Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

między polami maku
dziewczyna ubrana
w skrzydła

z daleka

dojrzałam jej odlot




Jeżeli zbliżymy do siebie świat
dwie połowy nieba ...

w powrotach --zapożyczony

Gdzie dzisiaj się ułożymy? Sny muszą mieć dużo
powietrza, żeby rozwijać się przez noc. Przy ścianie.
Odbierasz telefon denerwujesz się że jest tak późno.
Zasnęło miasto, w którym przeżywamy powroty

i rozstania. Bez obietnic, bez słów o demonach.
Jakaś tajemnica zawsze sprowadza nas do jednego
fragmentu. Matryca historii i kolejny segment ciszy
w pokoju. Leżą :Goodbye my love and hello.

Oddech taki jak być powinien podczas długich
rozmów. Słowa wsiąkają w ciała. Może teraz
szybciej, proponujesz. I bardzo to lubię. Taką
długą przestrzeń wizji, która zasycha w ustach

W górze, obydwie, albo jedną zahaczam
o twoje ramię wężowym ruchem poddaję
ręce nad głową, twoją głaszczę melodyjnie
relaksująco zmieniasz pozycję. I dobrze oddalić się .

Opublikowano

pozwoliłem sobie skopiować wypowiedź mą umieszczoną w warsztacie, aczkolwiek dokonując drobniuteńkich zmian /w Twoim tekście natomiast nie dostrzegam żadnych korekt/:

jestem pod niemałym wrażeniem :) z jednej strony tekst może być opisem jednego z elementów przyrody, jakże kojarzących się z Polską /o czym pisał chociażby Norwid/, czyli spacer, a następnie wzlot bociana.

z drugiej natomiast - 'mak', 'skrzydła' i 'odlot' mogą przywodzić na myśl wszelkie zjawiska wiążące się z procesem zażywania substancji z pewnością poprawiających na pewien czas sprawność fizyczną, czy stan emocjonalny, wewnętrzny człowieka, czy coś w tym guście. wiadomo o co chodzi.

w każdym bądź razie krótko, a jakże wieloznacznie. mnie to chwyta, mnie to prowokuje do zakupu, co z przyjemnością uczynić mogę i nawet czynię. wolno mi zostawić jedynie uśmiechniętego plusa, Stanisławo :)

pozdrawiam.

Opublikowano

Mister, serdecznie dziękuję, za przesympatyczną wypowiedz i chęci podwójne:)
więc podwójnie dziękuję

bono, komentarz bardzo zrozumiały, wsiojasno, dzięki

alleno, tobie serdelki za wierność:P:):)

Stef, gdym to ja wiedziała:P
odlot był odlotowy:P

*
mak- czerwień, skrzydła-biel
gniazdo- zasiedziałość
czas na odlot:P:P
albo:-
mak to mak, gdy się 'makuje' dostaje sie skrzydeł i jest redbull :P
albo:-
....
młoda dziewczyna dostała to co miała dostać i poszła w świat:P
miłego wykendu , słoneczka!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • „Dedykuję wszystkim lotnikom nocnych myśliwców RAF (Royal Air Force), którzy w ciszy nocy bronili nieba nad Europą w czasie zawieruchy II wojny światowej.” Jan Jarosław Zieleziński   -------///---\\\-------   Cisi, nocni zwiadowcy   Lećmy na akcję znów my dzielne nocne ptaki* Księżyca ciemny nów oślepi wrogie szpaki*   Niewdzięczna praca to, każdy to wie, wytyka Arabskiej nocy zło* i ta matematyka*   Gdy inni idą spać wtedy my nocni łowcy Puchaczów lwowskich brać, cisi, dzielni zwiadowcy Uhu, uhu, uhu... na żer wyruszyć pora Uhu, uhu, uhu... złapać podłego zmora Uhu, uhu, uhu... zestrzelić psa szkopskiego Uhu, uhu, uhu... z browninga kochanego   Operatora fach — zadanie przechlapane. Innych rozkosz jest w snach, a ty przeliczasz dane*   Wraz z przyjacielem swym na dużej wysokości Magnetron* bije rytm a moskit* rusza w pościg   Likwidujemy cel niewidoczni dla wroga Wrony* ostatni trel dotyka śmierci trwoga Uhu, uhu, uhu... na żer wyruszyć pora Uhu, uhu, uhu... złapać podłego zmora Uhu, uhu, uhu... zestrzelić psa szkopskiego Uhu, uhu, uhu... z browninga kochanego   Czasem bywa i tak, że mimo szczerych starań umknie niemiecki ptak. Sen błogi przerwie mara*.   Czy kiedyś skończy się ten wstrętny koszmar wojny? Słoneczko zbudzi nas Ze snów tak złych i podłych.   Nastanie piękny dzień nasze wyczekiwanie A po nas niczym cień jeno ten hymn zostanie Uhu, uhu, uhu... na żer wyruszyć pora Uhu, uhu, uhu... złapać podłego zmora Uhu, uhu, uhu... zestrzelić psa szkopskiego Uhu, uhu, uhu... z browninga kochanego -------///---\\\-------   ------------------------------------ Wyjaśnienia do tekstu:   nocne ptaki* / nocni łowcy = mowa o 307 Dywizjonie Myśliwskim Nocnym RAF noszącym pseudonim: „Lwowskie Puchacze”. Był to unikatowy dywizjon RAF wyposażony w specjalistyczny sprzęt do wykrywania zagrożenia ze strony niemieckiej Luftwaffe używany w nocnych rajdach i akcjach lotniczych. Więcej na:

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        szpaki* / wrony = określenie zagrożenia ze strony nazistowskich Niemiec nadciągającego z powietrza podczas działań Drugiej Wojny Światowej.   Arabskiej nocy zło* = w tym określeniu zawarte są dwa synonimy, które biorą się ze specyfiki nocnych akcji RAF przeciw niemieckiej Luftwaffe kiedy to noc nad kanałem La Manche (i w innych miejscach operacji Dywizjonu 307) potrafiła być ciemna niczym osławione legendami tzw."arabskie ciemności". Zaś "zło" odnosi się do wszelkiego zagrożenia ze strony nazistowskich Niemiec, z którym miał do czynienia nocny Dywizjon 307 RAF.   i ta matematyka* / przeliczasz dane* / Magnetron* / moskit* = specyfika nocnych działań RAF'u niejednokrotnie była wspomagana najnowszą (na tamte czasy) techniką radarową, m.in. radarem mikrofalowym, którego głównym elementem konstrukcji był tzw. magnetron zdolny do pracy na tzw. falach centymetrowych. Radar ten miał fenomenalne (jak na tamte czasy) możliwości, bo pomimo że pilot RAF miał ograniczone możliwości wizualnej identyfikacji (i namierzenia) wrogiego celu to tenże radar umożliwiał mu to z wręcz zabójczą precyzją (pilot mógł skutecznie zestrzelić cel, który był ledwo widoczny, lub kompletnie niewidoczny). Radar był obsługiwany przez drugiego członka zespołu bojowego, którym był operator radaru. Operator musiał na bieżąco dokonywać często dość skomplikowanych obliczeń matematycznych (przeliczeń danych z radaru/oscyloskopu), żeby później przekazać je do pilota, który pilotował i zazwyczaj obsługiwał broń pokładową (np. wymienione w piosence karabiny 4x Browning kaliber .303 (7,7 mm) lub 4x działka Hispano kaliber 20 mm ). Najczęstszymi (choć nie jedynymi) samolotami Dywizjonu 307 były doskonałe w pilotarzu samoloty de Havilland Mosquito (moskity), które były niesamowicie lekkie (bo były drewniane) oraz posiadające bardzo dynamiczne silniki Rolls-Royce Merlin co nadawało im niesamowite osiągi bojowe (np. pomimo uszkodzenia jednego z silników Mosquito był w stanie bez większych problemów wykonać manewr zwany "beczką" w celu uniknięcia ataku).   Sen błogi przerwie mara* = czasami naprawdę nie wszystkie wrogie ataki udawało się przewidzieć, w porę wykryć, lub też w porę zniwelować, skutkiem czego -literalnie rzecz ujmując- błogi sen londyńczyków przerywany był przez nocne bombardowania np. przez latające, niemieckie rakiety V1 lub niemieckie bomby. Inspiracja:  
    • A gdy przyjdzie czas rozliczeń za grzechy popełnione i te przyśnione odpowiem z gracją i z emanacją, że portfel jak portfolio łez mam już na wyczerpaniu, za co zresztą grzecznie przeproszę i zmuszony będę poprosić o darowanie win wszelakich.     La Bastide, 01.07.2026r.
    • @Charismafilos Słusznie, bo szczera.
    • @Charismafilos to piękne odczytanie- jeszcze raz dziękuję, są tu cechy podobieństwa . Cieszę się, że wiersz Cię nakierował na  taki odczyt .  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...