Lady Starlight Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 ból cię kocha aż do mnie gdy mówisz że tak ogromnie ból mnie kocha do ciebie i każe się czuć jak w niebie z dużo bólu kochanie byś mnie bym ciebie w tym stanie
Patrycja Rosłoniec Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Hmmm... Dla mnie ta forma jest nie do przyjęcia... Jakaś taka masochistyczna. I co znaczy stwierdzenie: "ból cię kocha aż do mnie " lub "tak ogromnie ból mnie kocha do ciebie "... A w wersie siódmym już totalnie się zakręciłam... "Z dużo bólu kochanie"?????? A co to znaczy??? Strasznie to chaotyczne i chyba napisane na siłę... Pozdrawiam.
Lady Starlight Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 do bólu nie dopiera się słów...one się same kleją do palców...a co do pisania na siłę...w tym wypadku jest to rzecz tym bardziej niemożliwa...proszę zwrócić sie do własnych emocji , każdy przez ból był kochany...reszta to metafora
Patrycja Rosłoniec Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Droga Pani, do bólu nie dobiera się słów??? To może napiszemy coś totalnie niezrozumiałego, jakiś nieziemski bełkot i wytłumaczmy, że do bólu nie dobiera się słów. Sam się czytelniku domyślaj o co w tym wszystkim chodzi...
Lady Starlight Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 :) na dobrą sprawę sama Pai gdzieś pisała ze lubi niedomówienie w swoich tekstach zawierać...skoro Pani nie rozumie tego zupełnie nie fakt że inni nie rozumieją
Patrycja Rosłoniec Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Tak, lubię niedomówienia, tajemnice... Ale nie takie niedomówienia, w których nic się nie łączy. nie chcę krytykowac Pani utworu, bo jest pani i tylko pani... O czymś Pani myślała pisząc go i wie doskonale o czym jest... Ale proszę mi wierzyć... Nie potrafię nijak zinterpretować stwierdzenia "z dużo bólu kochanie" i wcześniejszych które wymieniłam... I nie sądzę, żeby była to kwestia niedopowiedzeń... Po prostu straszny chaos wdarł się do Pani utworu... Był kiedyś taki żart : Czym się różni wróbelek? Tym, że ma jedną nóżkę bardziej... Nie wiem czy tak to brzmiało, ale chodzi głównie o zamysł. Właśnie z tym mi się skojarzył Pani wiersz. Coś się zaczęło, ale miała Pani milion pomysłów, próbowała Pani je spisać i wyszło tak, że nie ma w tym zbyt dużo sensu... Albo chociaż jakiegoś ułożenia... I proszę nie zrażać się zbytnio do mnie. Nie ma w tym złośliwości. Po prostu taka jest moja opinia. Patrycja.
Lady Starlight Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 myśl jedna ze niezrozumienie wynika z antagonizmów między nami ... Pani ma bardziej profesjonalne podejscie, a emocjonalne... zresztą ciężko dyskutować na ten temat
Patrycja Rosłoniec Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Ma Pani rację. O gustach się nie dyskutuje. I mam nadzieję, że kolejny Pani utwór mnie zachwyci. Pozdrawiam, Patrycja.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się