Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


A dla mnie nie:) Nawet jeśli tak, to dla mnie jest to ten rodzaj metafor, tzw. dozwolonych:) Ps. Czytaj powyżej:) Pozdrawiam ciepło:)

Zazwyczaj staram się odczytywać haiku nie przeglądając komentarzy innych Czytelników i wyjaśnień Autora, które czasem spaczają mój odbiór.
Tak też było i z Twoim haiku Kasiu. Obraz nie wywołał uśmiechu u mnie.
Poza tym myślałam, że to dziecko zachwyca się widokiem za szybą, a jest odwrotnie.
Obserwator jest zachwycony przyklejoną do szyby buźką dziecka.
Poniższe wyjaśnienia nie przekonują mnie, bo przeczą temu, o czym piszesz w haiku.



Zgadzam się, że są metafory i metafory, które są przemycane w haiku.
I tak, jak wspomnienia w plecaku mogą być do przyjęcia, tak "przyklejona buzia"
no choćbym chciała, nie da rady. :-)). Taki jest po prostu mój odbiór.
Dziecko było inspiracją do napisania haiku. Pomimo, iż go nie widziałam, bo siedziało za mną, wyobraziłam sobie jego przyklejoną buźkę i oczy pełne zachwytu!To haiku o zachwycie dziecka otaczającym światem, a nie obserwatora dzieckiem.

cóż za widok!
szeroko otwarte
oczy dziecka
  • Odpowiedzi 55
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Katarzynko :-)
Wyróżniłam sprzeczności. Dziecko siedziało za Tobą i słyszałaś tylko jego głos.
Nie widziałaś więc rozpłaszczonego noska i w ogóle twarzy dziecka przyklejonej do szyby, a której widokiem zachwycasz się w haiku. Taki obraz mogłaś zobaczyć tylko na zewnątrz autobusu. Z Twoich wyjaśnień wynika, że to głos Cię zachwycił, a resztę sobie wyobraziłaś.


Czasem lepiej za dużo nie mówić i nie wyjaśniać. ;-))

Serdecznie pozdrawiam,
Madzia :-))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Katarzynko :-)
Wyróżniłam sprzeczności. Dziecko siedziało za Tobą i słyszałaś tylko jego głos.
Nie widziałaś więc rozpłaszczonego noska i w ogóle twarzy dziecka przyklejonej do szyby, a której widokiem zachwycasz się w haiku. Taki obraz mogłaś zobaczyć tylko na zewnątrz autobusu. Z Twoich wyjaśnień wynika, że to głos Cię zachwycił, a resztę sobie wyobraziłaś.


Czasem lepiej za dużo nie mówić i nie wyjaśniać. ;-))

Serdecznie pozdrawiam,
Madzia :-))
Dokładnie tak było. A co jest złego w tym, że sobie wyobraziłam taką sytuację? Wielokrotnie widziałam dziecko z buźką przyklejoną do szyby, a zachwyt wspomnianego dziecka mi o tym przypomniał i pomógł napisać haiku. Coś w tym złego Madziu, bo nie bardzo rozumiem? Czy wszystkie Twoje haiku są tylko i wyłącznie odzwierciedleniem tego, co robisz i widzisz, czy też tego co mogłabyś lub chciałabyś zobaczyć, tego co Ci w duszy gra?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Kasiu :-)
widzę, że poczułaś się zaatakowana. Całkiem niepotrzebnie. Starałam się w życzliwy sposób
przekazać Ci to, co czuję. Jeśli mi się nie udało - przepraszam. :-(

Na przyszłość postaram się [u]nie komentować komentarzy i przypisków Autora[/u].
To dobra lekcja. Dzięki :-)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Kasiu :-)
widzę, że poczułaś się zaatakowana. Całkiem niepotrzebnie. Starałam się w życzliwy sposób
przekazać Ci to, co czuję. Jeśli mi się nie udało - przepraszam. :-(

Na przyszłość postaram się nie komentować komentarzy i przypisków Autora.
To dobra lekcja. Dzięki :-)
Nie poczułam się zaatakowana Madzieńko, tylko zauważyłam, że niektórzy naprawdę szukają dziury w całym i pomimo, że sami stosują pewne środki w swoich utworach, zarzucają podobne postępowanie innym. Tego nie potrafię zrozumieć.
Masz prawo do własnych odczuć i cieszę sie, że o nich piszesz. Nie czuj się urażona, bo dobrze wiesz, że jestem Ci życzliwa, co myślę, udowodniłam nie tak dawno. Dobrze wiesz, że dobrze Ci życzę i że kibicuję temu, co robisz.
Nie rozumiem, dlaczego miałabyś przestać komentować??? Każdy z nas ma prawo do swobodnego wyrażania swoich myśli, a że czasami brak w nich obiektywizmu (co daje się ostatnio na orgu zauważyć)...cóż...bywa i tak.
Powoli zaczyna tworzyć się tu grono wzajemnej adoracji, co w poezji jest śmiertelnym grzechem, dlatego ja muszę złapać troszkę oddechu i słoneczka:) i sobie odpocząć. A wraz ze mną moje hai:)))Pozdrawiam Cię ciepło Madziu.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


A ja tak. Niezbyt ładnie się zachowujesz. Co do okularów, to radziłbym założyć, może
widziałabyś więcej?

Pozdrawiam.
??? Tak...ja wiem, że brzydko się zachowuję, bo ośmieliłam się, kolejny raz (jako jedna z nielicznych), narazić się BK i skrytykować jego utwór, a przecież patent na krytykę ma tylko On. Co do okularów...to był żart. Myślałam, że masz poczucie humoru, ale widocznie myliłam się. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę więcej dystansu do samego siebie, pogody i przede wszystkim uśmiechu:)))))))))))))))))))))))))) Świeci słoneczko, więc chyba warto troszkę wyluzować i nie brać wszystkiego tak do siebie!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


A ja tak. Niezbyt ładnie się zachowujesz. Co do okularów, to radziłbym założyć, może
widziałabyś więcej?

Pozdrawiam.
??? Tak...ja wiem, że brzydko się zachowuję, bo ośmieliłam się, kolejny raz (jako jedna z nielicznych), narazić się BK i skrytykować jego utwór, a przecież patent na krytykę ma tylko On. Co do okularów...to był żart. Myślałam, że masz poczucie humoru, ale widocznie myliłam się. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę więcej dystansu do samego siebie, pogody i przede wszystkim uśmiechu:)))))))))))))))))))))))))) Świeci słoneczko, więc chyba warto troszkę wyluzować i nie brać wszystkiego tak do siebie!
Dziwne poczucie humoru. Aż cieszę się, że nie nawiązałaś do tego co napisałem
o złodzieju, któremu wszystko lepiło się w nocy do rąk, a rano lepią mu się powieki.
Ładnie z Twojej strony, że ograniczyłaś się tylko do Peela z okularami :)

Niepotrzebnie też mieszasz w to wszystko osobę postronną. A przy okazji:
"odgarniam rzesę" to nie przenośnia, bo chodzi o rzęsę na stawie, czy oczku wodnym.
Sam mam takie na działce i też robię to czasem, właśnie po to, żeby wieczorem
widać w nim było księżyc albo światla lampionów, a nie jakieś farkocle.
Rybki też są zadowolone, trochę mniej ta przybłęda, przeraźliwie brzydka żaba,
ale skoro nie poszła sobie nigdzie przez dwa lata to znaczy, że i ją tą bawi.

Pozdrawiam.
Opublikowano

Witajcie!
Choć tyleeee już tutaj zostało napisane i choć od ripost aż gęsto, wtrącę jeszcze mały post.
Kasi "cóż za widok!" moim i pana M.Szymczaka zdaniem wyraża zachwyt, urzeczenie. Jak zwał, tak zwał, w każdym razie w 1. znaczeniu ( czyli nadrzędnym) w "Słowniku języka polskiego", Warszawa 1994, s. 697, jak byk stoi:
"Widok- widziana przestrzeń, fragment (...), urozmaicony, malowniczy, bajeczny, zachwycający widok (...). Przed oczyma otwiera się wspaniały widok".

To tyle w sprawie L1, serdecznie wszystkich pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Pan Szymczak widocznie tylko liznął temat z jednej strony :)
Najlepiej wkleić cóż za widok w Google i zobaczyć, jak kojarzy się innym.
Okazuje się, że nie tylko słodko, ale również w znaczeniu ujemnym:

[...]
Cóż za widok bolesny, cóż za jęki okropne W powietrzu wędrujące, przez świat wojujący O prawo i wolność, ale tu.... Nie istnieje prawo, sprawiedliwość, ...
[...]
Cóż za widok nam się ukazał…. Kolejka ludzi ma ze 150 m. To co najmniej 3-4 h czekania. Niestety rozmowa z kierownikiem kolejki ani z ludźmi stojącymi nie ...
[...]

www.google.com/search?client=opera&rls=pl&q=c%C3%B3%C5%BC+za+widok!&sourceid=opera&ie=utf-8&oe=utf-8


Na to wszystko wpada teściowa i cóż za widok ukazuje się jej świdrującym oczkom? Siostra leży na podłodze i zanosi się donośnym szlochem, a na łożu, ...

www.google.com/search?hl=pl&newwindow=1&client=opera&rls=pl&q=c%C3%B3%C5%BC+za+widok!&start=40&sa=N

O dziwo zza skał wyłoniła się tylko Hedra, ale cóż to był za widok... przerażający ogień niszczył wszystko co napotkała na swej drodze, a zbliżała się do ...
[...]
h ttp://mir3.pl/news.php?readmore=14
Opublikowano

Na to wszystko wpada teściowa i cóż za widok ukazuje się jej świdrującym oczkom? Siostra leży na podłodze i zanosi się donośnym szlochem, a na łożu, ...


A te trzy kropki, to mógł być zupełnie niezły widok...

Serdecznie pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


;) Fajne niedopowiedzenie.
Ale nie o to chodzi, tam nie ma trzech (raczej) kropek. To Google podają zawsze fragment
szukanego tekstu kończąc cytat w ten sposób. Trzeba dopiero kliknąć na odnośnik, żeby zobaczyć cały artykuł. Czyli tak to wygląda przykładowo w Googlach:

MORZE KRWI. Cóż za widok bolesny Cóż za jęki okropne W powietrzu wędrujące Przez świat wojujący O prawo i wolność Ale tu.... Nie istnieje ...

a tak po kliknięciu odnośnika do strony, z której fragment został zacytowany:

www.gmf.pl/poezja/index.php?kat=passion&nr=23437


Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Na 99 procent wiedziałem, że wiesz i wskazujesz na trzy kropki jako początek czegoś intrygującego, czego nie chce się tak napawadę wiedzieć, żeby nie popsuć wrażenia.
Ale po dzisiejszym dniu wolałem w zarodku zdusić ewentualne nieporozumienie,
czyli ten jeden procent. Przepraszam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Kasiu, cóż za widok!


Pozdrawiam, I 34, choć trochę dziwny to nick, ale... I jak Imię; 34 jak trzy wersy haiku i czwarty – olśnienie albo trzy-mać formę, cztery w wersie to za mało; lub do trzech razy sztuka, za czwartym... wylotka.

:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Kasiu, cóż za widok!


Pozdrawiam, I 34, choć trochę dziwny to nick, ale... I jak Imię; 34 jak trzy wersy haiku i czwarty – olśnienie albo trzy-mać formę, cztery w wersie to za mało; lub do trzech razy sztuka, za czwartym... wylotka.

:)
Właśnie sobie coś przypomniałem :) Kiedyś bardzo fajnie oddał podobny temat nie byle kto,
jeśli chodzi o haiku, bo Grzegorz Sionkowski. Może zainteresuje to Panie:


pa pa przez szybę
zamiast całusa
świński ryjek


Z humorem, bez wykrzykników: co za widok! i najważniejsze: obraz
rodzi się właściwie w naszej głowie.

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   Twój wiersz wygląda niepozornie, ale pod powierzchnią dzieje się sporo.   podmiot niby "jest w środku” a jednak patrzy przez szybę  i to jest klucz!   jestesmy w świecie, ale zawsze trochę oddzieleni, jakby przez filtr własnej świadomosci.   dlatego ludzie stają się " przezroczyści”, a kontakt z drugim człowiekiem okazuje się czymś trudnym, niemal niemożliwym.   cukierenka z francuskimi wstawkami.   ale nie do końca prawdziwa.   pod spodem kryje się zwyczajność i funkcjonalność  co tworzy subtelny dysonans .    jest tutaj cichy paradoks.   brak głębszego kontaktu, rozproszenie, a jednocześnie drobna zgoda na rzeczywistość .   bez patosu, raczej w duchu spokojnego przyjęcia tego, co jest.   jest tu sporo finezji.   nie nazywasz napięć wprost   tylko pozwalasz im wybrzmieć między obrazami.   operujesz znakami filozoficznymi.   jest tutaj Jean Baudrillard, jest Edmund Husserl, i jest Alberta Camus.   przez te filozoficzne znaczenia nadałaś wierszowi głębi.     żeby Twój wiersz porządnie opisać potrzebny jest esej:)    
    • @Poet Ka   droga Poetko:)   mam wrażenie jakbyśmy się oboje odnajdywali w innych rejestrach rzeczywistości.   Ty widzisz rytm.   a mnie właśnie chodzi o rozpad rytmu.   chciałem osiągnąć efekt ciągłego naporu, jak fala, która nie ma wyraźnego taktu, tylko się rozbija.   chodziło mi o ukazanie endorfin w tańcu staccato w rezedrganych ciałach.   i kiedy cokolwiek podniesione przyciąganiem księżyca morze dotyka ich stóp.......     a Twoje  "zakłopotanie odbiorcy”    tak bo ten wiersz jest fizyczny do granicy dyskomfortu.   bo to nie jest erotyka  "literacka” -  to jest zderzenie prawie przemoc, prawie walka o przetrwanie.     bardzo sobie cenię Twoje komentarze:)   za ten - bardzo dziękuję:)     ps.   piszesz: "wiersz udany"!!!   no i tego potężnego wsparcia duchowego dzisiejszej nocy potrzebowałem!!!!!!!!!   caluję rączki:)            
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Tak, historia kołem się toczy, a wrażenie upokojowienia i ucywilizowania relacji międzyludzkich okazuje się tylko złudzeniem. Obawiam się, że ciekawe czasy przed nami. Dziękuję bardzo za komentarz i pozdrawiam :)       Dziękuję serdecznie. Pozdrawiam :)
    • Jestem tym o czym myślę     tęsknoty mają to do siebie gdy je omijam wchodzą w głowę niby dla żartu się panoszą                                                  szukam ratunku w gramofonie                       zlewam muzykę w każdą dziurkę to znaczy sama się przelewa z ucha do ucha za poduszkę dla Marków nocnych są okruszki    ma się rozumieć strzępy nutek albo pół_nuty - księżyc nadgryzł -  chciałam pozlepiać lecz zbyt trudne no i klej zeschły - nie na żarty                 a gdy już spijam senne muzy z mocą narkozy pełni nocy  zwykłym pociągiem znów podążam do blasków świtu - unaocznień      kwiecień, 2026         @Jacek_Suchowicz... Jacku... Twój rymowany komentarz pod poprzednim moim wierszem, stał się przyczynkiem do napisania tego powyżej. Dzięki Ci.. po raz któryś... :)  Dobrej nocy.   po cóż zalewać zmierzch muzyką ubarwi blaskiem nieba błękit i się zapadnie w ciemną nicość aby pokazać świtu piękno (...)        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...