Boskie Kalosze Opublikowano 23 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Piękne. Takie ostateczne pogodzenie się ze światem. Pozdrawiam (piosenką)piosenka o Łosiach Może wśród tłumu, lecz sam, przyjacielu będziesz w ostatnie swoje dni? I tylko chmury (jeśli chmury) źrenice cieniem zamkną ci. Tylko ten wieczór, jeśli wieczór i wiatr przez drogę - jeśli wiatr. A może nawet, jeśli wiosna, Zaszumi skądś z oddali sad. Może mieć będziesz, przyjacielu szczęście i spadnie w nocy deszcz, a w deszczu stado łosi wbiegnie na nieruchome trawy rzęs: miŁoś, czuŁoś, dbaŁoś, staŁoś maŁoś, podŁoś, zŁoś i żaŁoś - Może wśród tłumu, lecz sam, przyjacielu będziesz w ostatnie swoje dni i tylko łosie, mokre łosie przybiegną myśli zdeptać ci. I tylko wieczór, jeśli wieczór i wiatr przez drogę (jeśli wiatr) A jeśli wtedy nawet zima - słuchaj, jak w dali szumi sad: maŁoś, podŁoś, zŁoś i żaŁoś miŁoś, czuŁoś, dbaŁoś, staŁoś...
adolf Opublikowano 23 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 23 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Piękne. Takie ostateczne pogodzenie się ze światem. Pozdrawiam (piosenką)piosenka o Łosiach Może wśród tłumu, lecz sam, przyjacielu będziesz w ostatnie swoje dni? I tylko chmury (jeśli chmury) źrenice cieniem zamkną ci. Tylko ten wieczór, jeśli wieczór i wiatr przez drogę - jeśli wiatr. A może nawet, jeśli wiosna, Zaszumi skądś z oddali sad. Może mieć będziesz, przyjacielu szczęście i spadnie w nocy deszcz, a w deszczu stado łosi wbiegnie na nieruchome trawy rzęs: miŁoś, czuŁoś, dbaŁoś, staŁoś maŁoś, podŁoś, zŁoś i żaŁoś - Może wśród tłumu, lecz sam, przyjacielu będziesz w ostatnie swoje dni i tylko łosie, mokre łosie przybiegną myśli zdeptać ci. I tylko wieczór, jeśli wieczór i wiatr przez drogę (jeśli wiatr) A jeśli wtedy nawet zima - słuchaj, jak w dali szumi sad: maŁoś, podŁoś, zŁoś i żaŁoś miŁoś, czuŁoś, dbaŁoś, staŁoś... nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!! :((( a może jednak nie na zawsze: wpadaj do nas? pozdr.
Boskie Kalosze Opublikowano 23 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Do Ciebie zawsze zajrzę nie tylko z przyjemnością, ale i rosnącym podziwem :)
Andrzej Ludwiczak Opublikowano 23 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 23 Czerwca 2008 - dzięki za wiersz i do zobaczenia.a może istniejesz na innych forach? daj jakiś ślad! pozdrawiam
Bernadetta1 Opublikowano 23 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 23 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A może szafa jest właśnie symbolem... nierzeczywistości? Pamięcią w której przechowujemy wspomnienia. Na pewno każdy z nas ma w niej wspomnienie kogoś, z kim nie jest a mógłby gdyby... Czasem w nocy nie daje mu spać, przypomina sobie nagle Jego, Ją i myśli: Ciekawe, gdzie jest teraz? Czy mnie jeszcze pamięta? Pozdrawiam :) jeżeli taki symbol...to ta ,,nierzeczywistość'' jest czasem naprawde potrzebna:)...sama od czasu do czasu otwieram taką szafę...tylko czy warto wracać do przeszłości?::::)...to jest pytanie retoryczne...bo sama nie potrafiłabym zatrzasnąć takiej szafy raz na zawsze::)........
Boskie Kalosze Opublikowano 23 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Póki co, ledwie starcza mi ostatnio czasu na to co tutaj. Ale nie żałuję go :) Pozdrawiam
Boskie Kalosze Opublikowano 23 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. W takim razie, tylko od czasu do czasu trzeba wypuścić te najbardziej skrywane marzenia :) Powiedzmy, tak:tra la la... właściwie nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy mogli kochać się na nagich tarasach i w zimowych ogrodach twojego małżeństwa, oznaczać jak terytorium przedziały płodnych dni zapachem mojego potu. Wchłaniając mnie, odrzucałabyś resztę do kosza z brudną bielizną, razem z ciepłymi majtkami myślałbym o czymś jeszcze chłodniejszym w czym znów mógłbym dać się przypomnieć mężczyzna na porywisty wiatr mężczyzna na chory świat mężczyzna apteczkowy mężczyzna na ból głowy mężczyzna aspiryna mężczyzna jak sprężyna mężczyzna na dreszcze mężczyzna jeszcze mężczyzna na potem mężczyzna w tę mężczyzna z powrotem mężczyzna idiota taki co kocha i o nic nie pyta Wystarczy, że powiesz tak - jak się gasi światło, zresztą możesz powiedzieć cokolwiek a słowo stanie się ciałem, zadbam o resztę, czyli pozory dla ciebie. Pobrudzę się, znieświeżę, będziesz mogła zdjąć mnie wieczorem z siebie.... wiem wiem, znam już drogę. Sam trafię do kosza z brudną bielizną, posuńcie się wełniane majtki, ocieplenie w małżeństwie, nasza pani śpi dziś z beznadziejnie gołym tyłkiem, tra la la... (mężczyzna na porywisty wiatr mężczyzna na chory świat mężczyzna apteczkowy mężczyzna na ból głowy mężczyzna aspiryna mężczyzna jak sprężyna mężczyzna na dreszcze mężczyzna jeszcze mężczyzna na potem mężczyzna w tę mężczyzna z powrotem mężczyzna idiota taki co kocha i o nic nie pyta)
Bernadetta1 Opublikowano 23 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 23 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. W takim razie, tylko od czasu do czasu trzeba wypuścić te najbardziej skrywane marzenia :) Powiedzmy, tak:tra la la... właściwie nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy mogli kochać się na nagich tarasach i w zimowych ogrodach twojego małżeństwa, oznaczać jak terytorium przedziały płodnych dni zapachem mojego potu. Wchłaniając mnie, odrzucałabyś resztę do kosza z brudną bielizną, razem z ciepłymi majtkami myślałbym o czymś jeszcze chłodniejszym w czym znów mógłbym dać się przypomnieć mężczyzna na porywisty wiatr mężczyzna na chory świat mężczyzna apteczkowy mężczyzna na ból głowy mężczyzna aspiryna mężczyzna jak sprężyna mężczyzna na dreszcze mężczyzna jeszcze mężczyzna na potem mężczyzna w tę mężczyzna z powrotem mężczyzna idiota taki co kocha i o nic nie pyta Wystarczy, że powiesz tak - jak się gasi światło, zresztą możesz powiedzieć cokolwiek a słowo stanie się ciałem, zadbam o resztę, czyli pozory dla ciebie. Pobrudzę się, znieświeżę, będziesz mogła zdjąć mnie wieczorem z siebie.... wiem wiem, znam już drogę. Sam trafię do kosza z brudną bielizną, posuńcie się wełniane majtki, ocieplenie w małżeństwie, nasza pani śpi dziś z beznadziejnie gołym tyłkiem, tra la la... (mężczyzna na porywisty wiatr mężczyzna na chory świat mężczyzna apteczkowy mężczyzna na ból głowy mężczyzna aspiryna mężczyzna jak sprężyna mężczyzna na dreszcze mężczyzna jeszcze mężczyzna na potem mężczyzna w tę mężczyzna z powrotem mężczyzna idiota taki co kocha i o nic nie pyta) ...no i powstał mężczyzna we wszystkich możliwych odmianach::::)...chyba już nic tutaj nie mogę dodać...zaintrygowała mnie zwłaszcza końcówka..,,taki co kocha i o nic nie pyta''....ja też o nic nie zapytam:)...może czas zamknąć sie w szafie ze złudzeniami...że Tacy istnieją naprawde:::).....tylko czy istnieja??....miłego wieczoru......:)....aaa.. i jeszcze jedno..wiersz zachowuję;)..do poduszki:):).....
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się