Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

daleka droga do domu. do siebie
jak mur chiński
język. kubistyczne podawanie rąk

a przecież znasz moc niedopowiedzeń
krzywiznę pleców jak u Wantucha
- nagą - niemoralnie prawdziwe
sinusoidy kręgosłupa


wstyd – tylko trochę: chwilowo i przejazdem
na czerwonych światłach. wbrew i w poprzek
roztrzaskanych ust

tą czerwienią. podróżujemy do siebie

Opublikowano

No i grucha, nikt nic nie napisał Ci pod wierszem. Znasz moje zdanie, utwór jest genialny i jeśli ktoś sensowny go zauważy, to ma szansę zrewolucjonizować współczesne podejście do poezji i technikę pisania. W każdym razie masz już komentarz.

Opublikowano

Dziekuje za wszytskie komentarze i cieple slowa:) 1. na Z za wysokie progi na Agacine nogi:) 2.Interpunkcje zaraz poprawie 3. co do czerwieni- sporo się nad nia zastanawialam, al chyba powtorzni jest lepsze od wymyslania jakis karminów czy malinowych kolorow (nie ma co dzorientowac mezczyzn:)

Pozdrawiam ciepło
Agata

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Yellowstone

       

      majestatyczne góry a u podnóża 
      pasma ogromnych wiekowych drzew
      pod ziemią zagrożenie 

      dla całego świata 


      magma, gazy niemiłosierne 
      fauna i flora umiera 
      pod wydechem śmiercionośnej lawy
      pamiętającej czasy potopu

       

      rozgniewani bogowie szykują piekło 
      apokalipsę ognia dla grzechu

      maluczkim pozostaje wiara

      boży płaszcz zbawienia dla skruchy 



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97   Nika     czytam Twój wiersz jak zapis bardzo współczesnego paradoksu .   im więcej światła, tym trudniej zobaczyć prawdę !!! jest w nim coś poruszająco cichego.   swoista tęsknota za czasem, kiedy jedno spojrzenie nie potrzebowało świadków ani dowodów, kiedy ogień po prostu był, a nie musiał się tłumaczyć ze swojego istnienia.   "bo spojrzeliśmy sobie w oczy".   pięknie uchwyciłaś moment, w którym emocje tracą intymnosć i zaczynają krążyć w obiegu oglądane, oceniane, podważane .   a jednak gdzies pod tym wszystkim wciąż tli się pytanie najważniejsze i najbardziej ludzkie. czy naprawdę coś się pali ? to bardzo dojrzały, świadomy tekst .   zostanie mi  w myśli na długo  po lekturze.   fantastycznie Nika.    
    • Robimy z uczuć relacje na żywo, bez filtra. Żyjemy na granicy - bliscy załamania. Kiedyś jedno spojrzenie było iskrą. Ktoś dla kogoś ryzykował wszystko. Dziś mieszkamy w samym świetle - bez zasłon i bez cienia. Tłum przewija nas palcem. Nie szuka ognia. Sprawdza tylko, czy to nie efekt specjalny.   Czy naprawdę coś się pali.  
    • a Ogród Saski już wiele widział oraz niejedną pożogę przetrwał sielskie pejzaże epoka skrywa już fotografie trzeba przewietrzyć     przed wojną pałac zamykał ogród dziś pozostały tylko arkady już odbudowa i to jest powód by powspominać ciut aby aby ...   Pozdrawiam  
    • @Marek.zak1 dostęp do kultury towarzystwo miało zapewniony:

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Nata_Kruk Dziękuję Nato i Tobie szczęśliwej wiosny :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...