@ChristineDziękuję pięknie za komentarz.
Wiesz, że w wierszach można znaleźć naprawdę skarby i trzeba je tylko nanizać na sznureczki wersowe i gotowe są do noszenia.
Serdeczności :)
@Berenika97
dziękuję Ci, Bereniko, za tak uważne i wnikliwe czytanie .
Twój komentarz nie tylko odbija obrazy wiersza, ale rozwija ich ciężar, pokazując, że słowo może przenikac nie tylko umysł, ale i strukturę istnienia.
pisząc, myslałem o miłości jako o sile pierwotnej, która nie zna granic ciała ani chronologii, która przesuwa kontynenty w naszych wyobrażeniach i w samej materii.
dlatego Twoja uwaga o "nieuchronnej usterce w rzeczywistości " jest dla mnie tak trafna bo Ty widzisz coś, czego sam nie nazwałem, i nadajesz temu pełną wagę.
cieszy mnie, że dostrzegasz napięcie między szczytem doswiadczenia a jego implozją w pustce.
to właśnie w tym punkcie jednośc z bytem spotyka się z świadomością własnej nietrwałości.
pokora wobec tego napięcia i rozpoznanie jego konsekwencji to dla mnie istota każdej prawdziwej bliskości, ontologicznej i emocjonalnej zarazem .
Twoje czytanie przypomina mi, że wiersz nie jest tylko obrazem, lecz instrumentem refleksji o bycie, o grawitacji uczuć i nieodwracalnosci doświadczeń.
dziękuję, że dzielisz się swoją uważnością i że w tym dialogu między wierszem a czytelnikiem ( dzisiaj modniej jest powiedzieć - klientem ) czuję obecność kogoś, kto potrafi widzieć jego ciężar bez próby jego uproszczenia .
to Twoja obecność Nika :)
dziękuję pieknie :)
ps.
napisalem drugi wiersz który domyka ten dzisiejszy.
zdaję sobie sprawę, że wiersze trudne się tutaj nie przebijają, ale cóż.
jest kilka osób które literacka "gęstwinę" lubią.
to nie będzie sequel fabularny tylko przesunięcie ontologiczne.
To będzie "stan miłości II” czyli świat po pęknięciu.
nie lament.
nie nadzieja.
tylko zmieniona geometria istnienia.
j.
@Christine
Chrissy :)
"kolaps".
grawitacyjny, czyli osobliwosć, czyli czarna dziura.
z dżetami na pół wszechświata.
oj dziewczyno :)
cudowności typu mniam, mnian !
Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
dziękuję za piękny komentarz.
kwiatami polnymi Cię obsypuję :)