samo dno Opublikowano 23 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2008 leżymy wygrzebujemy brud z resztek organu najcięższego słuchasz "chciałbym umrzeć z miłości" zapalamy ostatnie papierosy wdmuchujemy sobie do ust przyszłe dni pijemy resztki wina opuszczamy zasłony spadają z sufitu chmury nikt nas nie obudzi bo przecież nie chcemy
a._mrozinski Opublikowano 23 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2008 Resztki organu najcięższego, ostatnie papierosy, resztki wina... - to stwarza melancholijny nastrój, podoba mi się. Całość jednak moim zdaniem niedoszlifowana ("zasłaniamy zasłony" nie brzmi dobrze, "bo przecież nie chcemy" też nienajlepiej, dziwna wersyfikacja). Arek
lubię latawce Opublikowano 23 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2008 lubię Twoje pisanie, drogie samo dno, jednak tym razem podobuje mi się tylko puenta ale pozdrawiam serdecznie, comme d'habitude :P andżelka
Katarzyna Leoniewska Opublikowano 23 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2008 Tytuł niepotrzebnie powtarza to, co jest już w wierszu... A sam wiersz - konsekwentnie pogłębiana melancholia...
samo dno Opublikowano 23 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie, brud ( aż się czerwony zrobiłem) entschuldigung.
samo dno Opublikowano 23 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję za to co się podoba, za to co nie również. po części przyznaję rację.
samo dno Opublikowano 23 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzięki andżela, choć tylko puenta się podoba. pozdrawiam. do dna! :)
samo dno Opublikowano 23 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. może niepotrzebnie. melancholia. tak. choć maj jest. dziękuję.
Stanisław Kamykowski Opublikowano 23 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2008 nie mogę się do końca tu odnaleźć mam wrażenie pewnej chropowatości tzn. jak deska, która za chwila może mnie poczęstować drzazgą, ale nie wiem gdzie ukłuje, póki nie zacznie boleć, czytam kolejny raz i czuję jakieś nierówności ale jeszcze nie kłuje pozdrawiam
Tova_Brink Opublikowano 24 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2008 plusik za skojarzenie z moim kochanym Myslovitz:D a ja nie widzę melancholii dla mnie wiersz jest duszny, przepełniony uczuciami, które już bardziej się rozwinąć nie mogą i to jest ich dramat (tak, dramat uczuć) przygnębiające ale, jak zawsze: :-]
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się