Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w poszukiwaniu myśli, ruszył
autostradą krętych uliczek.
pośród duszy, serca, umysłu,
wciąż napotykał ślepe zaułki,

aż padło

pytanie - dokąd to? brak
odpowiedzi - zapomniał.

pochwycił myśl (pytanie), skąd
ta nieustanna gra w zaułki.
osiągnął cel, ale nie zdał

sobie z tego sprawy

Opublikowano

Gdyby nie szalona wersyfikacja na siłę udziwniająca tekst - oceniłbym lepiej, ogólnie jednak podoba mi się Pański wiersz. (jedynie ”autostradą krętych uliczek” – nie brzmi dobrze – autostrada uliczek...? popracowałbym)

ps - co do Pańskiego komentarza pod wierszem - ile Pan ostatnimi czasy cudzych wierszy raczył ocenić i swym wpisem uradować autorów?
biologia zna termin 'pasożytnictwo'...

pozdrawiam
[sub]Tekst był edytowany przez Michał Kowalski dnia 27-05-2004 19:36.[/sub]

Opublikowano

Zaułek zacieniony, ale inetresujący być może.

Po pierwsze: pozbyć się wszystkich znaków przestankowych albo je uporządkować.
Z kolei: zaułki o jeden raz za dużo jak na tak krótki tekst.
Następnie: przyjrzeć się raz jeszcze składni. Jeśli to ślepiec, to trzeba dać mu szansę wolnego przemierzania , np. tak jak w strofie pierwszej.
I jeszcze zlikwidowałabym zaimek "sobie" w wersie ostatnim.

Ogólnie podoba mi się temat i zastosowanie frazeologii.

Pozdrawiam. A.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @infelia Od tyranii sprzątania do lotu sterowcem - z humorem i czułością. Matka szuka rodziny ("mokrą ścierą dam po plecach!"), a ta przygotowuje niespodziankę imieninową. Kontrast "fartuch zaplamiony" - "klasa biznes dookoła świata" i miłość jako wyrwanie z codzienności. świetne!
    • @hollow man Apokaliptyczny obraz upadku cywilizacji. "Najpierw wypłukano z nas złoto" - wydarcie wartości, tożsamości, tego co cenne. Pozostało tylko wegetowanie i życie pozbawione sensu. Pajęczyny tkane w słońcu to piękny, ale tragiczny obraz bezcelowego wysiłku - czekamy "by rosa rozszczepiła światło", szukamy czegoś transcendentnego w wypłukanej rzeczywistości. Kosmos jest obojętny, a może wręcz drwiący. Koniec - "miasto stało się trumną i spłynęło do morza" - brzmi jak proroctwo. Wiersz o końcu, który nie przychodzi z huku, ale z wycieńczenia.
    • @Sylvia Schody w dół bez końca. Bo niektóre zejścia nie mają powrotu. Ściska gardło. Pozdrawiam. 
    • @tetu   Twój wiersz to diagnoza- poezja jako pusty rytuał (kawy brak, nikt nie słucha, losowanie zastępuje wybór) kontra moc prawdziwego słowa. Herbert, Miłosz jako duchy przypominające o powadze. Bardzo mi się podoba. Brałam udział w takim czytaniu w bibliotece - w ubiegłym roku czytaliśmy Kochanowskiego - trudny język, ale nikt nie ziewał. :) Wszyscy trzymali fason.  Fakt, ze też nikt nie pił kawy, bo była tylko woda. :) Pozdrawiam. 
    • Przypominasz bombę skonstruowaną w letnio-jesienne noce czarna wiedźma obracała w grabiach gałęzie szeptał srebrem płacąc ciszą wkupiony w jej istnienie zimne miał oblicze z twojej strony ciemnej po kwiatku pępek miodowy smak z ogonkiem z sadu
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...