Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dawno tak dużo nie pisałam
nie słucham nie słyszę narzekań na sfilcowany sweter

dobrze ci w niebieskim - wolisz czarny
kolor ziemi (nie nieba) po deszczu tęcza spina

czasem w jedno (to wszystko) nie jedno
wszystko jedno - że gryzie (jest nadal czarny)
patrzę pod nogi omijam kałuże

unikam wilgoci i zimna - różnica
temperatur dekatyzuje nawet jedwab

Opublikowano

wyciałęm ztego wiersza moim zdaniem najlepszy kawałek (skróciłem trochę) oddający duszę wiersz i właściwie nadajacy mu ładnego wydźwieku,


dobrze ci w niebieskim jednak wolisz czarny
kolor ziemi (nie nieba) - - wszystko jedno - że gryzie

Te słowa takie ciche spokojne, ale jak głebokie! Troche z Asnykiem się kojarzą

"Trzeba z żywymi naprzód iść,
po życie sięgać nowe
a nie w uwiędłych laurów kiść
z uporem stroić głowę"

Jednym śłowem nawołue peel do patrzenia w przyszłość, życia pełną parą i nie oglądania się za siebie, ale i karze stapam twardo po ziemi, tak by nam nasza brzydka, niepięknaziemia bliżej bła niż piękne niebo...a czemu? Bo byli już tacy którzy chcieli ludzkość przerzucić z ziemi do Nieba, chcieli wiecznego piękna, ale w ostatecznym rozliczeniu zgotowali ludziom piekłop (patr: Hiter) stąd peel przestrzega.

mnie się podoba.

pozrf

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...