Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Sam jestem tegorocznym maturzystą i jestem ciekaw, jakie macie wrażenia nt. przebiegu egzaminu, pytań, wyników...

Ja narzekałem jak wszyscy, ale cenzurka otrzymana w poniedziałek mnie udobruchała:d.

Pozdrawiam,
wałodzia.

PS Zdawałem polski i angielski na poziomie podstawowym oraz rosyjski, wos, matematykę na poziomie rozszerzonym. Zdenerwowały mnie: domniemanie snu u Izabeli w temacie wypracowania, słynne już zadanie pierwsze arkusza R z matematyki, które rozwiązywać powinni teoretycznie studenci matematyki wyższej.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Hmm, tak się zastanawiam, że może z tym zadaniem słynnego arkusza mogliby sobie nawet poradzić studenci matematyki niższej, ale nie wiem czy ich nie przeceniam.

W każdym razie gratuluje sukcesu;))
Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Za przeproszeniem
skąd koleżanka uzyskała informacje o moim wieku? To fascynujące;))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Kwita;))



A jak nie, to na przykład co?
;))
Opublikowano

Mnie się podobało to, że nie musiałem zdawać matematyki, bo bym leżał.

Z polskiego nie poszło mi źle, choć nieco się obawiałem (dali fragment książki "Kamień na kamieniu" Myśliwskiego, której nie czytałem i nic w szkole o niej nie mówili).

A na geografii miałem gorączkę ;
Pozdro.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Hmm, tak się zastanawiam, że może z tym zadaniem słynnego arkusza mogliby sobie nawet poradzić studenci matematyki niższej, ale nie wiem czy ich nie przeceniam.

W każdym razie gratuluje sukcesu;))
Pozdrawiam

Nie jest to wyłącznie moja opinia. Program liceum nigdy nie przewidywał zadania, w którym należy konfrontować treść z możnością spełnienia wypunktowanych w niej warunków. To jest domena olimpiady, opierającej się na programie I i II roku matematyki. O!

Dziękuję, choć sukces to pojęcie względne:D
Opublikowano

sen Łęckiej to bzdura na kółkach - maturzyści z podstawy to wiedzą i wciąż się bulwersują
wyniki takie sobie .... biologia na podstawie łatwa , ale mój wynik z niej okropny .... czemu ? Nie wiem ... miałam chyba pecha.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Na tym właśnie polega poziom rozszerzony.

Nie wiem nawet, czy ta książka jest w kanonie lektur w szkołach przygotowujących uczniów do poziomu rozszerzonego.

Bo o ile moja szkoła przygotowania takiego nie prowadzi i o tej książce nie wspomniała, o tyle w repetytorium nic również na ten temat nie było (a niby zawiera lektury do poziomu rozszerzonego).

Także o to chodziło.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Na tym właśnie polega poziom rozszerzony.

Nie wiem nawet, czy ta książka jest w kanonie lektur w szkołach przygotowujących uczniów do poziomu rozszerzonego.

Bo o ile moja szkoła przygotowania takiego nie prowadzi i o tej książce nie wspomniała, o tyle w repetytorium nic również na ten temat nie było (a niby zawiera lektury do poziomu rozszerzonego).

Także o to chodziło.
Matura jest ogólnie z roku na rok trudniejsza. Cieszy to przeciwników nienaturalnego rozrostu inteligencji.
Wyniki potwierdziły tezy obecne od lat: nawet głupim trudno jej nie zdać; nawet najlepszym trudno jest osiągnąć wysoki wynik.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Witam serdecznie. Nie wiem czy to dobre miejsce jeśli pomyliłem proszę o wyrozumiałość. Pracuje nad opowiadaniem psychologicznym. O mężczyźnie, który jest uzależniony od hazardu. Stracił kontrolę, jest na etapie obsesji. Itd. 

      Początek na razie zachowań dla siebie. Ale napisałem jedną z kolejnych scen, która wpisuje się w nurt psychologii bohatera. Uprzedzę, że czerwone pięć pojawia się w całości jako obsesja na punkcie tej cyfry K jest uzależniony od ruletki.

      Co myślicie o takim fragmencie?

       

      Jeszcze uwaga techniczna: Kafkowski "K" został wprowadzony technicznie, na razie nie mam pomysłu, ale raczej będzie to postać całkowicie anonimowa.

       


       - Słucham? - w słuchawce zabrzmiał kobiecy głos. K poczuł się jakby rozmawiał z asystentem sztucznej inteligencji. W sumie czego oczekiwał? Namiętności? Romantyzmu ? Przecież wiedział, że pod tym numerem telefonu ich nie znajdzie.

       - Masz teraz czas?

       - Tak - głos stał się jeszcze bardziej chłodny.
      - Gdzie?

         Dalsza rozmowa potoczyła się już szybko. Kilka szczegółów. Miejsce i czas. Kwota.
         Przez moment K poczuł się jak w podrzędnym kasynie. Przenika Cię jakaś surrealistyczna, absurdalna nadzieja na odmianę losu, choć twoja podświadomość mówi coś zupełnie innego. Słuchasz jej z lekceważeniem. Po czym zanurzasz się w świecie swoich fantazji, mgieł i ciemnego światła.
         Gdy było już po wszystkim, K wyszedł na ulicę. Był nieco skołowany. Zamiast ukojenia znalazł rozdrażnienie. Pewność siebie zmalała do zera. Mijając kolejnych uśmiechających się życzliwie przechodniów miał wrażenie, że na czole na wytatuowane - skąd wyszedł, co robił przez ostatnie pół godziny. Wiedział, że to nierealne. Przecież był anonimowy.
         K przez całe życie cenił anonimowość. Anonimowy był na ulicy; anonimowy w kasynie. Anonimowy przy barze flirtując z barmanką. Anonimowy w swoich ideałach. Zapętlił się w anonimowości i nagle zaczął miotać się na wszystkie strony. Zaczęło do niego docierać że powoli traci w tym wszystkim orientację. Widział w tym wszystkim jeszcze nadzieję - czerwone pięć (...).

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...