Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kiedyś…
W bardzo piękną pogodę
Pomyślałem sobie:
A co tam!
Wybiorę się w drogę

Po prostu chciałem iść
Udać się gdzieś, bez celu
Pobyć chwilę samemu
Posiedzieć na chwilę w cieniu

Jednakże…

Tych zamiarów nie spełniłem
Bo na ścieżce ślady zauważyłem
Nie wiem do kogo należały
Ale moje zmysły oszalały

Pomyślałem…

Do jakiejś Niebiańskiej Istoty
Muszą należeć takie Stopy
Nie spocznę dopóki jej nie znajdę
Nawet, jeżeli w środku drogi…
Padnę…

Ślady w mrok mnie prowadziły
Prosto w gąszcz myśli zawiły
Lecz nawet wtedy się nie poddałem
Stopom bezgranicznie ufałem

W końcu nastał koniec mroku
Słońce odbiło się w moim oku
Czułem, że zaraz Stopom podziękuję
Za to, co w Sercu poczuję

Wtedy Ją znalazłem…

W moją stronę zwrócona
Trochę zaniepokojona
Jakby na mnie czekała
Zaproszenie słała…

Co potem się stało
Owiane tajemnicą zostało

Być może…jest taka teoria, że:

To jeszcze się nie wydarzyło
Wcale się nie zakończyło
Dopiero się stanie…
I koniec, który początkiem będzie
Nastanie…

P.S

Drogie Stopy…
Chciałbym Wam podziękować
Ten wiersz zadedykować
Wasze ślady mi pomogły
W niebezpiecznych miejscach wiodły
Nie miałem nikogo poza Wami
Na ścieżce pokrytej…
Moimi marzeniami

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • trzy najpiękniejsze słowa szacunek przyjaźń i miłość choć spięte jedną klamrą zbyt często obłudnie puste puste i ciemne jak noc pomimo że w każdym tli się dobra iskierka która życie upiększa
    • @Konrad Koper Miło mi :)  
    • @Lenore Grey Szanuję taką koncepcję, choć dla mnie to wciąż trochę tak, jakby dostać pięknie pachnący deser, który okazuje się być tylko atrapą z cukru – oko cieszy, ale głodu nie zaspokaja. :) Niemniej cieszę się, że tekst trafi do odpowiedniego działu, tam na pewno znajdzie swoich koneserów 'nieliniowości'. Powodzenia w dalszych eksperymentach!  Serdeczności :)
    • plaża była pusta rozciągnięta jak język sucha od słońca i wiatru ona miała sól na ustach i oczy zbyt jasne jakby widziały więcej niż trzeba on niósł w sobie noc ciężką jeszcze nie do końca przeżytą piasek parzył stopy wchodził między zęby zgrzytał w środku szli za daleko tam gdzie nie było już śladów tylko wiatr i własny oddech dotknął jej nagle jakby coś w nim pękło bez ostrzeżenia odpowiedziała od razu jak ogień który nie ma już powrotu ich ciała nie były delikatne ścierały się jak kamienie mielone w gardle rzeki sól wchodziła w skórę w oczy w usta wszystko szczypało wszystko było za bardzo on wbijał dłonie w jej plecy jakby chciał się utrzymać przy czymś żywym jakby pod skórą było coś co mogło go ocalić ona ciągnęła go niżej w piasek w siebie w ciemniejsze miejsce nie było rytmu tylko uderzenia nierówne głodne krew przyspieszała szarpała się jak zwierzę zamknięte w za małym ciele morze obok uderzało i cofało się jakby coś pamiętało ale nie chciało powiedzieć krzyknęła raz krótko jak przecięcie potem już tylko oddechy ciężkie rozbite leżeli długo lepcy od soli i piasku jak po walce słońce wypalało z nich resztki myśli nie patrzyli na siebie bo było za blisko fala doszła wyżej dotknęła ich stóp zimna obca jakby coś sprawdzało czy jeszcze żyją i kiedy wstali nie byli już tacy sami jakby morze coś w nich zabrało i zostawiło miejsce które nie chciało się zamknąć              
    • @Alicja_Wysocka Zgoda !! Ujęła myśl...    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...