Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

miłość jest bananem
romantycy piszą
reklamy chiquita*

* Marka reklamowana kiedyś w telewizji pod hasłem "to nie jest zwykły banan". Z badań wynikało, że kampania była nieskuteczna, ponieważ konsumenci postrzegają banany jako produkt jednorodny - nie zwracają uwagi na to jaką ma naklejkę, tylko na to czy owoc jest dojrzały, czy może przegniły, ile kosztuje itd.

Komentarz: ten tekst chodzi mi po głowie już od jakiegoś czasu. Chciałbym się poradzić bardziej doświadczonych poetów czy jest sens coś z nim robić? Czy warto w tekście odnosić się do reklamy, która była, przeminęła i jutro już nikt nie będzie jej pamiętał? Czy w ogóle można umieszczać w wierszach słowa "markowe"? Nazwy jako znaki towarowe są zastrzeżone więc chyba mogą być z tym kłopoty.

Opublikowano

jeśli odniesiesz się do reklamy w sposób taki, iż nastąpi jej rozpad na czynniki, które pozwolą stwierdzić że to jest całkiem interesujący tekst, który wnosi coś więcej niż tylko sprostowanie banana słowem. i nieprawdopodobne że był kiedyś tylko złudną reklamą. a znaki towarów...nie jestem zorientowany w reakcji twórców symboli i znaczeń.

Opublikowano

jeżeli odnosisz się do czegoś, to ważne, aby zabieg taki miał swoje podstawy; aby na ewentualne negatywnie nacechowane pytania można było znaleźć argumenty w tekście; w zasadzie na jakiekolwiek pytania.

z tego co pamiętam - jeden z forumowiczów /wierzę, iż nie obrazi się, jeżeli zdradzę jego pseudonim orgowy/ - Jimmy Jordan napisał tryptyk pod tytułem Chiquita. warto przeczytać. gorąco polecam.

a teraz konkretnie co do tekstu - myślę, że warto byłoby dopisać parę słów do tych 3 wersów. zanosi się na coś ciekawego, naprawdę. mam nadzieję, że niebawem będę mógł podziwiać owoce pracy nad tą myślą. powodzenia.

pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nie wiem dlaczego, ale pasuje mi tu dowcip pijany malarz staje przed lustrem komentując je jak obraz nie wiem czyje to płótno, ale kogoś sławnego hymm, tak właśnie mają się sprawy codzienne, widzimy co chcemy widzieć lub to co jest czyli codzienność
    • @.KOBIETA. Och nie, nie tak, M. :-) To jest wiersz O TOBIE. Wywołujesz burze w głowach (hormonach) mężczyzn ze swojego otoczenia charakterem i nieprzeciętną, podobno, urodą (nie w moim typie). Jeśli się nie zmienisz, będziesz wielokrotnie porzucana i raniona. Tak odczytuj ten wiersz. Ja nie aspiruję do Ciebie :-) tylko się o Ciebie martwię, nie chcę, żebyś sobie zrobiła krzywdę. Obawiałbym się nawet Ciebie adoptować :-)
    • a gdy nadejdzie Śądu czas i stanę u stóp tronu pokłonię ja się Panu w pas  i rzeknę bez pardonu rozkoszy rajskich nie chcę znać  ni wiedzieć gdzie się kryją lecz tam mnie panie Boże wsadź gdzie piją gdzie piją gdzie piją kolapsy grawitacyjne pochłaniają jony jak ukwiały chlorek sodu galaktyka wiruje i pszczoły zbierają więcej miodu to wiosna radosna sprawia że piwo lepiej smakuje...   a kucharz w kuchni polowej grochówkę wojskową gotuje !
    • zazdroszczę, bo nie mam, snów o których można tak pisać, wiem, mogą być męczące kiedyś miewałem sny nazywają odbiciem duszy jeśli to prawda, to pokazuje czego nie pragnie, dwoistość człowieka jest męcząca, ciągle musi się zmagać sam ze sobą, a ma tyle innych problemów patrząc z perspektywy na takie utwory, zastanawiam się jak AI poradzi sobie z psychiką ludzką, gdzieś jest baza danych w której to wszystko się kisi Pozdrawiam
    • Moim zdaniem autor nie ujmuje tu obłędu jako coś szkodliwego (chyba że dla samego PLa) ale jako rezygnację powodującą rozkład dnia codziennego i przygaszenie spowodowane brakiem drugiej osoby, w sensie rozkładu jest to obłęd, w sensie pożycia tylko rezygnacja. Głębokie przeżywanie utraty, aż do małego stop, gdzie sam nie daje akceptacji takiemu porządkowi rzeczy. Autor pokazuje tu ludzki wymiar tragedii osamotnienia, równie dobrze mógłby zamiast łózka, użyć wyspy jak w Robinsonie Crusoe. Obie postacie mają wspólny charakter, człowiek bijący się samotnie z myślami ociera się o utratę zmysłów. Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...