny, ale tu każdy łapie za słówka, chwyta się każdego karmelizującego trupa, szkoda słów
Agata_Lebek Opublikowano 3 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wbrew pozorom, Agatku zmiany są niewielkie. Miłość pozostała. Pewne słowa trzeba po prostu, wymawiać ciszej...żeby nie spłoszyć.Wrócimy jeszcze do tego, przy parapecie...Ciepło... "wyszeptana miłość" znacznie bardziej mi się podoba, ale to już mój problem ;) żeby było jaśniej... cały wiersz był pięknie niedosłowny i nagle wyskakiwała na końcu "miłość". Goła, głośna, taka wprost. Kompletnie to mi nie pasowało... ale jak mówiłam to tylko moje zdanie, ale nie mój problem :) Jak mówiłam wiersz świetny, ale tu każdy łapie za słówka, chwyta się każdego karmelizującego trupa, szkoda słów Łatwo krytykować, trudniej coś samemu napisać ;) Od trupa zaczęłaś ty... Małgosiu.To jakich słów się używa wynika z tego jakimi słowami się myśli. Miłość w wierszu mi nie przeszkadza , chociaż przyznaję, że to słowo jest często nadużywane... Pozdrawiam.
Agata_Lebek Opublikowano 3 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wolę przeczytać dokładnie kawę...niejedną... Wkurzasz mnie !!!;) Piotrek. Ja i tak sobie zostawię wiersz w dziewiczej wersji. A przy kawie to sobie porozmawiamy !!!!!!! ;) ... o larach nad kominkiem. Oj będą klapsiki ;);):P
adolf Opublikowano 3 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Naciągane. Nie słyszałeś nigdy powiedzenia: "ziemia rodzi kamienie"? Taki motyw byłby przynajmniej ciekawy. A tak... znów komentarz na siłę, właściwie równie dobrze by pasował do "Wolny kozak stepów", tylko ziemię zamienić na wiatr a mężczyznę na watażkę. e tam na siłę ;) Sam radziłeś żeby analizować wiersze, wziąłem przykład z Mr.Suicide i po namowach kolegi Draxa, postanowiłem, że też bedę analizował. Jak ktoś chce czyta- jak ktoś nie chce - nie czyta ;) Może i prostacko rozkładam ten wiersz - - ale nikomu nie mówiłem, że jestem znawcą ;) pozdr.
H.Lecter Opublikowano 3 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Czy jest jakaś moja wina w tym, że wiersz jest wśród polecanych...? Dzięki, pozdrawiam.
Mirosław_Serocki Opublikowano 4 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2008 "łatwość godzin" - ryzykowne i źle brzmiące. "wzgórza cierpliwie znoszą w dół kamienie" - mozna znosić w górę? "cierpliwie wznoszę na wzgórzu kamienny dom" - powtórzenie razy dwa. za blisko, za niedopuszczalnie. zabrakło słów? "łatwość godzin" - o tym było "ziemia otwiera kobietę z wody" - autor sie trochę zapędził z tymi żywiołami. "tysiącletnia kobieta rodzi kobietę której dotknę" - znowu powtórzenia, które ani klimatu nie budują, ani napięcia, ani niczego tak naprawdę nie podkreślają. bełkot. "łatwość godzin" - o tym już pisałem? "kobieta wyjmuje czas z moich dłoni" - znowu kobieta? litości! "i usypia w nich ciało" - tu z poprzednim wersem kłania się wyfikacja. wers to całość (z wyjątkiem uzasadnionych przerzutni). zaczynanie kolejnego od "i" nie jest najlepszym pomysłem. w każdym razie nie zawsze. "pachniemy czymś nieuważnym" - to znaczy? "pijemy noc" - gratuluję pomysłu, świeżości i faworków. szczególnie tych ostatnich, bo reszta wątpliwa. "wie o nas tylko miłość" - tutaj sobie podaruję komentarz. te słowa mówią same za siebie.
H.Lecter Opublikowano 4 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Za uznanie dla faworków, dziękuję. Co do reszty...niech słowa mówią za siebie. Ja litościwie zmilczę. Pozdrawiam, szczerze rozbawiony - H.Lecter.
Mirosław_Serocki Opublikowano 4 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Właśnie. O to chodzi, aby słowa mówiły za siebie. Widzę, że jest pan uczulony na tyle, że przyjmuje bez zmrużenia oka tylko pozytywne opinie. Geniusz? Niech pan nie milczy litościwie i odpowie konkretnie na to, co napisalem, a wtedy będziemy mogli dyskutować. Jeżeli pozostanie pan przy tej pseudolitości, to niestety, ale zdyskwalifikuje się pan jako autor. Nie mam zamiaru pozytywnie oceniać wiersza tylko dla wizji rewanżu, co część plusujących czyni. Kolejna grupa to znający autora mniej lub bardziej. Nie ma się co oszukiwać, że jest inaczej. Jeżeli pan wyskoczy z informacją, że jest pan znanym pisarzem, zarabia na życie w ten sposób, czy cokolwiek w tym stylu to informuję, że to nie są argumenty za jakością. Najlepszym zdarzają się szmiry, a niektórym nawet częściej.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się