Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
z
chorągwiami
głośnikami hucznie sztucznie
transparent krzyczy: na szczyt!


znajduję trasę stromą ale własną
gdzie muzykuje lotem trzmiel
w piasku żuk grzebie nogami do nieba
deszcz spływa rzeką do mrowiska
motylom skleja skrzydła w locie
głaz nie toczy się gdzie trzeba
płacze

kierunkowskazy spowalniają
wolność nadaje wyborom sens
trwam w jedności z zasadą
żyj uczciwie szanuj wszelakie życie
rozum mi dano człowieczy więc myślę
podnoszę osuszam uwalniam
pnę się

żałośnie nieomylni
nie mówcie że tylko jedna droga
prowadzi przed oblicze
Opublikowano

Zwykle nie zachwyca mnie takie pisanie, przekazywanie jakichś tam uniwersalnych prawd i indywidualnego podejścia do spraw życia, śmierci, egzystencji. Ale puenta jest w tym wierszu "ciosem", prostym mocnym akcentem na koniec. I dlatego ten utwór jest dla mnie żywym dowodem na siłę puenty. Jestem na tak.
Pozdrawiam

Opublikowano

Wypowiadałam się w W. Podtrzymuję.
Bardzo mocno na tak,
szczególnie za

żałośnie nieomylni
nie mówcie że tylko jedna droga
prowadzi przed oblicze


wszak "przez wiele dróg musi przejść
każdy z nas, by mógł człowiekiem się stać..."
:))))
serdeczności słoneczne
-teresa

Opublikowano

podmiot liryczny to osoba stanowcza, pewna siebie, asertywna. świadomie dąży do osiągnięcia postawionego sobie celu.

tekst pokazuje nam, odbiorcom, drogę, jaką podmiot liryczny wybrał. duży wpływ nań ma natura, muzyka, a także wolność /wielce prawdopodobne, że podmiot liryczny niedawno się z kimś rozstał; chociaż może mieć równie dobrze na myśli zbliżające się wakacje/.

podmiot liryczny jest także sumienny i roztropny w swoim działaniu. szanuje wszelkie żyjące istoty. stara się korzystać z nauk, jakie dała mu dotychczasowa egzystencja. podmiot liryczny wie, czego chce.

pointa jest zdecydowanie najmocniejszym punktem tegoż utworu. podmiot liryczny oznajmia, zarazem prześmiewając osoby przemądrzałe i wszystkowiedzące, że niekoniecznie należy się kierować wskazówkami przedstawionymi np. w Piśmie Świętym czy coś w tym guście; jeżeli bowiem człowiek jest skłonny do wykorzystywania rozumu, powinien sam dążyć do poznania, iluminacji, szczęścia, realizacji marzeń, etc.

w tekście mamy parę epitetów: ' trasę stromą', 'rozum człowieczy'; metafory: 'znajduję trasę (...) gdzie muzykuje lotem trzmiel'; personifikacje: 'transparent krzyczy' i wiele innych środków.

generalnie mnie tekst raczej się podoba, chociaż nie wzbudza on takich emocji, jak poprzedni, np. 'wolny', co nie znaczy, że ten jest slaby, czy coś w ten deseń. generalnie jestem skłonny zostawić plusa :)

pozdrawiam.

Opublikowano

Witam miła Babo- a ja głośno krzyknę ponieważ
wiersz bardzo mi przypadł - czytając człowiek
odnajduje ciszę i spokój w jego słowach a zarazem
zaczyna rozmyślać nad tymi drogami które prowadzą
gdzieś gdzie można odnaleźć sens.
Tak ja odebrałem ten bardzo pouczający i sensowny
wiersz.
udanego dnia życzę

Opublikowano

Babo, zazwyczaj podobają mi się Twoje wiersze i tak jest też tym razem. Pointa świetna, zresztą ak samo, jak prowadzenie całego wiersza. To pokazuje, ze poruszając taką tematykę nadal można nie popadać w banał.
pozdrawiam serdecznie
M.E.

Opublikowano

nie moja tematyka- za spokojnie, zbyt idylliczne obrazy, ale doceniam warsztat oraz styl (w życiu tego nie ominę ;p). wypowiadając się wyłącznie na temat dwu ostatnich (tematyki nie mam prawa się czepnąć, po prostu nie moja), nie mam nic do zarzucenia. jasno wyjaśnione, o co chodzi, chociaż nie podane na tacy, ładnie poprowadzona budowa kontrastu pomiędzy peelem a resztą wspomnianych ludzi, i do tego mocna puenta, podsumowująca wiersz i spinająca go niczym klamra.

brawa dla Baby, i pozdrowienia oczywiście także.

Opublikowano

Hmm! A bo ja wiem. Chociaż wiele tu prawdy, i to co napisałaś może się podobać, ale mogę być trochę przekorna? ;)))

Peel myśli, podnosi, osusza, uwalnia, pnie się, ale czy nie pasuje to również do tych żałośnie nieomylnych – też myślą, że są najlepsi, podnoszą poziom swoich potrzeb, obojętnością osuszają cudze łzy ( czasami wyprane pieniądze), uwalniają emocje i pną się nieustannie do góry. To też ich własna droga. Czasami nawet potrafią zachwycić się otaczającą przyrodą.
Rację przyznaję jednak w tym, by nie krzyczeć, bo w każdym z nas tkwi odrobina żałosnej nieomylności.

Skoro wiersz zatrzymuje, myślę, spełnia swoją rolę, a o to głównie chodzi.
pozdrawiam Babo :)))

Opublikowano

'nie mówcie że tylko jedna droga prowadzi przed oblicze'
coś w tym jest pokornego ale i stanowczego,
każdy myśli o tej jedynej właściwej drodze na którą chce nawracać.
/mamy tu opór dla nieomylnych/
każdy ma indywidualną drogę przed Oblicze
/ i tu mamy wolność/
+
pozdr.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Właśnie, właśnie Tereniu - być CZŁOWIEKIEM!
Tak mało to i tak wiele; celów wystarczy dla każdego.
Dziekuję, że jesteś, pozdrawiam
z uśmiechem
- baba
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Bardzo miło mi Cię gościć, umiesz podnosić na duchu, a nawet te bardziej negatywne oceny przekazywać w sposób kulturalny i taktowny. Działasz profesjonalnie, co najważniejsze,
chce Ci się "chcieć". Niezwykle lubię takie Twoje skłonności, które owocują plusem.
(to było "wężykiem", miało wyjść dowcipnie).
Tak, jak napisałeś, podmiot liryczny chce iść do celu, nie zawsze kierować się tylko "kierunkowskazami" , bo w końcu po coś - ten rozum jest nam dany (wykształcił się przez wieki ?). Człowiek jest omylny i to co napisał lub powiedział inny człowiek, należy potwierdzać lub negować - rozważając.
PL - uważa, że najważniejsze, to żyć w zgodzie ze swoim sumieniem (człowieczeństwem) i myśleć, myśleć. Nikt nie ma monopolu na miłość, a kochać - jest tak wiele.
Dziekuję, najserdeczniej jak umiem - pozdrawiam,
- baba
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Miły Talarku (mogę tak?)!
Sprawiłeś mi (i PL -też)ogromną radość tymi słowami.
Myślę, że jest bardzo wielu LUDZI, którzy czynią dobro idąc przez życie,
cicho, zwyczajnie - na swój sposób - skromnie.
Serdecznosci
- baba
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


No, i baba się cieszy! Przyznam, że bałam się, iż może to być odebrane jako banał.
Uniwersalne myśli, najczęściej są banalne - w swojej prostocie. Ale sam sens - nie.
Równie serdecznie pozdrawiam i dziekuję
- baba
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


tak, tak, pamiętam Syzyfa!
Jakiś sens - w tym - wydawałoby się - bezsensie, jednak jest!
I kropla może zdziałac wiele!
Dziekuję i ściskam Was mocno,
z pozdrowieniami
- baba
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


To muzyka dla moich uszu i serca! Tym bardziej, że nie Twoja tematyka.
Doceniam i obecność i komentarz. Choć już późnawo, tak się zrobiło przyjemnie cieplutko
i przytulnie. Za wszystko serdecznie dziękuję, pozdrawiam, ściskam, z dużym cmokiem
- baba
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Marusiu, Ty jesteś jak ogień: żywa, bystra i żywiołowa. A jako żywa - myślisz i wiesz;
droga jest sensem, wiele jest dróg.
Miło mi, jak zwykle - gdy jesteś,
pozdrawiam serdecznie
- baba
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Widzę dużo sensu, w tym co napisałaś. Nie mogę przestać o tym myśleć.
Zastanawiam się.
Nie powinno być cichego pozwolenia na zło. Wtedy jednak należy krzyczeć.
Każde spojrzenie - może być subiektywne (głośno myślę). Zawsze pozostanie dylemat: co? czy? i jak?
Najważniejsze, nie czynić innym krzywdy - świadomie i celowo, choćby przez brak tolerancji.
Ale zadałaś mi ćwieka, będę miała jeszcze o czym myśleć - przed zaśnięciem, i po obudzeniu.
Tak, to jednak chyba kwestia tolerancji, ja do tych co "z głośnikami hucznie sztucznie"
nie mam pretensji i uwag, mogą i tak, dopóki nie będa na mnie krzyczeć i "wiedzieć" lepiej niż ja, dokąd zmierzam (lub dokąd nie dojdę tym szlakiem).
Pewnie w oczach innych, też mogę być żałosna, ale nie nieomylna, bo poszukując dróg -
łatwo błądzić.
To nie przekora Twoja - to mądrość.
Z podziękowaniem i pozdrowieniami
- baba

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma  "Aniołowie nie mają skrzydeł, mają ludzkie twarze"  Czeslaw Miłosz. Pozdrawiam ciepło, udanej niedzieli. 
    • Mokre Boba jaja boberkom
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @LessLove Bardzo dziękuję za tak obszerną wypowiedź. Przeczytałam wnikliwie tak, jak potrafię, tzn.jakie są możliwości mojej percepcji :)   Właściwie zgadzam się z prawie całkowicie z tym, co napisałeś wyjąwszy to, że mój tekścik jest obojętny wobec Istnienia - cechy boskiej. Nie. Ten który jest - jest ponad (tym materialnym) życiem i ponad śmiercią, która dotyczy tylko życia, które znamy tu, na Ziemi. Ale On nas zna i chce, byśmy poznali, dotarli/wrócili do niego. Tak jak piszesz, jesteśmy oddzieleni i to jest nasz grzech. Pisząc - 'życiu życie a śmierci śmierć' - pisałam o tym, co dotyka nas, ludzi - co nie znaczy, że neguję istnienie tego, co jest ponad światem ludzkim (no i pod nim :)). Ateiści nie mają problemu w widzeniu tego, co jest pod nimi, ale mają trudność w zobaczeniu tego, co jest nad nimi. Choć z drugiej strony oni są też w drodze, szukają i nie chcą ślepej wiary i może tym sposobem łatwiej im szukać też w sobie a nie na zewnątrz? Choć to oczywiście nie reguła.    Tworzenie (życie, synteza) i śmierć (rozpad, analiza) istnieją w pewnym interwale rzeczywistości. Ale jest jeszcze rzeczywistość boska, gdzie istnieje tylko życie (tworzenie, synteza) i rzeczywistość demoniczna, gdzie istnieje tylko śmierć (rozpad, analiza). My, ludzie - pośrodku, trochę tego, trochę tego. No i mamy dwie główne drogi (oprócz oczywiście wielu wielu dróg , w których synteza i analiza mieszają się w różnych proporcjach - w różnym czasie i kontekście). No ale w rozwoju, tak czy siak, dochodzimy 'do ściany ', kiedy pozostaną tylko te dwie główne drogi i trzeba będzie dokonać wyboru, synteza czy analiza, życie czy śmierć.  Rzeczywiście, fizyka pomaga to zrozumieć poprzez to, że w punkcie krytycznym zachodzi przemiana (np.kwantu w falę lub w drugą stronę - fali w kwant). Od razu zaznaczę, że w liceum miałam tróję z fizyki :) Nie lubiłam jej i nie rozumiałam, może dlatego, że nauczycielka też jej nie lubiła, do czego nam się przyznała :);) Chciała studiować co innego, ale się nie dostała, a na fizyce było dużo miejsc, wystarczyło zdać jako tako. Ale teraz lubię sobie posłuchać ciut ciut z tego zakresu i w sumie zdumiewa mnie, że ludzie, którzy mają mniej więcej taką samą wiedzę z zakresu fizyki na najwyższym ludzkim poziomie (bo przecież nawet jak nie odkrywają czegoś sami to istnieje między nimi przepływ wiedzy, informacji) - są odmiennego światopoglądu w kwestii tego, czy Bóg istnieje czy nie istnieje. Ale to takie ludzkie... Jesteśmy podzieleni także w tym obszarze. Tak jak zauważyłeś, często nie podajemy sobie ręki a wręcz istnieje rozłam a często gęsto wzajemne zwalczanie się w obszarze nauki i teologii. Czytałam fascynującą autobiografię Marka Abramowicza "Między Bogiem a prawdą" (polecam, jeśli nie czytałeś, oprócz wątków osobistych także fizyka i deklaracja wiary). Jest w sumie naukowcem ewenementem, bo często podkreśla swoją wiarę, inni fizycy (ci z górnej półki) cicho siedzą w tej kwestii. Wspominasz księdza Hellera. Mnie na myśl przychodzi ksiądz profesor Sedlak, który mimo, że był księdzem był też zagorzałym naukowcem, a w dodatku, o zgrozo ! ;) poszukującym też w obszarach tzw.parapsychologii(i przez to  negowanym w swoim teologicznym środowisku). Ale tacy ludzie są światełkiem nadziei, że wszystko da się da połączyć (synteza).  Tak jak piszesz, jest jedna PRAWDA ale póki co, dążymy do niej różnymi dróżkami i na różny sposób. Każdy z nas ma swój kawałek pizzy ;) Może tak: prawdzie - życie  kłamstwu - śmierć    :)   Dzięki i zdrówka       
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        predyspozycje ma wrodzone by kimś kierować i dowodzić słowo jak powie to już powie i z głową w chmurach stale chodzi   potrafi kochać i być czuły zawsze pomagać tej jedynej więc ona szyją jest z reguły i kręci głową bez przyczyny   a bywa czasem że przekręci i zerwie głowę z kręgosłupa zginą zasady dobre chęci rozwód - problemów zaraz kupa :))))  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...