Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

mimo dużej ilość drzew, nie potrafimy zasadzić ani jednego

brak komunikacji

dojrzałość narzędzi jak u Lebruna
stroje: epolety na ramionach, pistolety, szable

dalej -

gwoździe, pończochy, gorsety - koniec

mimo dużej ilośći drzew, nie potrafimy wysadzić ani jednego.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



mątwa - "Potrafią zmieniać barwę, dzięki czemu łatwo dostosowują się do koloru otoczenia." - dobry tytuł dla wiersza, a i od razu nastawia czytelnika. Hipokryzja i zmienniość pogladów to dwa słowa charakteryzujące naszą cywilizację

mimo dużej ilość drzew, nie potrafimy zasadzić ani jednego - albo rozumiemy to hiper dosłownie: jak ekolog, albo trochę głebiej: chcemy drzew, czyli spokoju, zdrowia, piękna, jak (natura ~ spokój ) ale nie umiemy nawet namiastki stworzyć

brak komunikacji - albo chłodna ocena, wyrażana przez więksozśc socjologów, ablo ciekawey paradoks - komunikacja -->wzrost ilosci gazow w atmosferze, umieranie lasow, jak to laczyc ze spoleczenstem -> to wlasnie ta komunikacja, ktora zapewnila nam rozwoj i odroznila od zwierzat jest naszym koncem, z drugiej stroyn dziwgnela nas do rozwoju ale teraz zanika (chocby coraz wieksze uproszczneia mowy i problemy duzej czesci spoleczenstwa z formulowaniem mysli)

dojrzałość narzędzi jak u Lebruna
stroje: epolety na ramionach, pistolety, szable

dalej -

gwoździe, pończochy, gorsety - koniec
mimo dużej ilośći drzew, nie potrafimy "wysadzić" ani jednego - a jednak zniszczyc nie umiemy i swiata i zla, ale tylko siebie albo dobro.

Co do wiersza - odbior pozytywny, ale forma mnie nei przekonuje, jak dla mnie peel /moje odczucie/ mowi ale nie patrzy w oczy ;-)

pozdr.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Annna2... fajne to jest, że coś zainspiruje i wchodzimy w rolę peela, z przeczytanej treści. Sprawdziałam Dymytro - nie znałam zupełnie, "Pamfir" - także nie znam, a może powinnam... Podajesz w wierszu obraz wsi, z której chce się uciec... i zabrać marzenia, jeżeli nie zdarzy się śmierć. A.. "tam wciąż szumią drzewa i żalu  wnich nie ma"... jakie to kojące... :) jakby czekały na powrót "tambylców"  i nawet już... "słońce mruga deszczem". .. :) Niełatwo jest być w miejscu, gdzie regułki i tresura stają się tym, co opisała Szymorska*... w "Rzece Haraklita" i jej fraza... (...) może to ciemność w zakłopotaniu mruga? *.... całkiem możliwe. Dałaś symbole, co trochę utrudnia wejście w wiersz. Ja, musiałam poszperać. Dało się... Pozdrawiam.
    • @Łukasz Jurczyk   To bardzo ciekawe, w jaki sposób greccy najemnicy reagowali na upadające imperium perskie.   Narrator wywodzący się właśnie z nich przeprowadza chłodną kalkulację i ma swoją filozofię. Widzi on w upadku Dariusza "prawo natury" - czyli eliminację słabszych. Świetnie ukazany jest oportunizm - tu jest to mechanizm przetrwania. Wybór "nowych panów" wynika z potrzeby znalezienia jakiegokolwiek porządku w chaosie.   Narrator- najemnik ma swój kodeks moralny. Bo są również granice psychologiczne i moralne - granice wytrzymałości, poświęcenia i lojalności. Stawia wyraźną granicę między zdradą a samobójstwem. Nie chce ginąć za ideę czy państwo, które faktycznie już przestało istnieć ("co już umarło") - ceni własne życie.   Jak zwykle - świetny tekst!    Gaśnie blask wodza. Szukam nowego światła, nowego boga i pana.
    • Zegar_mistrz     naprawia mechanizm który czasami zawodzi bo czas bo korozja                          bo rozsypany popiół                     który nie chce się złożyć w bukiet  niezapominajek                                 przecież zegarmistrz  nie utka chwil z wczoraj jego dzisiaj też się błąka jak kundle w deszczu  na progu sąsiadka  jeszcze matka już wdowa   chciałabym jeśli można mam trochę dziwny zegarek   co rok wskazówki cofają się zawsze tego samego dnia kiedy zbieram kwiaty na łące   a gdy mi - te łąki - zabiorą      czerwiec, 2026    
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      .... ostatnia strofka, bardzo ważna... :) Ma moc. @andrew... szanuję całość. Pozdrawiam.
    • nowe drogi tworzą się od spodu jak gałęzie odnawiają zielenią niedługo zakwitną
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...