maranatha neothenia Opublikowano 7 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Kwietnia 2008 szukam pocieszenia w nadziei na rozdział kolejny na szansę wyjścia z tego barłogu. fala olbrzymów zalała mnie po szyję, po zdarte gardło. połykam garściami kolorowe fasolki chemikaliów, co rokują poprawę, co mówią: kto jak kto ale ty się nie poddasz. mdleję jeszcze z dźwiękiem ich zdania w uszach padam głową w dół w białą studnię pościeli
H.Lecter Opublikowano 8 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 8 Kwietnia 2008 Powiedziałaś tak dużo,tak mocno że tytuł jest tu niepotrzebny.Dopowiedzenie wszystkiego do końca niekiedy osłabia wymowę całości.Tak...wiesz o czym piszesz...
maranatha neothenia Opublikowano 8 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Kwietnia 2008 och tytuł to pragnienie by przyciągnąć telewidza z ciekawości na reakcję cóż wybredny z ciebie czytelnik to już sprawdziłam lubię takich/sama taka jestem tylko trochę okraszona asertywnością wrodzoną. czytaj dalej. ciężej jest napisać dobry wiersz o czymś dobrym o złych rzeczach raczej nie wyzwanie.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się