Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

stała na moście - patrzyłam jak sięga po wolność
za barierką wyboru odkażała stare rany
nie potrafilam jej pomóc - była septyczna

uwikłana w monotematykę śrub stałam nitem
po właściwej stronie zaklinając wizję dna
nie wiem który bóg zawiódł - mój czy jej?

Opublikowano

Kasiu
popełnia wolność :(( -----> może sięga po wolność
poza tym
metalowych śrub ---> a czy są drewniane? może i są

ja bym to z grubsza tak:

stała na moście - patrzyłam jak sięga po wolność
za barierką wyboru odkażała stare rany
nie potrafiłam jej pomóc - była septyczna

uwikłana w monotematykę śrub
stałam nitem po właściwej stronie zaklinając wizję dna
nie wiem który bóg zawiódł - mój czy jej?

pozdrawiam

Opublikowano

Kasiu
chyba lepiej
ale ja jeszcze odnośnie do "ciekawe"
to "ciekawe"nadaje tej poważnej tonacji niezbyt poważny wydźwięk
tak mi się wydaje - natomiast gdyby było "nie wiem"
to jest to dalszy ciąg rozważań peelki
patrzyłam
nie potrafiłam
stałam
nie wiem

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Wszystko dzieje się na tym moście. Dziękuję za wizytę i pozytywa, cenię sobie - pozdrawiam serdecznie :)
kasia.
Dzieje się na moście ale nie wszyscy muszą o tym wiedziec:)
pozdrawiam


W wersji pierwotnej było: "patrzyłam jak popełnia wolność" wiersz opisuje samobójstwo, jest most, barierka i wieloznaczne dno - obserwatorka nie podejmuje próby odwrócenia biegu wydarzeń - nie ogarniam Twoich sugestii.

Pozdrówki :)
kasia.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...