Coolt Opublikowano 15 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2008 są chwile kiedy złoto odbija się srebrnie gdy podstarzały dzień podpiera się ciemnością są kruche słowa którym cierpliwe ręce wypalą sens i te prawdziwe jak iluzja jest miłość między brzegami warg kusząco natchniona i miłość od początku daleka za to bliska do końca są ludzie przeznaczeni sobie by wzdychać i cierpieć i mniej szaleni podróżnicy złączeni przypadkiem na skraju boru gdzie ogrzeją się czerwonym trzaskiem a on nauczy słuchaćw nieznaną godzinę, 16 grudnia 2004 wiersz wrócił po niejednej operacji plastycznej ------------ zgodnie z sugestiami wymieniłem fragment, które teraz jest wytłuszczony; wierzę że na lepsze :)
Baba_Izba Opublikowano 15 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2008 wiersz Twój mnie zauroczył, piszesz, że "w nieznaną godzinę, 16 grudnia 2004 wiersz wrócił po niejednej operacji plastycznej", dla mnie - operacja musiała być udana, w tym Dziale - są specjaliści, którzy będą mieli więcej do powiedzenia, ja do nich nie należę, ale jeśli ważne dla Ciebie są też wrażenia czytających (myślę, że tak jest), to na pochwałach skończę powtarzając: dla mnie jest nastrojowo- piękny! Z serdecznościami - baba
Coolt Opublikowano 15 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2008 oczywiście że cenię sobie każdą opinię o moim wierszu. Odczucia niespecjalistów są równie cenne, bo to przede wszystkim takie osoby będą moje uwtory czytać :) dzięki Babo za komentarz, wpadaj do mnie częściej :) Pozdrawiam ciepło Coolt
Coolt Opublikowano 15 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzięki za opinię. Prosiłbym o punktowe wskazanie (takie jak zjednoczenie naskórków) ckliwości nieciekawośći niezgrabności językowej bo ciężko na podstawie tak ogólnej uwagi cokolwiek ulepszyć :) Pozdrawiam ciepło Coolt
Bogdan Zdanowicz Opublikowano 15 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2008 Ja go kiedyś komentowalem i pamiętam spór, ale o co? ;) Ogólnie: eksploatujesz tzw. toposy (czasem nazywane kalkami) - które są poetycką "frazeologią", np. kruche słowa, cierpliwe ręce, by wzdychac i cierpieć, kusząca absolutem (nb. to pojęcie abstrakcyjne wprowadza tu podniosłość jednak zbyt wielką). Próbujesz dychotomii - oksymoronów, które też (w zestawieniach) nie zawsze są odkrywcze: prawdziwe jak iluzja. Nie polemizuję z ideą tekstu - jest czytelna. Kompozycyjnie wiersz jest ok. Widać jednak młodzieńczy 'tok myślenia' ;) pzdr. b
Coolt Opublikowano 15 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2008 O Bezecie! Ty jeszcze żyjesz! ;-) Jest całkiem znana koncepcja poezji (lansowana m.in. przez Awangardę Krakowską za czasów Peipera) że to nie słowa tworzą poezję, ale zdania (układ słów). jak się coś kruchego wypali (np. modelinę) to twardnieje i jest przez to jest znacznie wytrzymalsze, tak więc kruchość słów jest w tym przypadku uzasadniona :) Warto spojrzeć w jakim kontekście (np. całej strofy) są umieszczone te słowa/wyrażenia. Same w sobie pewnie są zupełnie przeciętne Oczywiście gusta, gustami i każdy ma prawo do swojego, ja jednak jako ciekawski z natury chciałbym wiedzieć dlaczego ktoś coś uważa za nieciekawe. Pozrawiam ciepło Coolt
Bogdan Zdanowicz Opublikowano 15 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2008 a dzięki - i wzajemnie zdrowia życzę! ;P "Jest całkiem znana koncepcja poezji (lansowana m.in. przez Awangardę Krakowską za czasów Peipera) że to nie słowa tworzą poezję, ale zdania (układ słów)." - wiesz co, panie student? takiej interpretacji zdania (poematu) rozkwitającego jeszcze nie słyszałem - jesteś, a jakże, bardzo blisko herezji ;) Wiersz ma być dobrze zrobiony w każdym elemencie, to nie kwestia gustu ;) Ale nie mam sił na polemiki z wyposzczonym (jak widać ;) tfurcom. pzdr. b
kasiaballou Opublikowano 15 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jako laik zmysłowiec pozwolę sobie napisać, że bardzo podoba mi się Twój wiersz; z gatunku tych, które zapadają w pamięci - np. "stopy" o ile pamiętam ;) kasia.
Andrzej Ludwiczak Opublikowano 15 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. -lubię wiersze o miłości.warto o niej pisać.ten wiersz nie jest dobry, wymaga pracy. w każdej zwrotce jest pomysł, ale trzeba go dopracować.całość przegadana nadmiar spójników, ogólny bałagan np. wersyfikacja. -pozwoliłem sobie na zmianę jednej zwrotki, może autor rozważy. sam
Coolt Opublikowano 16 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2008 Bezecie:mam nadzieję, że osoba która mnie niedługo będzie egzaminować z Historii Literatury Polskiej XX wieku nie będzie uważała tego, co mówię za herezje :P kwestią gustu jest uznanie czegoś za ciekawe bądź nie :) kasiaballou: cieszę się, że się podoba Andrzej Ludwiczak: *nadmiar spójników -> doliczyłem się całych czterech w wierszu, jeden w 2. i 3. strofie, dwa w najdłuższej 4. strofie. Czemu są nadmiarowe? :) *równie ciekaw jestem gdzie objawia się bałagan (wersyfikacyjny lub inny) * na przegadaną całość już nic nie poradzę - jest to zarzut, który zawsze moim wierszom towarzyszy i już się do niego przyzwyczaiłem dzięki za odwiedziny kalina kowalska: No nic, widać że różne rzeczy są dla nas ckliwe, nieciekawe i niezgrabne językowo. Jeśli cały wiersz jest dla Ciebie taki, to nie mam go co poprawiać, albo powinien zostać wyrzucony do kosza albo pozostawiony w obecnym kształcie. Po długim namyśle wybiorę opcję nr 2 ;) Pozdrawiam wszystkich ciepło i dziękuję za kometarze Coolt
Stefan_Rewiński Opublikowano 16 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2008 Czytałem, czytam, słuchaj Kaliny i Bogdana, dobrze prawią.
Beenie M Opublikowano 17 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2008 Z wierszami jest tak, jak z walcem w konkursie tańca towarzyskiego. Zebranej publiczności taniec się podoba, jest zachwycona i nie rozumie, co też ci jurorzy wynajdują – rama nie taka, ręka źle położona, nogi źle stawiane, palce, pięty, poza rytmem itp.itd. Czepialscy? Nie, to nie tak - oni się znają, bo to ich profesja, wiedzą na co zwracać uwagę, co przesądza o poprawności wykonania danego tańca. Wracając więc do Twojego wiersza, ja jako nieprofesjonalista mówię, że mi się podoba, że znalazłam przyjemność w czytaniu, ale to nie znaczy, że Bogdan i Kalina nie mają racji. Za Stefanem powiem – słuchaj ich, bo warto. W końcu, nie do każdego wstępują z komentarzem, więc przyjmij to, jako wyróżnienie. Podoba mi się też propozycja zmiany podana Ci przez Andrzeja Ludwiczaka - warta uwagi. Pozdrawiam :)
Coolt Opublikowano 17 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2008 Chętnie słucham mądrzejszych i bardziej doświadczonych od siebie, do których i Kalina i Bezet z pewnością się wliczają :) Nie jest to jednak dla mnie jednoznaczne z podkuleniem ogona i nie wdawaniem się w polemikę. Przemawiają do mnie argumenty (rzeczowe,logiczne). Subiektywne opinie też są cenne, ale to bardziej dawanie ryby. Jeśli ktoś mnie przekona argumentami, to dzięki temu następnym razem będę wiedział jak uniknąć podobnego błędu - i wtedy da mi wędkę. Oczywiście dziękuję za poświęcony mi i moim utworom czas i słowa, jeśli jednak mogę być wybredny to wolałbym dostawać wędki a nie ryby :) Pozdrawiam wszystkich krytyków serdecznie Coolt
Baba_Izba Opublikowano 20 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2008 mnie nadal wiersz Twój się podoba, jednak teraz czytając komentarze, uznaję, że może być lepiej. Sama też się czegoś nauczyłam. Nie widziałam poprzednio mankamentów - widocznie za mało umiem. Na pewno bym zwróciła Ci na nie uwagę. Wytłuszczony fragment kojarzy mi się "między ustami a brzegiem pucharu" (jako zapożyczony, nie - własny), poza tym "do - zbędne chyba. Nie mogłam się powstrzymać, bo wiersz tego wart! Może i nieudolnie, ale wpisuję mój układ Twojego wiersza, nieco poprzestawiane wersy: "czasem złoto lśni srebrem podstarzały dzień podpiera się ciemnością kruchym słowom cierpliwe ręce nadają sens prawdziwe brzmią jak iluzja jest miłość w dotyku kusząca natchnieniem z początku daleka zbyt bliska na końcu są ludzie przeznaczeni sobie by wzdychać i cierpieć złączeni przypadkiem na skraju boru tylko szaleni podróżnicy czerwonym trzaskiem złączeni.............(może :czerwonym błyskiem?- nawiazanie do złota? przy ognisku uczą się siebie" : czerwoną iskrą? no, nie wiem) (ognisko- też w domysle jako -"domowe") Serdeczności - baba
Andrzej Ludwiczak Opublikowano 20 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
Coolt Opublikowano 20 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2008 wielkie dzięki za te uwagi na pewno je przemyślę widać nie wiele jeszcze wiem o poezji i muszę się dużo nauczyć :) pozdrawiam serdecznie Coolt
Bogdan Zdanowicz Opublikowano 21 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wiele niewiele - polonisto! ;P pzdr. b
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się