Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dobre jest powietrze
gdy je kroisz głodny
w oddechu cienkie kromki
na brzeziny białym stole
smak późnych miodów
w dotyku szorstkich
palonych na pół
niebo wiąże buty
w węzły cienia i światła

przy brzeziny białym stole
mój przyjaciel czarnowłosy
pożar

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Oczywiście...Taka czkawka po " Soczystości ciepła "...

Niech Pan nie skupia uwagi na mnie, tu jest oceniany Pański tekst i nie jest zbyt dobry, a jeśli jest taki dobry jak Pan za pewne uważa, to niech mi Pan to napisze i uzasadni dlaczego, bo chciał bym to wiedzieć.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Oczywiście...Taka czkawka po " Soczystości ciepła "...

Niech Pan nie skupia uwagi na mnie, tu jest oceniany Pański tekst i nie jest zbyt dobry, a jeśli jest taki dobry jak Pan za pewne uważa, to niech mi Pan to napisze i uzasadni dlaczego, bo chciał bym to wiedzieć.

Wiersz, jak wiersz. Jednym się podoba, innym nie - i tyle. A na to, że pańskie komentarze budzą nieładne skojarzenia (nie tylko u mnie ) nic nie poradzę...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Niech Pan nie skupia uwagi na mnie, tu jest oceniany Pański tekst i nie jest zbyt dobry, a jeśli jest taki dobry jak Pan za pewne uważa, to niech mi Pan to napisze i uzasadni dlaczego, bo chciał bym to wiedzieć.

Wiersz, jak wiersz. Jednym się podoba, innym nie - i tyle. A na to, że pańskie komentarze budzą nieładne skojarzenia (nie tylko u mnie ) nic nie poradzę...

A co w moim komentarzu nieładnego?, jeśli można wiedzieć.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Wiersz, jak wiersz. Jednym się podoba, innym nie - i tyle. A na to, że pańskie komentarze budzą nieładne skojarzenia (nie tylko u mnie ) nic nie poradzę...

A co w moim komentarzu nieładnego?, jeśli można wiedzieć.

Komentarz bardzo ładny. Skojarzenia biorą się stąd, że pańska skromna aktywność na forum jest w pewien sposób ukierunkowana. Rozumiem, to przypadek. Przepraszam...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Dziekuję, dopisałaś piękne rozwiązanie. Niech tak się stanie! @LessLove To jest marzenie o... wolnej woli, która boli. Twoja pierwsza wersja bardzo mi się podoba. Dziekuję. A dlaczego męski sposób wyrażania? Ktoś pisał podobnie? @Nata_Kruk Dziekuję. 
    • Witaj -  Twój czuły pomruk, bliski szept, którym wypełniasz moją ciszę - pięknie to brzmi - czule i słodko -                                                                                                                     Pzdr.serdecznie.  
    • Witaj  Marku - lecz wciąż nie wiemy, jak tam będzie, - przyjdzie kiedyś taka pora że zobaczymy albo nie                          jak tam będzie -                                                               Pzdr.optymizmem.
    • Nadam arię i ramadan
    • WIERNI   Dopóki w nas lawa nie wystygła Dopóki serce trzeszczy w piersi Bądźmy dla siebie ożywczym wiatrem I wypełniajmy wolną przestrzeń.   Ref;Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Być może chwila to ostatnia Być może czas nasz właśnie mija Kreślmy pazurem znak po sobie Niech młoda dusza skrzydła rozwija.   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Gdy nam wyliczą cel autostrady I na niebiosach znak przestawią Pełni spełnienia jedźmy ku światłu Co całe życie do kresu trasy prowadzi   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Skóra i glany już wytarte I wacha kroplą ostatnią płynie To warto było gonić się z wiatrem Bo kiedy jedziesz czujesz że żyjesz.   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Bogdan Tęcza® 3.06.2026
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...