Piotr_Jasiński Opublikowano 19 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Lipca 2008 porankiem i dalej w kieracie zaćmienie kwitłem w godzinach popołudniowych przez chwilę - nie co dzień wieczory bure i zbędne nie do publikacji w środkach z księżycem gadam o prozie bo o czym do rana tylko w czterech ścianach
ZORRO57 Opublikowano 19 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 19 Lipca 2008 Piotr Jasiński:akapit - ciekawy w ustępie dla prozy.
adam sosna Opublikowano 19 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 19 Lipca 2008 hiiiiiiii - jestem uparty z księżycem? - z gwiazdami (jak mi się proza znudzi zagram w "rozbieranego")
Piotr_Jasiński Opublikowano 20 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Z kimś trzeba czasem pogadać :) Gdy Słonka nie ma.
Piotr_Jasiński Opublikowano 20 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ciekawy w ustępie? Jeśli tak uważasz.
Mr.Suicide Opublikowano 20 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2008 Tytuł sugeruje, że wypowiedź podmiotu lirycznego będzie oscylować wokół opisu jednego dnia, czy pewnego, raczej stosunkowo krótkiego, okresu Kim natomiast jest on sam ? Można go posądzać o samotność (szczególnie mając na uwadze wers ostatni) Fraza rozpoczynająca tekst podpowiada (przynajmniej mnie), że peel poprzedniego dnia najprawdopodobniej kosztował w miarę sowitą ilość soków chmielowych, acz niewykluczone, że nieco mocniejszych ;) Popołudnie zaczyna się malować otrzeźwieniem, czy raczej powrotem do pełnej funkcjonalności umysłowej Jednakże drugi wers wprowadza w małe zakłopotanie, bo albo podmiot liryczny upija się regularnie albo pora, o której mówi, sprawia, że odżywa Z innej jeszcze strony 'popołudnie' można odbierać metaforycznie, jako okres młodości, który dla peela był najbardziej owocnym, konstruktywnym Idąc za tym śladem - każde kolejne lata są coraz trudniejsze, o większej ilości smutku, żalu, rozgoryczenia Mnie nawet przekonuje Z tego, co pamiętam zazwyczaj gustowałeś w krótszych formach Postać tego tekstu do mnie przemawia Poza tym dobrze jest móc znowu Ciebie poczytać, zważywszy na tak długą przerwę, jaką zrobiłeś się od orga Ode mnie byłby plus Pozdrawiam
Pancolek Opublikowano 20 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2008 w godzinach popołudniowych przez chwilę - nie co dzień wieczory bure i zbędne Jak na krótki wierszoł czuję tu przesyt okoliczników czasu ;) Ciekawe. Pancuś
Messalin_Nagietka Opublikowano 21 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2008 zdaje się jakby wcześniej tu był wiersz a teraz rzuciłeś jeno jakieś resztki MN
Rachel_Grass Opublikowano 21 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2008 mnie też uderzyły okoliczniki czasu, ale nie przeszkadzają na tyle, żeby mi się wiersz nie podobał.
Piotr_Jasiński Opublikowano 22 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2008 pchła szachrajka Fakt - "środków" nie było. I skłaniam się ku Twojej propozycji.Mr.Suicide Fakt nie było mnie jakiś czas. A co do utworu, mimo że napisany w tonacji krótkookresowej ma raczej uchwyciś pewien (trochę dłuższy ale zamknięty) odcinek czasu. A otrzeźwienie następuje po odurzeniu, choć herbatka chmielowa nie występuje tu w głównej roli. Jednak kac jest równie mocny. Dziękuję za miłe słowa i mam nadzieję że (może nie tak często jak kiedyś) na dłużej tu zagoszczę :) Pozdrawiam serdecznieMessalin Nagietka Próbowałem z dłuższymi konstrukcjami ale nie wychodzą mi, może poza jednym góra dwoma utworami. Do dłuższych trzeba mieć dar łączenia słów, którego raczej nie posiadam więc zamykam całość w czymś jakby dłuższa myśl. Dzięki za wizytę i pozdrawiamRachel Grass Rozumiem co masz na myśli ale z mojego punktu widzenia ich nagromadzenie było konieczne. Co nie znaczy wcale że wyszło to na dobre. Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się