Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

A może ów fantastyczna postać istnieje, tyle że w postaci swoistego biegu historii i potęgi Bożej? A nuż odrodziisę ow nad-byt i tak jak powinno być po 300 latach upokorzen Polska powstanie?

Tak wogóle to temat odnośniewizji Polski..

Jezu nigdy więcej nie czytam Słowackiego, czuję się po nim jakbym coś brał, jakiś pobudzony, ło żesz...

spadam..

jeszcze dokończę wątek

Opublikowano

Właśnie przez takie pierdoły ta Polska leży. Żeby powstała, to Polacy powinni się wziąć do roboty, skończyć z pitoleniem o mesjanizmie, o tym, że nam się należy (no bo niby co nam się należy i z jakiej racji?), że doczekamy się sprawiedliwości dziejowej i zacząć uczciwie pracować, płacić podatki, głosować w wyborach i nieco sporządnieć (nie wiem jak wy, ja mieszkam w mieście meneli). Ten nasz przesadny optymizm i ślepa wiara w sukces póki co pokazują, że pośród innych narodów mamy dupy wyżej niż sramy i to zupełnie niesłusznie.

I proszę oto aktualny przykład: nasz występ na Euro - nie było kibica, który by do kamery powiedział, że chociaż zremisujemy, wszyscy uparcie obstawiali wygraną, media podgrzewały atmosferę, a jak przyszło co do czego, to nasi grali gorzej niż w poprzednim meczu z Niemcami.

Nie ma cudów, nie jesteśmy żadnym narodem wybranym, ukochanym przez Boga, Matkę Boską, czy Ducha Świętego, nie my obaliliśmy komunizm w Europie, tylko "doktryna rozmiękczania". Żeby w Polsce było lepiej, żeby się z nami liczono, to potrzebna nam rozsądna polityka, wybitni ludzie i jedność w narodzie (ja tam nie pamiętam kiedy to ostatnio było, pewnie gdzieś za Mieszka I). Co do biegu historii, to to jest tak - silni są ci, co potrafią sobie wziąć (np zabrać Indianom albo Murzynom), ci co się modlą o mannę z nieba w najlepszym wypadku dostaną deszcz odchodów.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



święte słowa.

a przecież pełno takich co nie orzą się nie sieją a żyją - i to jaaak!
nie kpiłbym z modlitwy tylko dlatego, że się samemu nie chce tak rozmawiać z BOGIEM; bo chce się samemu nim być;
inna kwestia to świadomość modlitwy - ale to kwestia subtelności teologicznych, nie pyskówek i popisów na orgu;
zalecałbym ostrożność w takich tematach; taka szarża to też Samosierra - panie wounded nurse; panie jasiu zły;
J.S
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



fantastyczna? bo pisał o niej poeta?
Hegel też pisał o "duchu dziejów", i Jan Paweł II; i nie tylko oni;
każdy z Nich miał swoją wizję tego ducha (Ducha);
ale rozumiem Cię adolf - opium tej poezji działa podobnie na wielu czytelników od początku powstania dzieła; to poruszona wyobraźnia - wyobraźnia uwolniona od "tu i teraz" - przestrzeń czasowa zapiera oddech jak przy pierwszym wyjściu na Rysy; tak działa perspektywa historyczna potraktowana od strony walki woli, etyki;
podkreślam - wyobraźnia;
czy można oskarżać kogoś za wyobraźnię - panie jasiu zły? to już przestępstwo? A MOŻE NAJPIERW poczytamy?...
J.S
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



święte słowa.

a przecież pełno takich co nie orzą się nie sieją a zyją - i to jaaak!
nie kpiłbym z modlitwy tylko dlatego, że się samemu nie chce tak rozmawiać z BOGIEM; bo chce się samemu nim być;
inna kwestia to świadomość modlitwy - ale to kwestia subtelności teologicznych, nie pyskówek i popisów na orgu;
zalecałbym ostrożność w takich tematów;taka szarża to też Samosierra - panie wounded nurse; panie jasiu zły;
J.S

Sojan, ty chyba czytać nie umiesz, albo przynajmniej ze zrozumieniem - gdzie ja ci kpię z modlitwy? Ja się posłużyłem pewną metaforą, ale widzę, że to zbyt wysublimowany środek retoryczny dla ciebie. Co w ogóle to ma do czyjejkolwiek chęci rozmów z Bogiem, czy bycia kimkolwiek? Autor napisał, że temat jest odnośnie wizji Polski, a ty pocopoły wygadujesz o subtelnościach teologicznych - a to dalej to rozumiem taki dis delikatny, że to niby ja robię te jakieś pyskówki na orgu? No ciekawe, ostatnio to ty heroicznie wodę mącisz, serca łamiesz z tego co widzę. Co do twoich zaleceń i szarż, to daruj sobie protekcjonalny ton - na to trzeba sobie najpierw zasłużyć. Nie spamuj, lansiarzu.
Opublikowano

no to sobie wziąłeś, hakerze,
ale jeszcze Ci mało - chciałbyś moją głowę - tak z rozpędu; kwestionowanie wartości wypowiedzi jasia złego to nietakt - jasiu zły zawsze ma rację, a jak jej nie ma - patrz poprzednie zdanie;
odniosłem się do twojej ignorancji - niezależnie od tego, czy wypowiadałeś się metaforycznie czy nie; bo to twoja ignorancja wobec inaczej myślących niż Ty daje Ci prawo do bezczelnego deprecjonowania swoich interlokutorów;
tupetu potęga - próba zrozumienia innego stanowiska to dla ciebie kapitulacja; trzeba od razu zapalać dynamit;
gorączka?
J.S
weź - otwórz "Króla Ducha" i poczytaj sobie, a potem pitol o mesjaniźmie, bo z tego co powyżej to masz o nim wyobrażenie sekretarza Partii gdzieś w Skierniewicach z lat 50-tych; w Trybunie Ludu pisali dokładnie w tym samym tonie o mesjanizmach - postulując to samo - zakasane rękawy...W Królu Duchu mesjanizmu pół grosza, mistycyzm tak, i wiele z metafizyki; to tylko poetycka kreacja - niczego nie postulująca; to swoista filozofia historii podniesiona do kosmicznego wymiaru, i nawet zawsze trzeźwy Miłosz przyznał temu dziełu miarę równą twórczości wizjonera Williama Blake,a - a bynajmniej nie sądził, że Słowacki wielkim poetą był...ALE Miłosz zaznaczył, że "jest to wizja nie mająca żadnych pretensji do oddania rzeczywistości".
J.S

Opublikowano

I tak sobie można gadać z tobą, ja o jednym, ty o czymś zupełnie innym. Bardzo fajnie, że odniosłeś się do mojej ignorancji w sprawie, w której się nie wypowiadałem. Owszem masz rację, jestem ignorantem - nie byłem nigdy tak zagorzałym czytelnikiem Trybuny Ludu, więc nie wiem co sekretarz jakiej partii i w jakich latach pisał o mesjanizmie, ale czuję się już oświecony ;)

Opublikowano

jasiu zły.;
odniosłem się do Twojego lekceważącego tonu o wartości i znaczeniu modlitwy;
ateizm nie upoważnia do deprecjonowania innych odmiennych poglądów, np. przekonań wierzących w znaczenie modlitwy; tu kłania się kultura osobista;
adolf sprowokował Ciebie do uzasadnionego wystąpienia - czekanie na mesjasza (mesjanizm) wystarczająco spostponował w tonie dramatyczno-komicznym Wyspiański w Weselu (złoty róg - WERNYHORA);
jednak czym innym jest dzieło na wskroś arystowskie, nie mającego sobie równego w całej kulturze zachodniej - jakim jest Król-Duch ŚŁOWACKIEGO - koncepcja przemieszczania się od form niższych do coraz wyższych, stanowiąca kompilację teorii ewolucji Lemarcka ze spirytyzmem nacechowanym bibilijną tradycją kreacjonizmu poprzez ducha - to jakby bardziej rozbudowana i umocowana w religii teoria rozwoju i postępu, podjęta w latach pięćdziesiątych przez francuskiego antropologa i jezuitę Teilharda de Chardin;
czym innym jest choroba mesjanizmu - czym innym literacka - artystyczna wizja historii, jej mechanizmów rządzących losami jednostek i narodów;
i nic na to nie poradzę, że w wystąpieniach "oświeconych", pouczających innych słyszę ton wojujących ateistów, co to rzeczywistość materialną uznają za jedyną rzeczywistość w której bytuje człowiek; ten portal dowodzi - że tak nie jest, że świat mitów, a więc kultury, świat wyobraźni jest jednym ze światów niezbędnych człowiekowi do bytowania i rozwoju; "robota" odbywa się na wielu poziomach - i w świecie materialnym, i w mentalnym i duchowym; jaki jest wpływ literatury na rozwój emocjonalny i intelektualny człowieka pisać nie trzeba - na tej witrynie wszyscy przeszli szkołę pracy nad własną świadomością, której wyraz odtwarzają w wierszach;
zatem nie gań adolfa za jego poszukiwania ani za to, co znalazł u Słowackiego, nie gardź tymi - którzy w modlitwie szukają siebie i odpowiedzi - co jest istotne, ważne; Trybuna Ludu tym się różniła że za ludzi wybierała wartości, za którymi warto iść - teraz Ty wygłaszasz wodzowską mowę w którą stronę ma iść Twój rodak...daj spokój...
J.S

Opublikowano

Wiesz co, przeczytałem pierwsze 3 linijki twojego posta i dalej już mi się nie chce tej tyrady analizować. Nie mam pojęcia skąd ci się ten lekceważący ton o modlitwie wziął, skąd ateizm, może pomyliłeś mnie z innym Jasiem, może ten wątek z innym, może po prostu chciałeś gdzieś dać upust moralizatorskim zapędom i stąd te presupozycje, nie wnikam, rozumiem. Jeśli cię to pocieszy, to na pewno masz rację w tym, co tam wyprodukowałeś, na pewno komuś tutaj zachce się to przeczytać, może nawet kogoś zachwyci i mama będzie dumna. Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



mama od 10 lat nie żyje, więc Twój dowcip określa tylko Twój poziom - prosiłem abyś nie szarżował, ale nie - ktoś komuś musi pokazać gębę szeryfa, no i wiadomo, że to Ty tę gębę chcesz koniecznie zawłaszczyć; dla mnie to chora ambicja smarkacza, który nie umie przyjąć do wiadomości, że aby zabierać głos w jakiejś sprawie trzeba mieć określone kompetencje i gotowość do słuchania drugiej strony; gdybyś Ty się obejrzał na ton w jakim prowadzisz polemikę - to dopiero ujrzał byś to lekceważenie; patrzenie z góry poprawia samopoczucie? to chodź jako i ja po Tatrach - a tam już znajdziesz kamerton do ustawiania właściwego głosu - na poziomie sensów, nie na poziomie egotycznej-przerośniętej ambicji;
J.S
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



mama od 10 lat nie żyje, więc Twój dowcip określa tylko Twój poziom - prosiłem abyś nie szarżował, ale nie - ktoś komuś musi pokazać gębę szeryfa, no i wiadomo, że to Ty tę gębę chcesz koniecznie zawłaszczyć; dla mnie to chora ambicja smarkacza, który nie umie przyjąć do wiadomości, że aby zabierać głos w jakiejś sprawie trzeba mieć określone kompetencje i gotowość do słuchania drugiej strony; gdybyś Ty się obejrzał na ton w jakim prowadzisz polemikę - to dopiero ujrzał byś to lekceważenie; patrzenie z góry poprawia samopoczucie? to chodź jako i ja po Tatrach - a tam już znajdziesz kamerton do ustawiania właściwego głosu - na poziomie sensów, nie na poziomie egotycznej-przerośniętej ambicji;
J.S

Ty naprawdę myślisz, że chce mi się z tobą gadać? Imponujące.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ależ mnie pojechałeś, no w pięty mi poszło. Błyskotliwe to było, nie to co "twoja stara pierze w rzece", albo "twój stary to nietoperz". W dodatku imponuje ci ignorancja, to strasznie głupie. Czekaj wiem, teraz mi napiszesz coś odnośnie poziomu, braku szacunku dla starszych, ateizmu, satanizmu i dysleksji. Weź zrozum, mnie twoje wymądrzanie się naprawdę nie rusza, nic mnie nie obchodzi, nie czytam go nawet, bo po co? Łapiesz? Nie? A czy ja już panu dziękowałem? No to... temu panu dziękujemy.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Lisowczycy nie są prekurorami Służb Specjalnych. Raczej gangsterki...
    • Wstęp             Żyjemy w dobie cywilizacji obrazkowej zdominowanej przez elektroniczne środki masowej informacji (film, telewizja, internet), co nie zawsze sprzyja obcowaniu z literaturą w jej tradycyjnej formie. Tymczasem dzieło literackie odgrywało przez stulecia i nadal odgrywa w życiu człowieka bardzo ważną rolę. Uczy go poznawania świata w jego najrozmaitszych przejawach, kształtuje charakter i wolę, rozwija umysł i myślenie oraz sferę uczuć etycznych i estetycznych, sprzyja zadumie nad własnym życiem i życiem innych ludzi w powiązaniu z dokonywanymi przez nich wyborami zachowań, postaw czy wartości.           Szczególne miejsce może ponadto mieć literatura w życiu człowieka z uszkodzonym słuchem, zwłaszcza wówczas, kiedy sam próbuje ją tworzyć, co sprzyja rozbudzeniu i pobudzeniu własnych sił i możliwości, a co z kolei przyczynia się do poczucia własnej wartości i motywuje do samorozwoju.           Przykładem takiego "obcowania" z literaturą jest prezentowany tu tomik wierszy "Kowal i podkowa" Łukasza Jasińskiego, młodego niesłyszącego poety.           Wizja świata prezentowana w tych wierszach jest dość ponura. Światu temu daleko do biblijnego Edenu czy greckiej Arkadii. "Wyrwano mu starożytne korzenie", toteż jest bliski zagłady. Podmiot liryczny operuje takimi symbolicznymi akcesoriami upadku, jak: "płonący zielony las", "spróchniałe liście płynące w przestrzeni jak śmierć", a także "wyblakły kamyczek", "oszalały potok", "żółtoczerwone pożary", "stary materac" czy "pustka pokoju". W świecie wierszy Łukasza Jasińskiego "skatowany Bóg umarł", toteż trudno mieć nadzieję na zmiany, co potwierdza expressis verbis apostrofa skierowana do łososia w końcowej strofie wiersza "Nadzieja": "łososiu/nie bądź pazerny/unikaj jak czarnej dżumy/fontanny nadziei!".           Podmiot literacki wierszy Łukasza Jasińskiego nie przynależy do kreowanego świata. Jest kimś z zewnątrz, jest więcej obserwatorem i komentatorem własnych obserwacji, przy czym jego bezpośredni komentarz pojawia się bardzo rzadko. Komentują go symbole przypominające czasami - przy różnicy skali artyzmu - elementy świata zawartego w "Hymnach" Jana Kasprowicza.           Kunszt poetycki Łukasza Jasińskiego "nie powala" czytelnika. Sporo jest tu niedociągnięć, zwykłych pomyłek i czasami pustosłowia, szczególnie w tych partiach tekstów, w których autor próbuje tworzyć swe metafory z górnego "C". Zawarte w tomiku wiersze i opowiadanie "Statek" powstawały w okresie sześciu lat (2003-2009). Ich chronologiczny układ pozwala śledzić postęp autora w dziedzinie "sztuki rymotwórczej" i z tego też powodu zasługuje na uznanie.           Na koniec należałoby postawić pytanie: czy wiersze Łukasza Jasińskiego są na tyle "dojrzałe", że zasługują na edycję książkową? Odpowiedzią niech tu będzie zdarzenie, jakie miało miejsce w połowie lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Na Rynku Starego Miasta w Warszawie wybitny malarz kupuje za 100 zł lichy obraz młodego "artysty" amatora. Na uwagę przyjaciela, dlaczego tak drogo zapłacił za to "arcydzieło", odrzekł: trzeba młodego artystę wesprzeć, bo może przecież w przyszłości wyrosnąć z niego wielki malarz.           Kierując się tym przeświadczeniem i biorąc pod uwagę niedociągnięcia i osiągnięcia młodego autora wierszy, życzę mu, by wyrósł na wielkiego poetę.   (z tomiku: Kowal i Podkowa)   dr. Jan Paluszewski (Warszawa: 2010 - rok)                                          Posłowie* **             W październiku 2010 roku Nasza Placówka (Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Głuchych w Warszawie)* ** będzie obchodziła Czterdziestolecie swojego istnienia. Wśród wielu osiągnięć, jakimi możemy się pochwalić, jest dorastanie naszych wychowanków do pełnego uczestnictwa w życiu zawodowym i społecznym oraz realizowanie przez nich własnych pasji i ambicji, stania się kimś więcej niż tylko zwykłymi zjadaczami chleba.           Jednym z takich wychowanków jest Łukasz Jasiński, który około czwartego roku życia stracił słuch (aktualnie utrata jego słuchu na obydwa uszy wynosi około 100 dB). Do przedszkola i pierwszej klasy szkoły podstawowej chodził razem z dziećmi słyszącymi. Dopiero od klasy drugiej uczył się dziećmi słabosłyszącymi (klasa wydzielona w normalnej szkole), a od klasy czwartej do zakończenia szkoły podstawowej był uczniem Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci Słabosłyszących w Warszawie (ul. Zakroczymska). W latach 1998-2003 byłam jego wychowawczynią i nauczycielką języka polskiego w 5-letnim Liceum Zawodowym działającym w naszym Ośrodku. Nie należał on wówczas do wyróżniających się uczniów tak pod względem nauki, jak i zachowania. Był jednak ambitny i uparty w dowodzeniu własnych racji, choć bywało i tak, że w rozmowach i dyskusjach stawiał w jednej wypowiedzi tezę, by w drugiej jej zaprzeczyć. W zespole klasowym wyróżniał się dość dobrą umiejętnością posługiwania się językiem polskim w piśmie i wypowiedziach ustnych oraz bogatą wyobraźnią i wrażliwością na piękno sztuki, szczególnie piękno zawarte w literaturze i malarstwie. Pamiętam jego interpretacje utworów omawianych na lekcji, zwłaszcza wierszy: "Żołnierz polski" Władysława Broniewskiego i "Elegia o chłopcu polskim" Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Były to dwa barwne obrazy "namalowane słowem" przez niesłyszącego ucznia przedstawiające polską, wojenną rzeczywistość. Jest to swoistego rodzaju fenomen, gdy człowiek z głębokim ubytkiem słuchu potrafi posługiwać się słowem w taki sposób, aby wyczarować obraz w pełni oddający treść przeczytanego utworu.           Zainteresowania literackie Łukasza Jasińskiego zauważyłam także w jego pracach domowych z języka polskiego, które zazwyczaj zadawałam w dwóch-trzech wersjach, przy czym jedna z nich polegała na napisaniu własnego utworu w omawianym na lekcji gatunku literackim, np: przy analizie fraszek Jana Kochanowskiego albo bajek Ignacego Krasickiego można było napisać własną fraszkę czy bajkę. Dobrze pamiętam, że Łukasz Jasiński zawsze wybierał takie właśnie formy pracy domowej i na lekcje przynosił własne "dzieło".           Prezentowany tomik "Kowal i podkowa" zawiera kilkanaście wierszy i jedno opowiadanie Łukasza Jasińskiego. Do utworów tych celowo nie wnosiłam żadnych poprawek, aby w pełni zachować oryginalność jego własnych prób radzenia sobie ze słowem w tworzeniu wierszy i prozy. Nie są to szczyty kunsztu literackiego, bo są to zaledwie początki.           Jednak literatura jest przykładem, że człowiek niesłyszący może poza pracą realizować swoje pasje i zamiłowania, dowodząc w pełni swojego człowieczeństwa.           Nie wiem, czy Łukasz Jasiński w niedalekiej przyszłości zostanie uznanym pisarzem niesłyszącym, czego mu serdecznie życzę, lecz mam nadzieję, że ambicja i upór nie pozwolą mu spocząć na "dotychczasowych laurach".   (z tomiku: Kowal i Podkowa)   Helena Sieńkowska (Warszawa: 2010 - rok)   *tak naprawdę to miałem iść do szkoły zawodowej na artystycznego stolarza, jeśli chodzi o ten ośrodek, to: to nic innego jak szkoła specjalna, jasne: jak służby specjalne i jak?   **to była tylko i wyłącznie systemowa edukacja, jednakże: istnieje coś takiego jak samoedukacja - poza systemową edukacją (można również tak: pozasystemowa edukacja - tak też jest poprawnie), otóż to: skradziony księgozbiór pogańskiego racjonalisty: Stanisław Orzełowski - "Historia rodu Jasińskich", Adam Zamojski - "Opowieść o dziejach niezwykłego narodu", Henryk Pająk - "Nowotwory Watykanu", "Ponura prawda o Piłsudskim", "Rosja we krwi i nafcie", "Piąty rozbiór Polski", "Dyktatura nietykalnych", Jan Legowicz - "Zarys historii filozofii", Waldemar Łysiak - "Cena", "Talleyrand", "Asfaltowy saloon", "Moja wyobraźnia", "Cesarski poker", "Lider", "Statek", "Kielich", "Czwórka", "Karawana literatury", "Kolebka", "Satynowy magik", "Flet z mandragory", "Najgorszy", Daniel Beauvais - "Trójkąt ukraiński", Jerzy Besala - "Tajemnice historii Polski", Filipe Armesto - "Cywilizacje", Edward Kołodziej - "Zarys dziejów Archiwum Akt Nowych", Alain Decaux - "Sekrety historii", Janusz Tazbir - "Polska przedmurzem Europy", "Protokoły mędrców Syjonu", "Zarys historii Polski", Zbigniew Herbert - "Utwory rozproszone", "Osiemdziesiąt dziewięć wierszy", "Barbarzyńca w ogrodzie", Jakub Czarnowski - "Kraków i Lwów w pocztówkach", Robert Bielecki - "Wielka Armia", Tamara Lewińska - "Złota księga miasta Warszawy", Antoni Czubiński - "Historia Polski dwudziestego wieku", Elżbieta Cherezińska - "Legion", Tadeusz Kisielewski - "Zdrajcy", Aleksander Krawczuk - "Polska za Nerona", Zbigniew Wendland - "Historia filozofii", Colm Tobin - "Mistrz", Władimir Abarinow - "Oprawcy z Katynia", Marek Barański - "Historia Polski średniowiecznej", Bartosz Awianowicz - "Sentencje i chreje greckie", Wiesław Szymański - "Uroki dworku", Władysław Szlengel - "Poeta nieznany", Zygmunt Krasiński - "Nie boska komedia", Andrzej Nowak - "Od Polski do post polityki", Sergiusz Piasecki - "Bogom nocy równi", "Zapiski oficera Armii Czerwonej", Renao Allegri - "Cuda ojca Pio", Cyprian Norwid - "Poezje", Jerzy Michalski - "Sarmacki republikanizm w oczach francuza", Jan Dobraczyński - "Najeźdźcy", Marek Stępień - "Kodeks Hammurabiego", Krzysztof Baczyński - "Utwory wybrane", Jan Twardowski - "Wiersze z szuflady", Jerzy Topolski - "Historia Polski", Franco Coumo - "Wielkie proroctwa", Adam Mickiewicz - "Pan Tadeusz", Jill Gregory - "Księga imion", Henryk Sienkiewicz - "Quo Vadis", Nex Arnor - "Całun turyński jest prawdziwy", Friedrich Nietzsche - "To rzekł Zachariasz", Józef Bałutewicz - "Wybór myśli i aforyzmów", Jose Sermago - "Miasto ślepców", Gall Anonim - "Kronika Polska", Jan Lechoń - "W mym sercu jak w bursztynie", Marian Zacharski - "Wbrew regułom", Michał Tymiński - "Historia Polski", Jane Bulster - "Zwierzęta wypoczywają", Juliusz Gromulski - "Warszawa", Ewa Wielańska - "Zamki i pałace", Paweł Loroch - "Warszawa w obiektywie" i "Poczet królów i książąt polskich", "Rozbiórka", "Skarby najbardziej niezwykłych miejsc na świecie", "Warszawa", "Cuda świata", "Atlas Polski", "Powszechna Encyklopedia Popularna", "Tysiąc lat pięknych dziejów", "Wielki słownik języka polskiego", "Tysiąc cudów architektury", "Poland", "Religie świata", "Atlas historii Polski", "Ballada o okaleczonym mieście", "Sto cudów architektury w Polsce", "Europa", "Historia architektury", "Polska", "Tablice historyczne", "Tablice geograficzne", "Polska w starej fotografii", "Warszawa w starej fotografii", "Antologia poezji polskiej", "Konstytucje Rzeczypospolitej Polskiej", "Słownik filozofii", "Polska poetów i malarzy", "Biblia humanisty" i "Polska to jest wielka rzecz!" Wiem, każda systemowa edukacja uwielbia przywłaszczać sobie ludzkie umysły, jakby inaczej: cudze - osiągnięcia, jeśli mi w życiu wyszło jak wyszło: nie muszę pracować - jestem po trzech legalnych pracach (Zakład Pracy Chronionej, Archiwum Akt Nowych i Narodowy Klub Libertyński) i ona myśli, że to jej wszystko zawdzięczam, a to jest kompletną nieprawdą - sami Państwo mogą sprawdzić rzeczywiste fakty na Polskim Portalu Literackim i wystawić - ocenę: hierarchicznej edukacji i wolnomyślicielskiej samoedukacji, jeśli to za mało, to: serdecznie zapraszam do mojej loży - Akademii Wolnego Seksu (Świątyni Wiedzy), słowem: wszystko posiadam w torbie podróżnej - Czarnej Teczce.   Pułkownik: Tajnego Ruchu Oporu - Hrabia Łukasz Wiesław Jan Jasiński Herbu Topór (Warszawa: 2023 - rok)
    • @Annna2 Dziękuję za komentarz. Po pierwsze: bardzo dobrze pamiętam tamte czasy, ponieważ byłem wówczas na ukończeniu szkoły podstawowej (niestety nie miałem jeszcze prawa głosu w wyborach), więc DOSKONALE wiem jaką tematykę w tym wierszu poruszam. Po drugie: polecam posłuchać słów z archiwum IPN'u (historia mówiona) różnych osób (tak z bardziej lewej, centrum i prawej strony politycznej), a następnie wyciągnąć wnioski. Ja twierdzę -podobnie jak pan mgr inż. Andrzej Gwiazda- że była to zdrada ideałów (delikatnie rzecz ujmując). Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński ----------------------- Prośba do komentujących powyższy wiersz użytkowników niniejszego Forum Literackiego: Jeżeli ktoś z Was zna link gdzie jest dział tzw. wierszy politycznych (którego mnie nie udało się znaleźć) to BARDZO PROSZĘ o podzielenie się nim tutaj w komentarzach. Z góry BARDZO MOCNO dziękuję. J. J. Zieleziński  
    • @Magdalena to żeby nie jeść surowego
    • @Annna2 Może być więc w dodatku był winny :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...