Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

31 grudnia 2011.

Mało apokaliptyczne słońce oszukuje przechodniów.
Śnieg – zbyt zwyczajny,
Jak gdyby nie poczuwał się do roli ostatecznego.
Ulice – prowadzą tam gdzie zwykle,
Rzeki płyną nie zacierając pamięci.

Z przystanku odjeżdża ostatni autobus,
„- Teraz już tylko tramwajem na Krupniczą”
Wzdycha kobieta w czarnym palcie,
wyrzucając przeczytaną gazetę.
Czcionki krzyczą :
„JUTRO KONIEC ŚWIATA”
to w nagłówku;
„ZA TYDZIEŃ PREMIER WYGŁOSI EXPOZE”
to w polityce.

***

1 styczeń 2012.

Wczoraj odbyło się 3 234 244 końców świata.
1 453 miało miejsce w szpitalu,
1 456 w sanatorium, 345 na drogach,
tylko jeden w sądzie
rejonowym.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



"innego końca świata nie będzie " - tak to bardzo ładny wiersz Miłosza, i za każdym razem inaczej odczytuje te pomidory przewiązywane przez staruszka... :)
Dzięki za odwiedziny,
Pozdrawiam.
Opublikowano

hmm zbt mi się z Miłosza wierszem kojarzy.... poczatek malo oryginalny, ale

to jest wporst genialne w myśl "jedna śmierć to tragedia...".. tak smierć to koniec świata albo dla jednostki albo zmiania życia dla jej krewnych

1 styczeń 2012.

Wczoraj odbyło się 3 234 244 końców świata.
1 453 miało miejsce w szpitalu,
1 456 w sanatorium, 345 na drogach,
tylko jeden w sądzie
rejonowym.




pozdr

Opublikowano

przesłanie niebanalne - dla każdego z nas koniec świata nieunikniony,
różni się datą, warte przemyślenia bez tracenia poczucia humoru,
jak podkreśla to pana komentarz (cola)

lubię tu zaglądać
pozdrawiam serdecznie
-teresa

Opublikowano

Adolfie - właśnie starałem się żeby nie było zbyt Miłoszowato, chociaż zamysł podobny we wstępie jak u Miłosza. Ta myśl w całości brzmiała chyba " Jedna śmierć to tragedia, tysiące to statystyka". - nie chciałbym żeby tak było, ale niestety po części to prawda.
Pozdrawiam.

Judyt- Ty jak zawsze śmiertelnie poważna ;) Pzdr.

Babo- miło ze przypadło, dzięki że wpadałaś.
Pozdrawiam po męsku.

Tereso - lubię gdy tu zaglądasz :) moje "wiersze" są zawsze otwarte ku Tobie,
Niech PEPSI będzie z Tobą. Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



a wiesz co zastanowiłam się po napisaniu zdania wyżej
i myślę, że nie tylko można śmiertelnie umierać- głupio
rzekłam, można wiele innych " rzeczy", lista nieskończona,
pozdra. ciepła
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



a wiesz co zastanowiłam się po napisaniu zdania wyżej
i myślę, że nie tylko można śmiertelnie umierać- głupio
rzekłam, można wiele innych " rzeczy", lista nieskończona,
pozdra. ciepła
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



a wiesz co zastanowiłam się po napisaniu zdania wyżej
i myślę, że nie tylko można śmiertelnie umierać- głupio
rzekłam, można wiele innych " rzeczy", lista nieskończona:),
pozdra. ciepła

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Somalija   Dobra, posłucham pani rady, przestanę chodzić do dentysty, codziennie zacznę pić piwa, nie będę brał kąpieli i będę non stop jadł mięso, proste i logiczne? Chciałaby pani takiego mężczyznę? I w ten sposób dobiła mnie pani - jest pani wyjątkowo złośliwa i paskudna, byłem bardzo głodny, a pani poszła sobie do wróżki! To jest normalne? Nie, proszę pani, ode mnie ciągle macie jakieś wymagania, a w zamian co dajecie? Żegnam panią! Ta rozmowa do niczego nie prowadzi!   Łukasz Jasiński 
    • @Nefretete   Żegnam pana! Przemądrzały bandyta! A do tego jeszcze na smyczy czarnej mafii - kościoła! Wielki Obrońca ZŁA - wymiotował będę na taką glistę moralną...   Łukasz Wiesław Jan Jasiński herbu Topór 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Dekaos Dondi Zuzia kiedyś zrozumie, a może już zrozumiała, że to za sprawą Stasia wiśnia tak zaowocowała. Fajne opowiadanko, pozdrawiam!

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Nagle każdy z nas wybuchnął śpiewem; A ja radością byłem przepełniony Jaką czuje ptak wypuszczony z klatki, Gdy trzepotem skrzydeł niesiony Przez białe sady i pola zielone; Odlatuje w dalekie strony.   Wszystkich głosy nagle się uniosły; I piękno przyszło jak zachód słońca: Me serce zadrżało od łez; a strach Zniknął... zabrała go pieśń kojąca Każdy był ptakiem, a pieśń nie miała słów; Będziemy ją śpiewać bez końca.   I Siegfried (Listopad 1918):  Everyone suddenly burst out singing; And I was filled with such delight As prisoned birds must find in freedom, Winging wildly across the white Orchards and dark-green fields; on – on – and out of sight.   Everyone's voice was suddenly lifted; And beauty came like the setting sun: My heart was shaken with tears; and horror Drifted away ... O, but Everyone Was a bird; and the song was wordless; the singing will never be done.
    • Odnoszę wrażenie, że z E-kranów coraz bardziej chlorowana woda leci. Jakby jej odcinano dostęp do naturalnej świeżości i tylko sypano (gmatwano) pseudo ulepszacze. Kotłuje się więc w głowach, ale pić trzeba... a może nie trzeba... ? hmm, może teraz jest odpowiedni czas na wykopanie studni. Wiesz skłaniający do refleksji.   Pozdrawiam :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...