Boskie Kalosze Opublikowano 3 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Czerwca 2008 ona jest już taka stara ona jest już taka stara choć co rok się bardziej stara częściej pichci albo pierze niż otula nagość w pierze nie udaje wielkiej damy bierze tyle ile damy ona jest już taka sama ona jest już taka sama nie Adama Jana Sama rankiem siwe czerni włoski nie francuski ćwiczy włoski bo Rzymowi swoje uda chce pokazać świętą uda ona jest już taka sama ona wciąż jest taka sama zawsze była
jasiu zły Opublikowano 3 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Czerwca 2008 Pucu-pucu, chlastu-chlastu, Nie mam rączek jedenastu... Kminisz?
Boskie Kalosze Opublikowano 3 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kminisz przynajmniej, skąd taki tytuł i jak ma się do rymów?
Rafał_Leniar Opublikowano 3 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Czerwca 2008 "Co my tu mamy? To pseudo damy" /Nosowska Mnie się podoba ten koncept. Tylko ten fragment jakiś taki ciężki dla mnie do rozgryzienia: Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ? No co ja mogę powiedzieć - dla mnie to kpina z jakiejś snobki/bogatej laluni. Chyba całkiem udana. Pozdrawiam.
Mr._Żubr Opublikowano 3 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kminisz przynajmniej, skąd taki tytuł i jak ma się do rymów? Ja nie.
Bernadetta1 Opublikowano 3 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Czerwca 2008 niezbyt moim zdaniem wyszło:::( pozdrawiam:)
Nessa Isilra Opublikowano 3 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Czerwca 2008 Jak na mój gust miało być chyba satyrycznie, ale takie trochę łapu-capu wyszło. Choć raz się uśmiechnęłam. :) dygam
jasiu zły Opublikowano 3 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Czerwca 2008 Ja tu satyry nie widzę. Nazwanie tego czegoś na końcu każdego wersu rymami, to spore krasomówstwo. Co do relacji z tytułem, to nie, nie kminię. Jeśli autor się do czegoś odnosi, to warto pamiętać, że ma to sens jeśli obiekt odniesienia jest powszechnie znany. Jeśli się nie odnosi, to sorry, zią, ale mój mózg nie osiągnął jeszcze poziomu ewolucji Japończyka, żeby łapać co ma ten konkretny tytuł, do tychże 'rymów' - że to niby jakiś koncept jest, tak? Nawet jeśli coś w tym utworze jest, to najwyraźniej gdzieś głęboko się dusi z braku powietrza. Sorry, ja tego nie kupuję.
Boskie Kalosze Opublikowano 4 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Owszem, krasomówstwo bo takich rymów w języku polskim jest bardzo mało :) W przeciwieństwie do rymów męskich, które nazywa się ubogimi, te są bogate, można powiedzieć, w tym wypadku nawet stuprocentowo. Idealnie pasują do przekazu pozawerbalnego podkreślając tekst. Coś jak reklama "Ędward Ącki szuka żony" gdzie nie każdy łapie o co chodzi, a jak już załapie to szybko chwali się bystrością drugiemu i psuje całą zabawę: h ttp://www.aleklipy.pl/view/4280/edward-acki-szuka-zony.html Pozdrawiam.
Boskie Kalosze Opublikowano 4 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kpina, czy ja wiem? Raczej chłodno postrzegana rzeczywistość. Bo kim była Peelaka, czym się zajmowała? Mniej więcej można to wywnioskowac z wersu "bierze tyle ile damy" a stojący w opozycji do niego poprzedni mówi, że wcześniej było inaczej. Starość wszystko zmieniła, coraz więcej czasu potrzebuje na to, żeby wyglądać atrakcyjne, nie odmawia już byle komu. Co do Sama to imię nawiązuje do innej nacji, nawet zastanawiałem się nad np. "Adamem, Johnem, Samem" ale uznałem, że sam Sam wystarczy :) Pozdrawiam
Boskie Kalosze Opublikowano 4 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kminisz przynajmniej, skąd taki tytuł i jak ma się do rymów? Ja nie. Wyjaśniłem troszkę wyżej. Chodzi o przekaz pozawerbalny, bo raczej nikt tak nie rymuje bez potrzeby. Przede wszystkim dlatego, że takich rymów jest bardzo mało. Pozdrawiam.
Boskie Kalosze Opublikowano 4 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dlaczego? "Pełnia" szczęścia to i rymy pełne. A że pełnia okazuje się gorzka i nie do przełknięcia? Takie rymy też ciężko się czyta, mimo ich "bogatego" brzmienia :) Pozdrawiam.
Boskie Kalosze Opublikowano 4 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Raz, jak na tak krótki kawałek to autorski sukces :) Dziękuję i pozdrawiam.
mateusz_z_miasta Opublikowano 4 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2008 troche meczy. Nie daje poczucia pewnosci, ze mozna zaufac temu wierszowi.
Boskie Kalosze Opublikowano 4 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ufać? Przecież nic tu nie jest na siłę, niczego nie nazywa się po imieniu, ani nie ocenia. Po prostu opis zastanej sytuacji podkreślony słowami, które z biegiem czasu nabrały zupełnie innego znaczenia niż kiedyś. Powiedzmy, zaczynając od początku: * stara - wiek i stara (się) - tu warto przypomnieć wiersz Bukowskiego, w którym porównuje dwie kochanki: młodą i starą. Otóż ta starsza musi więcej "napracować się" w łóżku, bo tylko to może go jeszcze utrzymać przy niej. * pierze - symbol przepychu (obrastać w pierze, czyli być człowiekiem zamożnym) w kontekscie do pierze (sama). W pierwszym wypadku nie musi, ma od tego czesto służbę albo po prostu kupuje nowy ciuszek zamiast wyprać stary. * damy - symbol kobiet które nie zniżają się do zwykłego poziomu życia. Dla nich są salony i skórzane obicia. dla niech kwiaty i drogie hotele. Kontrastuje z tym rzeczownikiem czasownik "damy", bo w pewnym wieku coraz częsciej bywają zależne od czyjejś łaski. Itd. Słowa nabierają z biegiem lat niespodziewanego, często nieoczekiwanie przykrego znaczenia. W tym wypadku Peelka całe życie dążyła do takiego bogactwa (tutaj: rymów bogatych) Pozdrawiam
amerrozzo Opublikowano 4 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2008 Smutny ten wiersz i prawdziwy. Dużo jest takich nowobogackich. Najbardziej podoba mi się pointa. To, co wcześniej, też zgrabnie napisane, ale niezbyt zaskakujące (mówię o rymach). damy - damy - suuuchar ;-) stara i stara (się) też niezbyt odkrywcze. Chciałem się przyczepić do "języka włoskiego", że na siłę, ale zaraz jest rozwinięcie z Rzymem, więc musze przyznać, że nieźle sobie poradziłeś. Generalnie - wiersz na plus, może niezbyt mnie zaskoczył, ale i tak jestem pełen podziwu, bo sam chciałem kiedyś coś takiego napisać (mówię o rymach i homonimach), ale nie znalazłem odpowiedniego tematu. Chciałbym jednak zobaczyć twój wiersz, gdzie idziesz na całości bawiasz się takimi slowami: maż - masz - marz wierz - wiesz - wież jeż - jesz strasz - straż ty jesz - tyjesz trupa (dop.) - trupa ciąży (od czas.) - ciąży (dop.) niema - nie ma zwierz - zwierz (się) ryj - ryj (tr. rozkazujący) łódź - łódź (tr. rozkazujący) etc. "To ci powiem, bo to, cipo, wiem" "Nie mam mamy" (w znaczeniu: "Moja matka zmarła" albo "Nie nęć matki". Takie samo zdanie, ale kompletnie inne znaczenia). Po co to wszystko wymieniam? Bo wiem, że potrafisz, więc chcę, żeby mi ktoś wreszcie taki super wiersz napisał. Bo to wyżej dobre, ale nie przesadzajmy. Pozdrawiam.
Pancolek Opublikowano 4 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2008 Wolę inny typ poezji, więc wstrzymam się od głosu. Byłem, czytałem i pozdrawiam grabulą. Pancuś
Boskie Kalosze Opublikowano 4 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie chodzi o ochy czy achy, albo przesadę. Po prostu zastosowanie rymów bogatych miało dopełnić przekaz. Chodziło też o pokazanie innego znaczenia tych samych słów już po latach. Dziękuję i pozdrawiam wierszykiem o tytule także nieco przedmeczowym ;) Tak, samobój (się) Rzekł błazen: Nie marz o tej największej z wież, bo piękną żonę masz - wierz mi... (zresztą, sam wiesz!) i o niej poema maż a w tamtą - tylko wierz. Król skulił się jak jeż i jak zawrzaśnie: Nie strasz, gdy jem i gdy sam też jesz, lub zaraz zawołam straż! A błazen: Owszem ty-jesz lecz wygląd masz po tym trupa - z przesady takoż tyjesz, jak nasza aktorska trupa co od miesięcy już nie ma jadła i grosz jej nie ciąży, odkąd solistka jest niema bo przecie.. z tobą w ciąży! Na to... królowa jak zwierz chwyciła błazna za ryj:To jeszcze mi wnet zwierz jej imię... i ziemię ryj! ...lub w lochu przez lata się łudź, że czas gdzieś dopłynie jak łódź.
Boskie Kalosze Opublikowano 4 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję za tak ciepły, wręcz przyjacielski komentarz :) Grabula
amerrozzo Opublikowano 4 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bożesz ty mój, chciałem dać ci trochę czasu, ale ty działasz z szybkością błyskawicy! Już dawno nikt mnie tak nie zaskoczył. Jestem pod mega-dużym wrażeniem twoich umiejętności pisarskich. Skoro potrafisz taki tekst skrobnąć na życzenie i od ręki, to chyba nie jestem godzien, żeby oglądać twoje wiersze, nad którymi pracujesz pół dnia (jeśli w ogóle zawracasz sobie głowę tak długo jednym tekstem, szybki Billu). Wstrentny, wydałeś już coś? Poezję, prozę, cokolwiek? Propozycje na pewno miałeś, ale czy faktycznie coś wydałeś? Z chęcią zapoznałbym się bardziej z twoją twórczością, a nie tylko tak na forum. Dla mnie jesteś najlepszym tutaj poetą (już ci to kiedyś mówiłem). Może nie zawsze teksty chwalę, ale twój warsztat cenię i lekkość w pisaniu. Każdy temat potrafisz potraktować, jak ci się tylko wymarzy. Dla mnie miazga. A jeśli nic do tej pory nie wydałeś, to nie wiem na co czekasz. Bijesz na głowę wszystkich. Sorry, że tak slodzę. Ja znawcą nie jestem, ale naprawde mi imponujesz. Pozdrawiam. PS. Przepraszam za błąd w "łudzić".
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się