Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

noc i błyska się czystym fioletem noc i wpadam
w kałuże wtedy żyję chcieliśmy tylko z przyjacielem
zobaczyć jak wyglądają ludzie a spotkaliśmy Mefistofelesa
i pijanego maszynistę czysty aryjczyk typ nordycki

i nagle pełno malowanych szkieł latarenki ściekają po szybie
ale za późno żeby schnąć w fast foodzie kiedy wyłaniasz się
z zapalniczką kiedy znasz moją matkę och wy coby parch was
pokrył ladacznice i psubraty dać im miodu dać im wódki

i nagle pełno wody gdy zrobi się widno zaczną wyławiać
pierwszych Muszelników ich rozmokłe zdjęcia i listy gończe
i sześciostrzałowce a że ona umarła dowiesz się z gazety zostawi
imię na przeterminowanym bilecie chociaż o skrytobójcach nie
mówi się głośno

po wioskach chowają światło bo tu jeszcze nikt nie wyjechał
na północ noc i błyska się patyną noc i boimy się mieć imiona

(po powrocie z Lamusa – wypad z Okiem; W-w 2008)

Opublikowano

Michał: dzięki, pozdrawiam=)

marianna: co, rewanżyk, minus za minus? nie masz już innych argumentów? nie stać cię? to takie polskie, prawie się wzruszyłem. nieważne o czym pisał, ważne w jakim ujęciu. z takim sie nie spotkałem. poza tym, sam Mefistofeles nie jest kiczowaty, dzikie konie i owszem. może kiedyś to zrozumiesz, ale to jeszcze chyba sporo wody w kętrzyńskich rurach musi upłynąć. PS: ktoś już kiedyś podpisywał się 'mariana'. szkoda, że nie jako ostatni(a).

M. Krzywak: dzięki za plusa, pozdrawiam.

Dariusz: wiem, zauważyłem, ze mam taką biblijną manierę. i tak staram się ograniczać:). pozdrawiam

Opublikowano

Cóż mam tutaj powiedzieć, kilka uwag, które miaŁam
przekazaŁam w 4oczy :P. teraz pozostaje zaplusować;
szczególnie za pierwszą i trzecią zwrotkę oraz puentę.
po kolejnym czytaniu znalazŁam kilka smaczków;
pijanego maszynistę czysty aryjczyk typ nordycki
i gdy zrobi się widno zaczną wyławiać
pierwszych Muszelników ich rozmokłe zdjęcia i listy gończe


qrcze, teraz myślę, żeby puentę trochę zmienić, tzn usunąć
te i
po wioskach chowają światło bo tu nikt nie wyjechał na północ
błyska się patyną noc i boimy się mieć imiona


buziaki :*
Karolcia :)

Opublikowano

Marcin, czytałam kilka zamieszczonych tu Twoich wierszy. Najlepszy jest "Tysiąc osiemset ...", ale podobają mi się wszystkie. To, co piszesz jest gęste od słów, a słowa te wynikają z siebie, nie są rzucane na papier w zestawach bez powiązań. Poza tym piszesz, biorąc mało powietrza na oddech i to też jest fajne. Pozdrowienia. Toto.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To kredkami da się temperować inne kredki?
    • Szedł drogą cienia  w rytm cierpienia zasłaniał czernią kolory od promieni słońca był odosobniony Szedł cień drogą w mroku  ubrany w czerni otchłań Nie zna słońca i świata w kolorach Zawsze jest z nami czy może jednak nie cień tylko gdy światło oświetla ciebie jego ją ich tych tamtych i mnie  czy cień rzuca cień czy za cieniem też ciągnie się jakiś cień niewidzialny okiem jak ludz kie czy w cieniu cienia może być jakieś życie i szansa by jak róża wyrosła ubrana w sztuķę ciuchem poezja lub obraz  wiersz albo książka  muzyka piosnka  cień przy tobie wytrwale krok za krokiem zmierza jak się pozbyć cienia gdy umierasz to go już nje ma gdy przysypie trumnę ziemia  gdy popioly zapakują w urnę a cień został sam tam i kogo innego stalkuje wiecznie idąc z nim krok za krokiem dzień po dniu cieniu mój  mój prześladowco  czy ty byt swój zawdzięczasz ciemnym mrokom czy to słońca zasługa że jesteś tutaj dzisiaj jak wczoraj jak obyś dożył jutra i przekonał się że żyjesz gdy twój cień jest tutaj jak będzie aż urna aż trumna aż dusza wywedruje z tego opakowania ze skóry    wers który by poruszył by mógł się zdarzyć  zajęty głupotą własną ośmielam się marzyć  czyż marzenia jednak nie są od tego by się nie spełniać by mogły trwać jak nadzieja w nas żywa  choćby dusza martwa  to zdarza się pływać w myślach wśród rzeki miodu i mleka pełnej  bujanie w obłokach zupełnie  i niebieskie migdały jak oczy które na popiół zszarzały z latami  wypalone paczki  papierosów  blizny jak znaczki  karma znajdzie sposób  wypite flaszki kibel zarzygany o czym to ja aha   
    • @Nata_Kruk Dzięki. Ten wers miał właśnie nie domykać.
    • Prosto w twoje objęcia  Piękna damo ze zdjęcia! 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Kornel to nie Twoja liga, dlatego tracisz czas pod tym wierszem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...