Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

I nic że nie po równo nogi wszystkim dane
z piętami gładkimi jak dziecinna piąstka
że zginać się nie chcą chociaż ledwie wczoraj
pokonały przecież cztery duże schody

że popatrzeć z góry nie da się na mrówki
kiedy wokół widać równe brzegi nieba
a przecież mówili że to świat się zmienia
a to tylko ciała różne perspektywy

że ze świtu na świt słońce jakby bledsze
gasi lampki w oczach zamiast je zapalać
i że ptaki ciszej z dnia na dzień śpiewają
bo uszy nie słyszą że pora umierać

dawny atłas skóry jak zniszczona mapa
coraz więcej ścieżek ze sobą krzyżując
maluje wciąż obraz wszystkich dni minionych
z mimiki i gestów odczytując przyszłość

nic że nie po równo dane żyć umierać
kiedy palce drobne jak wierzbowe witki
jeszcze chcą rozdawać dotyk drżący wiatrem
który czas z zegara tak jak szyszki strąca

Opublikowano

Jestem bardzo wzruszona. Dużo ostatnio myślę o tym czasie, do którego mi bliżej niż dalej. Jedno jest pewne: niezależnie w jakim stanie człowiek dotrze do tego etapu życia - chce czuć, chce być jak wszyscy inni. Mam nadzieję, że nie uprościłam zbyt mocno.

Opublikowano
jeszcze chcą rozdawać dotyk drżący wiatrem
który czas z zegara tak jak szyszki strąca


Skojarzył mi się zegar z kukułką i podwieszonymi na łańcuszkach szyszkami,
jaki kiedyś wisiał u mnie w domu.

Dobry wiersz.

Pozdrawiam.

PS. Zegar tyka. Wszystkich (S. J. Lec)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nieomal poczułem to wykluwanie, ale przyszło porównanie, ziemia się podobnie wykluwa, pęka kontynent, ciekawe co to będzie? :))
    • trochę tajemnicze wersy można nazwać grypsem poetycznym, dla nielicznych, którym zazdroszczę bo nie cierpię niewiedzy :))
    • @Alicja_WysockaTe głowy to ciekawe instrumenty wiemy, że współdziałają z podświadomością, gdyby działały jeszcze z nadświadomością, to odpowiedzi zadowoliłyby naszą ciekawość i wrażliwość :), a wszystko dzięki kawie???:))) @NatuskaaZadajesz pytanie, które nie potrzebuje odpowiedzi albo się proszą o nie. Najlepszymi są te sprzeczne odpowiedzi, stawiasz na górnolotność i wpływ, na przeciw stanąć może rozsądek tłumiący, czyli np. niemożliwość wzlotu albo upadek jako rodzaj bierności. Wolę jednak podobnie, wpływać, niż biernie opływać ten stan rzeczy obok :)) Dziękuję za zainteresowanie bo daje mi to sygnał do dalszych eksperymentów poezyjnie filozoficznych :))
    • – Hej, słyszysz to? W korytarzu – mówi nerwowym szeptem. – Tak… To musiało wrócić… – Musimy się stąd wydostać, tylko trzeba znaleźć cichy sposób…   Wspomniany rytmiczny stukot wydaje być się szybszy i głośniejszy — Musi być zniecierpliwione…   – Wiem! Rzucę butelką, ono zainteresuje się nią, a my wybiegniemy z domu – niepewnie stwierdza. – Nie wydaje mi się, że damy tak radę… To jest o wiele silniejsze od nas… A wiesz, co się stanie, jak nas złapie, prawda? – Masz racje, z pewnością będzie chciało to zrobić… Jakiś inny pomysł? – Myślę, że musimy wyjść przez okno. Jest to najbezpieczniejsza rzecz, jaką możemy zrobić. – Tak, to jest to. Dobrze, że pod nim jest dach. Będzie mniejsza szansa, że spadniemy…   Lekko skradają się do parapetu i uchylają szybę. Stukot gasi się. Teraz słychać tylko tykanie zegara. W korytarzu rozbrzmiewa ledwo zauważalny głos: „Już czas” Wyłącza się tam światło.   – Cholera! Trzeba uciekać! – Dziewczyna wyskakuje przez okno na kafelkowy daszek. – Poczekaj na mnie! – Próbuje wdrapać na podokiennik, jednak nie potrafi.   Rozlega się dźwięk otwieranych drzwi. Przez kilka sekund jest cicho — jakby każdy oczekiwał, aż to nadejdzie. Nagle histeryczny krzyk chłopca, który łączy się z płaczem przyćmiewa wszystko. Nasila się i nasila i… Zmienia się na śmiech. Jego śmiech. Dziewka zeskakuje i biegnie, ratując życie.
    • @Poezja to życie, dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...