JacekSojan Opublikowano 3 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2008 zgromadzeni wokół słowa stojący za słowem klęczący słowami wysłowieni i zagubieni w słowach Norwid napisał Sebyła powiedział wyraziła Obertyńska czekamy na światło na dotknięcie między Kaną a Golgotą spotkaliśmy się rozchodząc dotknięcie schowajmy za siódmą skórą weźmy ze sobą światło
kasiaballou Opublikowano 3 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. lirycznie, nostalgicznie, bardzo na tak, odbieram pointę jako nawiązanie do wczorajszej Rocznicy, może moja nadinterpretacja, jednak tak odczytuję sobie ten poruszający wiersz, pozdrawiam.
fantom Opublikowano 3 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2008 "rozchodząc dotknięcie schowajmy za siódmą skórą" do tego trzeba mieć conajmniej dziewięć żyć, żeby umieć tak się zamknąć;) spod siedmiu skór wystaje pedagogiczne ciało. a ja jestem krnąbrna. nie kupuję tego wiersza:) Pozdrawiam
Dotyk Opublikowano 3 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2008 zajebisty ostatni trójwers, świetny drugi trojwers. Najmniej podoba mi się pierwsza cząstka i jakkolwiek ma sens jak najbardziej, to jednak bym poszukała urozmaicenia "słowowego", choćby ze względu na rangę, jaką powinna mieć część "wstępna" ja Cię pazdrawlaju:)
Marcin Gałkowski Opublikowano 3 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2008 przeczytałem raz i coś mi nie grało, nie trafiło do mnie. przeczytałem po raz drugi i trzeci i już wiem co: pierwsza strofa IMO psuje na tyle, że za pierwszym podejściem nie zauważyłem nawet, że reszta jest bardzo ciekawa. i jeszcze jedno (dwa, no dobra;): nie lepiej po prostu |spotkaliśmy się między Kaną a Golgotą|? sensu inwersji w ostatniej strofce też nie jestem w stanie odnaleźć. pozdrawiam
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 3 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2008 Umiejętnie, z wyczuciem, pozostawia refleksy. Na to liczyłem:) Świetna rzecz, na serio - to jest przyjemność czytać taką poezję. Pozdrawiam!
Pan poeta 2 Opublikowano 3 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wyrzucić "za siódmą skórą", jakoś mi nipasuje, raszta niezła pozdr
JacekSojan Opublikowano 4 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. mądrość na ogół jest nudna, to obydwaj wiemy; taki mądry most to most co się chyba nie zawali, a jeszcze ciekawość przeprowadzi niejednego (mam nadzieję)... :) J.S
JacekSojan Opublikowano 4 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Kwietnia 2008 kasiaballou.; interpretacja należy do czytelnika; a ta zaskoczyła autora; poszerzony kontekst zawsze cieszy; dzięki! :) J.S Bartosz Wojciechowski.; i moja tu przyjemność; dzięki! J.S Marcin Gałkowski; przymierzę się do sugestii; być może masz rację; pozdrawiam! J.S Dotyk.; qrcze! wygląda na to, że jakoś się kontrastuje strofka ze strofką, bo każdemu inna cząstka nie gra, a inna daje satysfakcję; no to jestem w kropce, a nawet w trzykropce... dzięki za wizytę i uwagi; :) J.S fantom.; a ja nie sprzedaję, tylko rozdaję; znajdź pod skórą przebaczenie, bo pielęgnacja urazów to dopiero zamknięcie! J.S Pan poeta 2.; odsyłam z tą uwagą do odpowiedzi fantomowi; J.S
fantom Opublikowano 4 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie bardzo rozumiem, ja mam szukać przebaczenia pod skórą? Homilia homilią, ale czy nie na wyrost ta cudowna nauka? zagalopowałeś się chyba.
JacekSojan Opublikowano 4 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie bardzo rozumiem, ja mam szukać przebaczenia pod skórą? Homilia homilią, ale czy nie na wyrost ta cudowna nauka? zagalopowałeś się chyba. być może ja, być może ty; kwestionowany przez ciebie wers jest własnie metaforą przebaczenia, niczym więcej; miałem napisać: przebaczajcie? napisałem: "dotknięcie schowajmy za siódmą skórą" nawet jeśli to pieszczota - to owszem, budujmy na niej nie mówiąc o niej, z przyzwoitości; bo to intymna sprawa każdego; czy musisz tak dosłownie czytać? co Cię do tego zmusza? J.S
zak stanisława Opublikowano 4 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Kwietnia 2008 schować pod skórą to podobnie jak' mieć coś za skórą' jeśli to grzech to swędzi strasznie, to ujęcie bardzo trafne Jacku! serdecznieS
JacekSojan Opublikowano 4 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. o! dobrze czytasz! pozdrawiam! :) J.S
Fanaberka Opublikowano 4 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Kwietnia 2008 Osobiście zrezygnowałabym z drugiego wersu, żeby szybciej przejść do trzeciego, w którym sporo mi się mieści. Dużo tu "słów", ale w moim odczuciu to cichy wiersz. Podoba mi się.
Luthien_Alcarin Opublikowano 4 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Kwietnia 2008 no i jednak wygrzedbałam na forum cos ciekawego:) dobry tekst Pozdrawiam Agata
fantom Opublikowano 5 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie bardzo rozumiem, ja mam szukać przebaczenia pod skórą? Homilia homilią, ale czy nie na wyrost ta cudowna nauka? zagalopowałeś się chyba. być może ja, być może ty; kwestionowany przez ciebie wers jest własnie metaforą przebaczenia, niczym więcej; miałem napisać: przebaczajcie? napisałem: "dotknięcie schowajmy za siódmą skórą" nawet jeśli to pieszczota - to owszem, budujmy na niej nie mówiąc o niej, z przyzwoitości; bo to intymna sprawa każdego; czy musisz tak dosłownie czytać? co Cię do tego zmusza? J.S nie kwestionuję wersu, a wiersz (bo wymieniony wers moim zdaniem jest najlepszy, dlatego z nim dyskukuję). Kwestionuję też skierowane wprost: "znajdź pod skórą przebaczenie, bo pielęgnacja urazów to dopiero zamknięcie!" z komentarza. bo nie miejsce i czas. nie rozumiemy się. wolę pogadać w przyjemniejszych okolicznościach. pozdrawiam;)
hewka Opublikowano 5 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Kwietnia 2008 do mnie trafia calosc, jest dobrze, pozdrawiam :)
Baba_Izba Opublikowano 5 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Kwietnia 2008 tak dużo zagubionych w słowach i mało "wynoszących" światło, czyli; za dużo pustych słów i gestów, a za mało prawdziwej miłości. W ładnej formie - prosto ujęta myśl, podoba mi się bardzo pozdr. - baba
Beenie M Opublikowano 6 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 6 Kwietnia 2008 Ładnie prawisz, Jacku, mądra to homilia. Stokrotnie wolę takie Twoje pisanie, niż sarkastycznie brzmiące epitafia. Czytam wiersz już któryś raz z rzędu, i moja interpretacja z uporem maniaka kieruje myśli do związku dwojga ludzi. Pierwszą część można by potraktować bardziej ogólnikowo, ale niekoniecznie, natomiast im dalej, tym bardziej jestem przekonana, że treść wiersza to zwrócenie się peela do kogoś bliskiego, do osoby z którą spędziło się czas od ślubu (Kana Galilejska), aż do kryzysu (Golgota, jako droga krzyżowa). Związek nie przetrwał próby czasy, rozpadł się i stąd prośba peela, by schować urazy, bo każdy ma coś za skórą (dotknięcie schowajmy za siódmą skórą) i zachować we wspomnieniach to, co dobre (weźmy ze sobą światło), próbować życia w przyjaźni. Takie moje rozważanki, przemyślanki przy niedzieli. Pozdrawiam serdecznie
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się