Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czemu chcę, ale nie mogę?
Nie potrafię zapanować nad myślami.
Mam wszystko, a jednak nie wchodzę na drogę.
Dalej siedzę pusty, obrastając kamiennymi wałami.

Czemu żyje jak nieżywy?
Kocham i jestem kochany.
A mimo to nie mogę skłonić serca do rozmowy.
Bo mi zamykają usta i skręcają język dawne rany.

Czemu czuje, ze coś uciekło?
Ciągle zamiast radości przebijający się smutek.
Jak bym już teraz był skazany na piekło.
Obcięty i wsunięty w mały butek.

Czemu mnie tak głowa boli?
Kocham swą jedyna, ale i tak bym ją zabił,
Tworzyć i niszczyć bez woli.
Boże po co, żeś mnie tak rozpalił.

Czemu nie potrafię się cieszyć kroplą?
Szukam w koło wielkich rzeczy.
A przecież w oczy mnie małe bolą.
Wszystko się mi miesza i sobie przeczy.

Czemu nie mogę nic zapamiętać?
Kartka zapisana, to dobrze,
Czytam, czytam i tak potrafię tylko zamętać.
Myślę i chodzi mi o to, że ktoś morze.

Czemu zadaje pytania?
Słucham, oglądam i nic tylko się plątam.
Chcę skompletować siebie i oczekuje jakiegoś żądania.
Kiedy zostaje już jedna część, znowu sram.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @jjzielezinski Zgrabny !! 5
    • przyznaję, że, jak to zabawnie nazwała mama, fukałem. przez całe lata, dzieciństwo z przyległościami, wycinałem z papieru żołnierzy, potwory, wszelaką mutantozę. nigdy nie byli przedstawiani en face, zawsze z profilu, niby postaci ze staroegipskich malowideł. ich ręce były spiczaste, oczy – skośne, pyski – podłużne, a dłonie domyślne, podobnie, jak zabijający ich laserami-blasterami, jedyny sprawiedliwy bohater, obrońca świata i wszystkich jego galaktyk, którego nie wycinałem, bo i po co. był on widoczny jedynie w wyobraźni. i biegało się z papierowymi monstrami w dłoniach, wygwizdując-wyświstując odgłosy wystrzałów, robiąc wdzziuw-wdziuuw. papier, z jakiego wycinałem szkarady, powinien być w miarę gruby, z gazet wychodziły niestabilne w moich oczach, za miękkie, by się nimi bawić, słabiaki-mutanciaki. w wakacje przefukiwałem (znów – określenie nadane przez mamę) nieaktualne już zeszyty, a nawet podręczniki szkolne (czemu mi pozwalano   – nie wiem). chlastało się nożyczkami mamine książeczki z rozwiązanymi krzyżówkami (trochę za cienki papier!), kalendarze (dobry papier!), było się stwórcą. mniejsza o to, że bestii. tak się zastanawiam (nostalgia znosząca poczytalność?), czyje imię nadano sowchozowi, gdzie obecnie tyrają moi wielkozębi ludkowie z papieru, w jakim wymiarze znajdują się pola, które orzą pługi ciągnięte przez krokodylokształtne indywidua. bo przecież oni wszyscy muszą gdzieś istnieć. nie może być inaczej.  
    • „Broń palna jest ciężka”
    • @Wiechu J. K.   Bardzo dziękuję!  Dokładnie tak, zwierzęta często wyprowadzają ludzi na "prostą" po trudnych przeżyciach.  Serdecznie pozdrawiam. :) 
    • @LessLove   dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      O ! Dwa razy ? faktycznie… się nie starzejesz I grzeszysz…grzeszysz @LessLove ! 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...