Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Sylwestrze
tak trzymaj i dopracuj temat
Mr. tym razem interpretację zawęził wyjątkowo.
Małgorzata Hilar pisząc o tym, że gdy przychodzi miłość
wzruszamy pogardliwie ramionami
albo że stajemy się cyniczni
z ironicznie zmrużonymi oczami a późną nocą
przy szczelnie zasłoniętych oknach gryziemy z bólu ręce,
kreśli problem współczesnego człowieka.
Ja w miłości nigdy nie byłem cyniczny, a i rąk z bólu też nie gryzłem. Ale problem taki jest.

Podobnie u Ciebie - problem miłości w sieci bez bliskości ciał
jest o czym ekspert J.Wiśniewski;)))
Ale wprowadzone poprawki moim zdaniem mizerne
i zgadzam się, że inwersje jakieś nieporadne.
Pozdrawiam
Opublikowano

egzegeto, dzięki za kolejny wpis :). co do nieco spłaszczonej interpretacji Mistera, to, oczywiście się zgadza, ale każdy z nas jakoś po swojemu postrzega ten swiat, powiedziałbym nawet, że często ten sam człowiek w różnych momentach/sytuacjach różnie odbiera to samo zjawisko. jednak nie do mnie należy ocena takiego odbioru. interesuje mnie w zasadzie całe spektrum możliwych reakcji na bodziec, jakim w tym przypadku jest wiersz. ponieważ w interpretacji Mr. jest jakiś związek z tym co chciałem przekazać, więc wydaje mi się, że mogę uważać ją, w pewnym sensie, za swój sukces :). co do edycji, to mam w tej chwili ograniczone możliwości, bo, choć może trudno będzie w to uwierzyć, mogę w tej chwili komunikować się z Wami jedynie za pomocą komórki ;), ale jak napisałem wcześniej, uwagi sobie cenię i zapewne z części skorzystam. pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszczym I tyle wystarczy żeby skołować? :)
    • Jedyne co po mnie zostanie  To te kilkadziesiąt wierszy  Poety amatora, samouka  Nie których bardzo ładnych  Innych zaś średnich lub kiepskich  Ale zawsze pisanych od serca Z uczuciem, natchnieniem, pasją Wiem, że nie będę nigdy wielki Natomiast piszę je naturalnie  W kilka minut tworzę wiersz  Rzadko wprowadzam poprawki  Częściej koryguję błędy I oto są i one - moje myśli Przelane prosto na papier....
    • Grzęźnie w gąszczu natrętnych myśli  między szkłem kolorowych pingli a jeziorem wyschniętych źrenic teatr spleciony z bladych cieni    Parkiet sceny ubrany w szkarłat na niej leży para sylwetek nad nimi dawno zmarły światła rozdarte grubym murem we mgle
    • @bazyl_prost Ależ też otóż to. Wielu mówi, że tak naprawdę nic się nie zmieniło. Wiesz ciężko dociec, ale sam fakt  na przykład istnienia forum poetyckiego jest zmianą. Sam fakt facebooka, nie wiem youtuba, spotify. To nie jest aż taka zmiana oczywiście, bo były spotkania autorskie, więcej, rozmowy były i wymiana myśli, ale jednak jest kategoria pewnej zmiany. Czegoś z trochę innego rozdania. Ma to ciężar gatunkowy szeregu minusów i plusów. Nawet nie bardzo wiem co przeważa. Mnie trochę martwi w wielu branżach jakby rodzaj nieco nieodwzajemnionej nadprodukcji :// 
    • Leżysz zdrętwiały w wilgotnej pościeli Martwa ofiara, można by pomyśleć  Lecz jeszcze tli się życie w twoim ciele Łza ci wędruje przez wklęsłość policzka Przywłaszczyli cię sobie brutalnie Pogwałcili godność twej duszy i ciała Ludzką istotę porzucili na twardej glebie Aby samotnie tam umierała Pomszczę cię, mój królu, to ci obiecuję! Być może nie sam, a z czyjąś pomocą  Lecz teraz siedzę przy tobie i zaklinam czule By twój ból odszedł wraz z kończącą się nocą Cicho mówię do ciebie, ty zdajesz się być głuchy Strzaskany, zamknąłeś się w sobie  Słodko-gorzki rąk bezwład i włosów miękkie puchy A cisza jak w grobie Składam na twojej piersi ołtarzu  Ciepło i światło mojego dotyku Nie odrywając wzroku od skamieniałej twarzy  I pierwszego na niej słońca promyka Wtem ktoś puka do drzwi, ciekawy nieszczęścia To przyjaciel twój stary, otwieram mu w półśnie Dzieląc się z nim tą nieśmiałą nadzieją Że kiedyś jeszcze zobaczę twój uśmiech…
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...